Co nowego w medycynie estetycznej - Vi Peel - peeling gwiazd

Na czym polega fenomen tego zabiegu?

Vi Peel przeznaczony jest do każdego rodzaju cery. Może być robiony o każdej porze roku, pod warunkiem, że nie przesadzimy ze słońcem. Wyjątkowy jest również jego skład. Zawiera fenol, który jest stosowany w medycynie do głębokiego peelingu, zawiera kwas tretinoinowy, witaminę C, TCA a także kwas salicylowy.

Za co odpowiadają te składniki?

Odpowiadają za zniszczenie połączeń między komórkami naskórka i prowadzą do jego złuszczenia. Mają też działanie przeciwstarzeniowe. Ten zestaw substancji, oprócz tego, że porządkuje nam warstwę zewnętrzną skóry również pobudza fibroblasty do produkcji nowego kolagenu i elastyny. Przez to polepsza się jakość skóry. Powierzchnia jest wygładzona, najdrobniejsze zmarszczki ulegają spłyceniu. Buzia jest odświeżona, odmłodzona, nabiera blasku, jej koloryt zostaje wyrównany. Kwas salicylowy ma dodatkowe działanie lecznicze przy zmianach trądzikowych.

Czy ten rodzaj peelingu zalecany jest w przypadku wrażliwej skóry?

Są cztery rodzaje Vi Peel, również dla skóry wrażliwej w wersji klasycznej. Skóra naczynkowa na pewno nie jest przeciwwskazaniem.

Kolejną zaletą tego zabiegu jest jego efekt, widoczny po bardzo krótkim czasie. Nie trzeba go także wielokrotnie przeprowadzać.

Efekty jego działania są nieporównywalne z tymi, jakie dają zwyczajne peelingi. Oczywiście można powtórzyć zabieg po 3 miesiącach, ale już po jednej wizycie jego działanie jest bardzo widoczne. Na drugi dzień po zabiegu możemy spodziewać się rumienia. Od trzeciego dnia skóra zaczyna się łuszczyć. Szóstego dochodzi do siebie, a siódmego powinna być już w stanie idealnym. Nazywam ten zabieg, środowym, choć czas po zabiegu nie jest długi to jednak jest widoczny i warto zrobić to przed weekendem. W tym czasie pacjentka stosuje zestaw kremów o właściwościach nawilżająco – gojących i chroniących przed promieniowaniem UV.

52
01/2015

Charakterystyczna burza blond loków okala dziewczęcą buzię. Drobną sylwetkę rozsadza wulkan energii. Trudno na Karolinę Trębacz nie zwrócić uwagi.