Fair play w sądzie i na korcie

Choć tegoroczne Ogólnopolskie Mistrzostwa Radców Prawnych i Aplikantów były trzynastymi w historii, to jednak z pewnością nie należały do pechowych. Dopisała zarówno pogoda, jak i nastroje. Najlepszym tego dowodem była uroczysta gala wieńcząca całe wydarzenie, która odbyła się w sopockim hotelu Sheraton. 

Na kortach Sopockiego Klubu Tenisowego radcowie prawni walczyli zaciekle, ale przede wszystkim fair play. Tak jak i na co dzień w swoich kancelariach. Co więcej, cechy, które na co dzień pomagają radcom prawnym w sądzie, również przydają się na korcie.

– Tenis wymaga tego, by opanować swoje nerwy. W pracy też tak właśnie jest. Dodatkowo bardzo ważna jest koncentracja i praca nie tylko mięśniami, ale także głową – potwierdza Bartosz Paczesny z Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku.

W przypadku Bartosza Paczesnego te dwa elementy idealnie współgrały, bo gdańszczanin, w parze z Romualdem Piątkowskim, zajął pierwsze miejsce w kategorii podwójnej mężczyzn. Ale były też inne recepty na sukces.

– Moim przepisem na sukces jest przede wszystkim wytrwałość, odrobina sprytu oraz umiejętność poznania słabych stron przeciwnika, a więc trochę tak, jak w codziennej pracy – dodaje Joanna Neumann de Spallart z Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie (II miejsce w kategorii gra podwójna pań i I miejsce w kategorii panie open).

Pani Joanna w finale kat. Open pokonała Monikę Rajską, reprezentującą Okręgową Izbę w Gdańsku. Okazja do rewanżu nadarzyła się w deblu i tutaj górą była Monika Rajska, która grała w parze z Dorotą Chrabotą.

Z roku na rok turniej przyciąga coraz większą ilość uczestników. Co więcej, debiutanci nierzadko od razu zajmują miejsca na podium.

– W tenisa gram już od ósmego roku życia. Jestem na pierwszym roku aplikacji radcowskiej, stąd mogłem już wziąć udział w rywalizacji. Jestem pozytywnie zaskoczony, że zabawa tu była aż tak dobra – mówi Paweł Bilicki ze Szczecina (I miejsce w kategorii open panów).

Ogólnopolskie Mistrzostwa Radców Prawnych i Aplikantów to poza sportową rywalizacją przede wszystkim okazja do spotkań i integracji.

– Turniej to wspaniała integracja przez sport, a co za tym idzie – rywalizacja. Staramy się jednak, by była to rywalizacja w duchu fair play. Promujemy też aktywny tryb życia już wśród bardzo młodych osób, z którymi przyjeżdżają uczestnicy. Jest to bowiem także impreza o charakterze rodzinnym – podsumowuje Tomasz Nawrot, dyrektor mistrzostw.

Za dnia prawnicy rywalizowali na kortach, a wieczorami brali udział w imprezach integracyjnych. Jedna z nich odbyła się w sopockiej Zatoce Sztuki, w której prawnicy obejrzeli i wysłuchali koncertu Kamila Bednarka. 

50
11/2014

Niewielu jest ludzi, którzy z takim uporem i cierpliwością, a jednocześnie nie tracąc humoru spełniają swoje marzenia ku zaskoczeniu niedowiarków.