Subaru XV - japoński samuraj

Trochę legendarnej Imprezy, trochę niezawodnego Forestera i sporo nowych rozwiązań, które sprawiają, że marka Subaru ma w końcu w swojej ofercie crossovera z prawdziwego zdarzenia. Mowa o modelu XV, który niedawno zadebiutował na polskim rynku. Mieliśmy okazję go przetestować, a samochodu do testu użyczył gdański diler Subaru Zdanowicz.

Powiedzmy sobie szczerze – XV do przystojniaków nie należy, ale jak mawiają wierni fani tej japońskiej marki, Subaru ma jeździć, a nie wyglądać. I trzeba przyznać, że XV jeździ. Jeździ znakomicie. Pod maską może się znaleźć jeden z trzech silników typu boxer. Benzynowy 1.6 o mocy 114 KM oraz 2.0 o mocy 150 KM, a także 2-litrowy Diesel o mocy 147 KM. My testowaliśmy dwulitrowego benzyniaka z automatyczną skrzynią biegów. Nie jest to z pewnością wersja dla amatorów agresywnej jazdy. Subaru XV „setkę” osiąga w czasie 10,7 sek., co jak na moc 150 KM i dość wysoki moment obrotowy wynoszący 196 Nm, jest rezultatem przyzwoitym, ale nie imponującym. Nie to jest jednak w tym samochodzie najważniejsze.

Jego największym atutem są właściwości jezdne. Świetnie trzyma się drogi, bez problemów pokonuje większe zakręty i przede wszystkim świetnie radzi sobie w trudniejszym terenie, co nie jest takie oczywiste w przypadku konkurencyjnych crossoverów. Subaru pozostało wierne tradycji i wyposażyło model XV w symetryczny napęd na wszystkie koła, co w połączeniu z 22-centymetrowym prześwitem daje już spore możliwości jazdy w trudniejszych warunkach. Wraz z napędem na cztery koła, nad zachowaniem właściwego toru jazdy czuwa system ESP, co sprawia, że temu samochodowi można w pełni zaufać. Kierowcy bardziej zaawansowani technicznie z pewnością docenią też możliwości jazdy z wyłączonym systemem ESP. Samochód nawet jak wpadnie w poślizg, to łatwo można go z niego wyprowadzić.

Nowym Subaru XV jeździliśmy po kaszubskich bezdrożach, by na koniec sprawdzić jego możliwości na dawnym torze motocrossowym w Adventure Parku. I dopiero tutaj poznaliśmy jego największe zalety. Nierówności auto pokonuje bardzo dzielnie, a zawieszenie jest tak zestrojone, że nawet dużych dziur nie odczuwamy aż tak mocno. Błotnista, mokra nawierzchnia, strome podjazdy nie robią na nim żadnego wrażenia. Podobnie jak olbrzymie dziury zalane wodą i błotem – napęd Symmetrical AWD zdał egzamin na szóstkę.

Subaru XV jest samochodem wygodnym i przestronnym, choć gdyby z tyłu było trochę więcej miejsca, to pewnie nikt by się nie obraził. Cztery dorosłe osoby podróżują nim jednak bardzo wygodnie i komfortowo. Problem może być tylko zapakowaniem walizek dla czterech osób, bo pojemność bagażnika to tylko 380 litrów. Ale to szczegół.

Na co jeszcze warto zwrócić uwagę w tym samochodzie? Na pewno na bezpieczeństwo. 5 gwiazdek w teście Euro NCAP i 90 procentowa skuteczność ochrony dzieci, to wskaźniki, które mogą zachęcić do zakupu osoby mające dzieci. XV posiada także Inteligentny System Ratunkowy (ISR), który za pomocą sygnału GPS przekazuje informacje o zdarzeniu do centrum monitoringu, co umożliwia szybką pomoc. W standardowym wyposażeniu mamy tu przednie i boczne poduszki powietrzne, kurtyny z przodu i z tyłu oraz poduszkę powietrzną chroniącą kolana kierowcy. Subaru XV jest bardzo dobrze wyposażone, nawet w podstawowej wersji Active. Cena podstawowego modelu z silnikiem o pojemności 1,6 litra z 5-biegową skrzynią manualną kształtuje się na poziomie ok. 88 000 zł. Najtańsza wersja, z dwulitrowym silnikiem benzynowym i 6-stopniową skrzynią manualną, kosztuje ok. 99 000 zł. Najtańszy diesel to wydatek ok. 113 000 zł. Cennik zamyka wersja 2.0 D Exclusive za ok. 140 000 zł.

23
06/2012

„Czuję się jak zbity pies... nagle wszystko traci sens. Miesiące przygotowań, cała nadzieja, tysiące kilometrów, te wszystkie wyrzeczenia - wszystko bierze w łeb przez małą dziurkę w przewodzie od wspomagania.