Nie taki gramofon straszny, jak go malują

Intryguje, przywołuje wspomnienia, wzbudza pożądanie. Ale też często podchodzimy do niego z rezerwą, boimy się, że nasza wiedza w temacie audio jest zbyt uboga, by w pełni docenić jego walory. Tymczasem gramofon, bo o nim mowa, wcale nie jest trudny w obsłudze, nie trzeba też mieć audiofilskiej wiedzy, by w pełni wykorzystać jego niebagatelne możliwości.


Max Radke

Słuchanie muzyki z płyt winylowych tworzy pewien specyficzny klimat.  Puryści twierdzą, że dźwięk pochodzący z gramofonu analogowego przewyższa jakością dźwięk pochodzący z odtwarzacza płyt kompaktowych i plików MP3. 

– Bardzo ważne są kwestie związane z doborem poszczególnych elementów gramofonu – sam gramofon, ramię, wkładka, przedwzmacniacz itp. Jest to najbardziej skomplikowana część zakupu tego rodzaju źródła, dlatego podobnie jak konfigurację i montaż (np. wkładki) warto zostawić specjaliście – mówi Marcin Chrząszcz z gdańskiego salonu Premium Sound. 

Dalej tak naprawdę jest tylko z górki, bo po krótkim szkoleniu w salonie klient nie będzie miał problemów z obsługą i konserwacją gramofonu i płyt. Nie należy się również bać dostępności płyt – coraz więcej wydawnictw można dostać na winylu, a w sieci działają serwisy wyspecjalizowane w dostarczaniu dobrze wytłoczonych albumów i to praktycznie niezależnie od rodzaju słuchanej muzyki.

Od czego zacząć przygodę z gramofonem? Idealnym pomysłem na pierwszy gramofon będzie jeden z modeli australijskiego Pro-Ject’a. Oferta tej firmy jest dość zróżnicowana, a podstawowy model Debut Carbon z ramieniem z włókien węglowych i wkładką Ortofon 2M-Red (1570 zł.) pozwala już poczuć magię analogowego grania. Szeroki wachlarz wkładek takich jak duński Ortofon, brytyjski Goldring, czy japońska Nagaoka pozwala na poprawienie brzmienia oraz dostosowanie go do własnych preferencji.

– Dla posiadaczy hi-endowych systemów na początek polecam jednak gramofon Avid Ingenium. Jest to prosta konstrukcja, jednak pozwala na spore modyfikacje poprzez założenie nawet najlepszych ramion – mówi Marcin Chrząszcz. 

Jednym z najważniejszych elementów odpowiedzialnych za jakość dźwięku w trakcie odtwarzania muzyki jest podstawa. Odpowiada za tłumienie drgań, które mogą wypaczyć charakterystykę sygnału zapisanego na płycie. Często też użytkownicy gramofonów są przekonani, że największą brzmieniową różnicę przynosi wymiana wkładki. 

– Nie jest to do końca prawdą, ponieważ niektóre gramofony "nie chcą" grać z konkretnym rodzajem wkładki, z innymi zaś grają świetnie. Ponadto ważna jest sama konstrukcja gramofonu. Wieloletnia praktyka dowiodła, że dobry gramofon z niedrogą wkładką zagra zawsze o wiele lepiej niż w tym samym budżecie średnie urządzenie z bardzo dobrą i dość drogą wkładką – przekonuje Michał Gogulski z firmy Hi-End Corner, jeden z najlepszych specjalistów budujących systemy gramofonowe w Polsce 

Można więc powiedzieć, że każdy aspekt ma swoje znaczenie i trzeba umiejętnie dobrać gramofon, ramię, wkładkę i przewód sygnałowy. Różnicę może zrobić także przedwzmacniacz gramofonowy, a już na pewno wkładka. Na rynku jest multum różnych wkładek. Można kupić wkładkę za 300 zł, a najdroższe, np. marki Air Tight, potrafią kosztować nawet 35 tysięcy złotych.  

– Skoro już jesteśmy przy finansach, to warto porównać jakość dźwięku ze średniej klasy gramofonu i z dużo droższych innych źródeł cyfrowych. I co się wtedy dzieje? Niemal wszyscy, nawet w ślepych testach, wybierają dźwięk z gramofonu jako lepszy. Mówię to z pełnym przekonaniem – średniej klasy gramofon z niezbyt nawet drogą wkładką, poprawnie skonfigurowany deklasuje jakością i fizjologią dźwięku dużo droższe źródła cyfrowe. Przy czym różnica cenowa często jest dwu lub nawet trzykrotna – mówi Tomasz Kwiatkowski z firmy Mediam, która jest oficjalnym przedstawicielem cenionej marki gramofonowej, Nottingham Analogue i marki Ortofon, światowej ekstraklasy w dziedzinie igieł i wkładek. 

Wystarczy odrobinę cierpliwości i wiedzy żeby poprawnie skonfigurować gramofon, a potem przez długi czas cieszyć się znakomitej jakości dźwiękiem, i to za nieporównywalnie mniejsze pieniądze niż w przypadku innych źródeł. Gramofonu nie trzeba się bać, wystarczy się z nim zaprzyjaźnić, by cieszyć się niespotykaną jakością dźwięku przez długie lata. 

Polecane artykuły

nic
40
01/2014

Parafrazując słowa króla Francji, Ludwika XIV „państwo to ja”, Zbigniew Gutkowski mógłby z czystym sumieniem powiedzieć o sobie „polskie żeglarstwo oceaniczne to ja”.