Ulf Anderson - Abba wiecznie żywa

Współpracę z ABBĄ rozpoczął w roku 1975. Z orginalnym składem koncertował w Europie i Australii. Razem z THE SHOW A TRIBUTE TO ABBA wystąpi 20 marca w Ergo Arenie, gdzie, jak twierdzi trzeba być, bo to gwarancja emocji prosto z lat 70! Do gdańsko - sopockiej Ergo Areny na wyjątkowe widowisko poświęcone legendarnej grupie zaprasza Ulf Andersson – saksofonista ABBY podczas tras koncertowych, współautor hitów zespołu. 


Matylda Promień

Pana przygoda z ABBĄ zaczęła się ponad 40 lat temu i trwa do dziś . Kiedy w zespole pojawiła się sekcja saksofonowa?

Po sukcesie eurowizyjnym ABBA chciała poszerzyć swój repertuar, szukała innych muzycznych rozwiązań. Ja miałem to szczęście, że pracowałem już wcześniej w studio i nagrywałem swoje utwory. Kiedy napisany został utwór „I do, I do, I do, I do, I do” dostałem telefon, że będzie w nim partia saksofonowa i że mam szansę się zaprezentować. To był najważniejszy telefon w moim zawodowym życiu, a z saksofonem i muzyką ABBY od lat przemierzam świat. Dalej, gdy wykonuję swoje solo w piosence „I do, I do, I do, I do, I do” czuję przyjemny dreszcz emocji!

W tym czasie zrodziło się na pewno sporo pięknych muzycznych wspomnień... 

O tak! Pamiętam, że najpierw robiliśmy trasę koncertową w Europie, w 1977 roku udaliśmy się do Sydney, gdzie powstawał akurat film ABBA The Movie. Lecąc na koncerty do Australii nie spodziewaliśmy się, że zespół osiągnął już tam taki poziom popularności. Ludzie zajmowali miejsca przy stadionie kilka dni przed pierwszym koncertem, by być tam i stać jak najbliżej sceny. Każdy występie  gromadził  ponad 50 tysięcy fanów zespołu. Byliśmy zszokowani, wiedzieliśmy, że nasza muzyka dociera do różnych części świata, ale te tysiące fanów, którzy mimo burzy i silnego wiatru byli obecni na otwartym stadionie i bawili się przy każdym utworze przerosło nasze najśmielsze oczekiwania!

Od roku 2001 wykonuje pan piosenki ABBY w nieco innym składzie. Jakim projektem jest The Show A Tribute To ABBA?

Od 15 lat jestem zaangażowany w ten projekt, występujemy na scenach całego świata: od Ameryki Południowej po daleką Azję. Kilka dni temu wróciliśmy z Rosji, w Moskwie publiczność była fantastyczna. To projekt długofalowy, który już od lat spotyka się z pozytywnymi recenzjami. Mamy za sobą 700 koncertów, fani ABBY nam zaufali. Tę trasę w marcu kończymy w Gdańsku, więc wszystko będzie dopracowane. 

Jak przebiegają tegoroczne koncerty?

W ekipie jest kilku muzyków z właściwego zespołu, więc nie zmieniamy aranżacji piosenek, staramy się w 100% oddać oryginalny dźwięk i styl. Mamy na sobie stroje z tamtych czasów, dziewczyny do złudzenia przypominają Fridę oraz Agnethę i mają wielki szacunek do wokalistek ABBY. Oczywiście, to tylko hołd składany zespołowi, ale robimy wszystko, by widz poczuł się jak na koncercie w latach 70. Jedyna różnica jest w ilości muzyków na scenie – w tym roku koncertuje z nami Londyńska Orkiestra Symfoniczna. Wystąpimy drugi raz w Ergo Arenie i to mnie bardzo cieszy, bo w Polsce grałem jeszcze przed rozpoczęciem współpracy z ABBĄ...

Również była to muzyka pop?

Nie, to były mocniejsze brzmienia. Jesienią w 1962, zaczęliśmy w Warszawie i miesiąc podróżowaliśmy po Polsce. Był bas, bębny, a ja uczyłem się saksofonu w zespole. Szokiem były komunistyczne realia tamtej Polski dla nas, młodych chłopców z zachodniej Europy. Wtedy też zaprzyjaźniłem się z Robertem, basistą z Krakowa i kontakt utrzymujemy do dziś. 

Co wyjątkowego ma w sobie muzyka ABBY, że zachwyca kolejne już pokolenia fanów?

ABBA to swoisty fenomen, który tworzą właśnie ludzie. Unikalna jest interakcja z fanami, którzy wręcz kochają przeboje zespołu, identyfikują się z nimi do tego stopnia, że niepotrzebne są nowe piosenki. Gdziekolwiek nie pojedziemy, ludzie znają te hity, często mają z nimi emocjonalną więź i myślę, że to właśnie sympatycy ABBY stoją za jej trwającym sukcesem. 

Zatem jeśli niezdecydowany fan ABBY nie zakupił jeszcze biletu na The Show A Tribute To ABBA - dlaczego powinien wybrać się 20 marca do Ergo Areny?

THE SHOW A TRIBUTE TO ABBA po prostu tak bardzo przypomina ABBĘ, że jeśli polski fan chce zobaczyć, jak wyglądały nasze koncerty z oryginalnym składem, to musi przyjść na marcowy koncert. Staramy się zrobić wszystko, by oddać prawdziwą magię ABBY. Pomagają nam nowoczesne efekty, więc scenografia, światło i dźwięk stoją na najwyższym poziomie. Często słyszymy opinie, że THE SHOW A TRIBUTE TO ABBA wygląda i brzmi jak oryginalny zespół – niebawem w Gdańsku będzie można się przekonać. Zapraszamy serdecznie! 

 

65
02/2016

Opera nie ma przed nim tajemnic. Najlepszym na to dowodem jest trzykrotnie wygrana przez niego Wielka Gra, właśnie z tego tematu.