Marek Cecuła - wymyślam nowe rzeczy

Akt kreacji to, jego zdaniem, próba kooperacji i dialogu z użytkownikiem. Jako projektant wprowadza nowe możliwości użytkowe i dekoracyjne, które właśnie tym co nieprzewidywalne, pobudzają do interakcji z obiektem i jego przeznaczeniem.  Marek Cecuła, jedna z najważniejszych postaci współczesnego, polskiego designu, założyciel marki Modus Design i obecny dyrektor artystyczny Ćmielów Design Studio, opowiada o wyzwaniach projektanta oraz o swojej wystawie prezentowanej obecnie w Muzeum Miasta Gdyni. 

Zacznijmy od kwestii, która jest dość często dyskutowana: czy design może być sztuką. Pana twórczość zdaje się twierdząco na nią odpowiadać, bo te dwa obszary, bez względu na to, w którym kierunku bardziej skłania się pana praca, doskonale się przenikają. Dlaczego wciąż powracają wątpliwości wokół tego tematu?

Żeby zrozumieć tę ideę, trzeba poznać trochę historię porcelany, która świetnie to obrazuje. Porcelana od początku pełniła dwojaką funkcję - była użytkowa, ale też dekoracyjna i artystyczna. Tak zaczęło się dziać w Chinach, a potem takie podejście przeniosło się do Europy. Historia porcelany na naszym kontynencie zaczęła się od produkcji figurek czy ornamentów, które były nawet ważniejsze i bardziej cenione niż zastawa stołowa. Stało się tak, ponieważ porcelana jest świetnym i szlachetnym materiałem do wykorzystania jako tworzywo artystyczne. W sztuce współczesnej widać bardzo wyraźnie jej obecność jako formy przekazu artystycznego. Sam zawsze starałem się łączyć sztukę z designem, ale w trakcie tych poszukiwań zrozumiałem, że między sztuką a wzornictwem jest jeszcze coś pośredniego - te dwie dziedziny nakładają się na siebie. Efektem takiego połączenia jest nowa grupa produktów, które nazywamy obiektami artystycznymi. Moja działalność w Ćmielów Design Studio jest platformą takich poszukiwań.

Teoria i praktyka nie zawsze idą w parze. Panu doskonale udaje się łączyć działania w tych dwóch obszarach. W jaki sposób oddziałują na siebie – pana praca pedagogiczna i praca twórcza? Jak jedno dopełnia drugie?

Tak, jedno dopełnia drugie. Praca ze studentami jest bardzo inspirująca, szczególnie pracując z młodym pokoleniem projektantów. Tu widzi się, jak teoria nabiera fizycznego kształtu i jak idee materializują się w produkt. Posługując się nowymi technologiami modelowania, proces tworzenia obiektu 3D jest bezpośredni, szybki i dokładny, to pozwala na łatwe wyprodukowanie prototypów i zbadanie ich praktyczności oraz estetyki.

W jednej ze swoich wypowiedzi podkreślił pan jak ważne są wciąż dla współczesnego człowieka walory humanistyczne i duchowe przedmiotów, którymi się otaczamy. Czy ten wymiar podejścia w projektowaniu rzeczywiście zanika? Dlaczego nie warto z niego rezygnować?

Wartości duchowe i emocjonalne zanikają we współczesnych przedmiotach, ponieważ coraz więcej obiektów wykonywane jest mechanicznie, co wiąże się z brakiem bezpośredniego dotyku ręki twórcy. Dlatego widzimy ostatnio powrót do rzemiosła (craft), gdzie projektanci tworzą swoje produkty w mniejszych ilościach z dużym nakładem ręcznej pracy. To daje społeczeństwu dostęp do produktu, który nie jest wytwarzany masowo, a posiada i nosi ślady artysty i jego przekaz. Szczególnie dzisiaj, kiedy rzeczywistość wirtualna coraz bardziej formuje nasze doświadczenia, obiekty i przedmioty, posiadające autentyczne wartości materialna i emocjonalne, dają nam aktualny kontakt z formą, a nawet z procesem i jego twórcą.

Do swoich projektów lubi pan wprowadzać element nieprzewidywalności. Gdzie przebiega granica tej nieprzewidywalności, jeśli chodzi o sztukę użytkową?

Tworzę często obiekty niekoniecznie przedstawiające typowy wzór czegoś użytkowego, czegoś co już znamy z przeszłości. Wymyślam nowe rzeczy. To próba kooperacji i dialogu z użytkownikiem. Jako projektant wprowadzam nowe możliwości użytkowe i dekoracyjne, które właśnie tym nieprzewidywalnym pobudzają do interakcji z obiektem i jego przeznaczeniem.  

Tendencje w sztuce i projektowaniu są wielokroć wyrazem kondycji i potrzeb społeczeństwa. Co dzisiejsze tendencje mówią o współczesnym człowieku?

Jesteśmy niecierpliwi, chłoniemy nowości i szybko się dostosowujemy do nowych postępów technologicznych. Nabyliśmy konieczność bycia w stałej komunikacji oraz dokumentowania wszystkiego wokoło nas. Technologia dostarcza szeroką platformę interaktywnej kreatywności, która umożliwia sporą samowystarczalność w tworzeniu produktu artystycznego. Mam nadzieję, że ta kondycja buduje bardziej kreatywnego i pozytywnego człowieka.

W swoim życiu sporo pan podróżował. Mieszkał pan i tworzył między innymi w Izraelu, Brazylii czy Stanach Zjednoczonych. W jaki sposób styczność z innymi kulturami wpłynęła na pana podejście do pracy, sposób widzenia czy tworzenia?

Stworzyło to tak zwany charakter uniwersalny (multicultural). To z pewnością wpływa na moją działalność artystyczną oraz pogląd na tematykę, która mnie interesuje. Tworzenie w różnych krajach było ciekawym doświadczeniem, dającym rozpoznanie wartości innych kultur oraz tworzenie nowych środków komunikacji. 

W Muzeum Miasta Gdyni możemy obecnie oglądać retrospektywę pana twórczości "Marek Cecuła - Polskie Projekty Polscy Projektanci". Co możemy zobaczyć na tej wystawie?

MMG po raz pierwszy pokazuje najbardziej obszerną kolekcję moich prac, pochodzącą z różnych okresów. Sam widzę po raz pierwszy tak wielki zbiór moich prac w jednym miejscu. To wiele odrębnych tematów poruszanych na przestrzeni około 30 lat oraz nowe, dzisiejsze prace wzornicze z ćmielowskiego studia. Pokazane w dwóch salach w odrębnych atmosferach, w większości prace artystyczne pochodzące z okresu życia w Nowym Jorku i prace wykonane po powrocie do Polski. Wyprodukowany jest też film o mojej działalności z biograficznym tłem oraz duży katalog. 

Zwykł pan mawiać, że najbardziej ciekawe jest to, czego jeszcze nie ma. Zdradzi nam pan, czym jeszcze nas zaskoczy? Nad czym obecnie pan pracuje?

Pracując jako dyrektor artystyczny Ćmielów Design Studio mam obecnie formalne zadania, ale wiodą one do wprowadzania nowych linii współczesnej porcelany użytkowej i dekoracyjnej na rynek polski nie tylko. Z drugiej strony, mając do dyspozycji studio ceramiczne w środku produkcyjnej fabryki, daje ono duże możliwości kreatywne, które dzielę na część wzornictwa przemysłowego i prace o charakterze artystycznym. Estetyka przemysłowa jest językiem głównym w projektowaniu, lecz interpretacja produktu przemysłowego jest źródłem i językiem nowych konceptualnych prac artystycznych.

 

71
08/2016

Czy może być coś bardziej szlachetnego niż bezinteresowna pomoc tym, których los potraktował okrutnie?