Fotogeniczny socjalizm

Fotografuje ludzi w tych codziennych, jak i tych zupełnie niezwykłych, historycznych momentach. Chris Niedenthal to jeden z najbardziej cenionych fotoreporterów w Polsce. O sile swoich zdjęć opowiadał podczas spotkania z cyklu Star Speakers, które odbyło się w Sky Club Olivia Business Centre.  

Chris Niedenthal współpracował m.in. z takimi magazynami, jak "Newsweek", "Time", "Der Spiegel", "Geo" i "Forbes". W 1978 roku, tuż po wyborze Karola Wojtyły na papieża, jako pierwszy zrealizował reportaż w jego rodzinnym mieście Wadowicach. W 1986 roku otrzymał nagrodę World Press Photo za portret sekretarza generalnego węgierskiej partii komunistycznej, Jánosa Kádára. Spektakularnych, znaczących zdjęć zrobił mnóstwo. Szczególnie upodobał sobie portrety i rzeczywistość socjalistycznej Polski.

W Olivia Business Centre fotograf zaprezentował swoje zdjęcia przedstawiające życie codzienne w czasach socjalizmu i jego absurdy. Nie zabrakło też zdjęć ze strajku w Stoczni Gdańskiej, czy słynnego zdjęcia księgi parafialnej, w której ksiądz Edward Zacher dokonał wpisu o powołaniu kardynała Wojtyły na Stolicę Piotrową.

– Wybór Polaka na papieża odmienił moje życie. Okazało się bowiem, że jestem w dobrym miejscu o właściwym czasie. Nikt się Polską nie interesował, a tu nagle oczy całego świata skierowały się na naszą ojczyznę. To rozwinęło moje możliwości – mówił Chris Niedenthal.

Wielkie wrażenie zrobiły też zdjęcia z okresu stanu wojennego oraz z czasów PRL-u w naszych "bratnich" państwach, a więc w Rumunii, NRD, na Węgrzech, czy w Czechosłowacji, a także zdjęcia dokumentujące zburzenie Muru Berlińskiego i Aksamitną Rewolucję.

56
05/2015

Chociaż w tym roku skończy 40-tkę widzowie, znajomi i ludzie ze świata kultury i sztuki mówią o nim młody Stuhr.