Slow life na skuterze

Stojąc w korku nerwowo spoglądamy na zegarek, przeskakujemy przez kolejne stacje radiowe, zastanawiamy się, jak bardzo już jesteśmy spóźnieni i jak wiele drożejącego paliwa marnujemy. Nagle bezczelnie, ot tak po prostu mija nas skuter. I jak tu nie zazdrościć?

Skutery to dzisiaj nie tylko wygodny środek lokomocji, czy modny gadżet. To przede wszystkim styl życia, synonim niczym nie skrępowanej swobody i znak czasów. 

WŁOSKA DUMA

Boom na skutery rozpoczął się tuż po II Wojnie Światowej. W 1946 roku włoski inżynier Corradino D’Ascanio, twórca m.in. projektu pierwszego współczesnego helikoptera, na zlecenie firmy Piaggio, skonstruował solidny i niedrogi pojazd - Osę (z wł. Vespa). Ten charakterystyczny model  o „wąskiej talii” i szerokim nadkolu szybko zyskał na popularności i skutecznie dodawał barw tamtym czasom. Wkrótce wspólnie z modelem Lambretto (ten powstał w 1947 roku) „Osa” zaczęła podbijać serca masowych odbiorców na południu Europy. 

Vespa swoje „wielkie wejście” miała w filmie „Rzymskie wakacje” (1953) z Audrey Hepburn i Gregorym Peckiem w rolach głównych. Hepburn jako księżniczka Anna tak spektakularnie mknęła swoją GTV 250, że zapewniła pojazdowi popularność na kolejne pół wieku. Vespa przetrwała do dzisiaj, stając się chyba najbardziej pożądanym skuterem na świecie i - obok makaronu i pizzy - najbardziej rozpoznawalną włoską marką narodową. Taką markę chciała mieć także i Polska, gdzie zaczęły powstawać kolejne cuda motoryzacji, choć początkowo skutery w naszym kraju uważane były za kapitalistyczną fanaberię. 

OSA Z POLSKI

Jednak na początku lat pięćdziesiątych w Warszawskiej Fabryce Motocykli zaczęła rodzić się Osa. Wygrała z Odrą, Żukiem i Bąkiem, bo przygotowano kilka prototypów. Produkcja seryjna skutera o symbolu M50 ruszyła w 1959 r. Dzięki nietypowo dużym kołom i doskonałemu zawieszeniu (mało który skuter z tego okresu miał amortyzatory hydrauliczne) nadawał się zarówno do turystyki, jak i jazdy miejskiej. Cieszył się sporym wzięciem, choć kosztował aż 17 tysięcy zł. Na motocykl WFM wystarczało wtedy niecałe 10 tysięcy. Warto wspomnieć, że w 1959 r. średnia płaca wynosiła 1453 zł, skuter był więc dobrem luksusowym.

Mówiąc o polskich skuterach nie sposób nie wspomnieć o modelach Komar i Ogar produkowanych przez Zakłady Rowerowe Romet, które również dumnie woziły naszych młodych rodaków w czasach PRL-u. I choć bardziej były to motorowery niż skutery, to jednak jazda na nich była wtedy bardzo powszechna. Podobno jeszcze większą frajdę od samej jazdy sprawiało ich rozkręcanie i drobne naprawy. Za to pewnym jest, że niejeden nastolatek poderwał na ten sprzęt uroczą koleżankę. Tylko w 1961 roku sprzedano blisko 4000 sztuk „Komarów”. Jeździli nim listonosze, urzędnicy, młodzież,  dorośli,  klasa robotnicza. 

STYL ŻYCIA

Sezon 2013. Na skutery wsiadają nastolatki, pracownicy biur, biznesmeni, celebryci… Wszyscy, którzy cenią swój czas, a przy okazji chcą mieć fajny i modny gadżet. 

– Trzy lata temu zupełnie przypadkiem wszedłem do małego salonu Vespy w Krakowie i to była moja miłość od pierwszego wejrzenia – śmieje się Maurycy Chodorowski, właściciel trójmiejskich restauracji Toscana i Pomodoro, posiadacz skutera Vespa GTS Super Sport 300 cm3. – Ten model to niepowtarzalny styl nostalgicznych lat 70., nie rezygnując jednocześnie z nowoczesnej technologii. To najbardziej usportowiona wersja, a jazda takim jednośladem, to chyba najlepszy sposób poruszania się po mieście. To tak naprawdę styl życia, bo Vespy nie kupuje się „ot tak” – dodaje Maurycy Chodorowski. 

Co to dokładnie znaczy? Wystarczy powiedzieć, że produkcja Vespy trwa nieprzerwanie od 1946 roku. Do tej pory wyprodukowano ponad 130 modeli Vespy. Powstał nawet model dostosowany przez armię francuską do przewożenia i używania broni maszynowej.

- Jazda na Vespie stała się synonimem wolności, niezależności, podboju przestrzeni i stylu życia uwiecznionego przez kino, prasę, literaturę i przekaz reklamowy epoki. Ten styl życia to dolce vita, oparty na wolności, pięknie i szacunku do otaczającego świata. To nic innego, jak slow life. Ten duch lat 60., nowoczesność lekko zabarwiona nutą nostalgii wciąż powraca, za tym przecież tęsknimy - dodaje Maurycy Chodorowski. 

SKUTER NA TRZECH KOŁACH

Niektórzy nie wyobrażają sobie już codziennego życia bez skutera. Szukają też modelu doskonałego, który spełni ich wszystkie oczekiwania. 

-  Od wielu lat przemieszczam się skuterami. W tym roku przyszedł czas na zmianę pojazdu. Analizując dostępne modele zwracałem uwagę na bezpieczeństwo, komfort jazdy oraz praktyczność w codziennym użytkowaniu – mówi Piotr Jakimiak, współwłaściciel Akademii Kulinarnej Fumenti w Gdańsku. - Wybór padł na Piaggio Mp3 w wersji LT o pojemności silnika 300cc. Pojazd o nietypowej konstrukcji, bo na trzech kołach. Często ludzie przecierają oczy ze zdumienia, gdy stoję na światłach i nie podpieram się nogami – dodaje ze śmiechem Piotr Jakimiak. 

Skutery cieszą się ogromną popularnością niemalże na całym świecie. We Francji rocznie sprzedaje się ich blisko 170 tys., w Niemczech ponad 80 tys., zaś w Polsce jedynie 20 tys., choć liczba ta systematycznie wzrasta. Poruszanie się skuterem rzeczywiście staje się stylem życia, co pozostaje nie bez znaczenia dla branży modowej. Firmy odzieżowe prześcigają się więc w pomysłach, jak stylowo ubierać miłośników tych jednośladów. Liczy się przede wszystkim dobry kask, obuwie i designerska bluza. Nie zapominajmy też, że ważny jest design samego pojazdu. Największą popularnością cieszą się modele typu retro (a raczej retro-futurystyczne), na uwagę zasługują też te samodzielnie „pomalowane” przy pomocy aerografu. 

SKUTERY PRZYSZŁOŚCI

Jazda skuterem pod wodą? Dlaczego nie! Podwodny model zapewnia zejście na głębokość 12 m, a „przejażdżka” taka trwać może nawet trzy godziny. Taka podróż może być jednak dość niekomfortowa. Kierowca cały czas musi mieć na głowie hełm wypełniony powietrzem, a co gorsza nie może osiągnąć prędkości większej niż 6 km/h. Zdecydowanie bardziej przyziemne są skutery ekologiczne, jak np. amerykański Vertix VX-1, choć jego koszt to ponad 32 tys. zł.  Znacznie tańsze są za to skutery elektryczne (cena ok. 7-8 tys. zł), idealne do pracy, na zakupy, czy na wyjazd za miasto. 

Jedno jest pewne, najbardziej kultowe i sprawdzone marki skuterów jak Vespa, Piaggio, czy Gilera cieszyć się będą niesłabnącą popularnością. Ich ceny wahają się od 7 do nawet 40 tys. zł. Wciąż znajdują swoich nabywców, a nawet „zakochanych od pierwszego wejrzenia” fanów na całym świecie. Czy skutery będą skuteczną konkurencją dla samochodów? Na pewno śmiało mogą stanąć w szranki, bo są zdecydowanie tańsze i łatwiejsze w prowadzeniu. Ponadto pokusa omijania korków jest nieodparta… 

SKUTEREM PRZEZ ŚWIAT

Chcesz przekonać się do skuterów? Wakacje to świetna do tego okazja. Jeśli spędzasz je na południu Europy, warto zainteresować się wypożyczeniem tego najtańszego i najwygodniejszego środka lokomocji. We Włoszech zrobisz to bez problemu, nie posiadając nawet prawa jazdy za cenę ok. 45 euro (kultowa Vespa może kosztować nas trochę więcej – ok. 65 euro za dzień). 

Podobne oferty znajdziemy w Chorwacji, Turcji czy Hiszpanii. To doskonały sposób na sprawne i niedrogie zwiedzanie. A jeśli już złapiecie skuterowego bakcyla, koniecznie pomyślcie o kolejnych podróżach „skuterem przez świat”.  Szerokiej drogi!

34
07/2013

W Sopocie pojawiła się, by otworzyć wernisaż wystawy fotograficznej „Zwierzaki świata”.