Suchenia wygrywa arktyczny maraton

Piotr Suchenia, biegacz, maratończyk, triathlonista i pracownik Gdyńskiego Centrum Sportu wygrał Spitsbergen Marathon. Polak uzyskał czas 2:54:10 i o prawie 30 minut wyprzedził drugiego na mecie, również Polaka Huberta Odwrota. Brązowy medal przypadł również naszemu rodakowi Edwardowi Szlęzakowi. 


Matylda Promień

Trasa maratonu na największej norweskiej wyspie leżącej na Morzu Arktycznym jest dość wymagająca. Wzrost wysokości trasy wg wskaźnika GPS wyniósł aż 1245 m. Mimo słonecznej pogody, utrudnieniem był fakt, że każdorazowo 8 km trzeba było biec pod wiatr wiejący z siłą 7 m/s, co przy temperaturze oscylującej w okolicy 1° C sprawiało, że odczucie zimna wynosiło około – 10 C. 

- W oddali widać było zaśnieżone szczyty gór, lodowce, wodę, fermę husky, miasto… renifery przechodzące przez drogę. Widoki bezbłędne. To rekompensowało wszystko. Bardzo mocno polecam ten bieg wszystkim, którzy lubią mroźną północ. Kochają spokój, ciszę, przyrodę i bieganie w arktycznym klimacie - mówi Piotr Suchenia. 

Spitsbergen Marathon to 25 maraton w biegowej karierze Piotra Sucheni i drugie zwycięstwo. Warto wspomnieć, że na Spitsbergenie 7 miejsce w biegu na 1 milę zajęła jego żona Iwona, a w półmaratonie 26 miejsce zajął kuzyn Piotra, Daniel Suchenia. 

69
06/2016

Rodzice chcieli, aby został weterynarzem. On sam bardziej widział się w roli ekonomisty. Ostatecznie został żeglarzem.