Zmysłowy minimalizm Karima Rashida

Opływowa linia, prosta forma, do tego jasne, energetyczne kolory. Projekty Karima Rashida są zmysłowe, minimalistyczne, pozytywne. Chcę pozbawić świat nostalgii – powtarza.

Kiedy przyjechał do Nowego Jorku, nie miał nic: pieniędzy, karty kredytowej, pracy, mieszkania. Zaryzykował, bo jak sam twierdzi: życie projektanta w kanadyjskim Toronto nie było łatwe. Co innego wielokulturowa, tolerancyjna stolica wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych – tutaj Karim Rashid, syn Brytyjki i Egipcjanina, znalazł przestrzeń do tego, by stać się żywą legendą wzornictwa przemysłowego.

Różowy to nowy czarny

„Jeśli naturą człowieka jest życie w przeszłości, to istotą zmiany świata jest zmiana natury człowieka” – deklaruje Rashid. W życiu i w pracy kieruje się zasadą otwartości umysłu, tworzy przedmioty użytkowe, które mają zmienić otoczenie, dodać mu pozytywnej energii. „Chcę pozbawić świat nostalgii” – powtarza podczas wywiadów. Na dowód tego prawie zawsze przychodzi ubrany w różową koszulę, tłumacząc swój wybór tym, że jest to najbardziej energetyczny i pozytywny kolor. „Różowy to nowy czarny” – mówi.

Miłość do różu i innych żywych barw przekłada się na jego projekty. Zdecydowana większość z około 3000 tysięcy stworzonych przez niego przedmiotów to rzeczy kolorowe, chociaż projektant stara się nie narzucać jednej barwy, pozostawić odbiorcy wybór. Dobrym przykładem są meble i dodatki stworzone dla firmy BoConcept.

– Karim Rashid, współpracując z BoConcept, starał się stworzyć meble i dodatki, które spodobają się zarówno miłośnikom klasycznej elegancji, jak i tym, którzy wolą nowoczesne, barwne wzornictwo. Kupując meble projektanta, można decydować o ich kolorze, wybierając z kilku dostępnych wzorów. Mamy zarówno zieleń, pomarańcz, niebieski, jak i bardziej stonowane barwy – tłumaczy Monika Machowska, dekorator gdyńskiego salonu firmy BoConcept.

Na dywanie od Karima nie mogło oczywiście zabraknąć charakterystycznego dla niego, różowego podpisu. Najbardziej kolorowe projekty Rashida wybierane są przede wszystkim przez osoby ceniące sobie nowoczesny design.

– Trudno jednoznacznie określić, do jakiej grupy odbiorców trafiają projekty Karima Rashida, ale na pewno przeważają klienci młodzi, którym odpowiada zabawa wyrazistymi kolorami, niespotykana forma i kształt jego przedmiotów – przyznaje Ireneusz Urbaś, właściciel firmy Studio Marzeń, oferującej ceramikę sanitarną, płytki ceramiczne i tapety projektu Karima Rashida.

Karim Rashid – jeden z najbardziej uznanych projektantów zajmujących się wzornictwem przemysłowym na świecie. Urodził się 52 lata temu w Kairze, ma egipsko-brytyjskie korzenie. Ukończył wzornictwo przemysłowe na Uniwersytecie Carleton w kanadyjskiej Ottawie. Dziś mieszka i prowadzi swoje studio w Nowym Jorku. Stworzył ponad 3000 projektów, z których około 300 zdobyło ważne nagrody. Jego prace znajdują się w stałych kolekcjach 20 galerii i muzeów na całym świecie, między innymi w nowojorskim MoMA i paryskim Centre Pompidou. Karim Rashid jest projektantem wszechstronnym, tworzy meble, dodatki, sprzęt AGD, opakowania produktów, a także projektuje wnętrza sklepów, hoteli, restauracji. Ma na swoim koncie współpracę z prestiżowymi markami, takimi jak Alessi, Giorgio Armani, Kenzo, Estee Lauder, Issey Miyake, Sony, Toyota, Umbra. Swoje projekty tworzy w duchu zmysłowego minimalizmu: cechują je miękkie linie, brak kątów prostych, funkcjonalność, niewielkie rozmiary, odważny kolor.

Zmysłowy minimalizm

Nie tylko kolor, ale też wyjątkowa forma i charakterystyczny opływowy kształt przedmiotów Karima Rashida wyróżniają go na tle innych projektantów. To jemu właśnie przypisuje się stworzenie angielskiego słowa „blobject”, które oznacza przedmiot użytkowy o miękkich liniach i braku kątów prostych. Sam projektant określa swój styl mianem zmysłowego minimalizmu. Opływowe formy przekładają się też na funkcjonalność przedmiotów projektowanych przez Rashida.

Niepozorne, plastikowe krzesło Oh stworzone dla marki Umbra podbiło i nadal podbija serca klientów, sprzedając się w ponad milionie egzemplarzy. Dlaczego? Bo mimo prostoty, jest wygodne.

– Tak samo popularne są krzesła z kolekcji Ottawa, które mają charakterystyczne, opływowe oparcie w kształcie liścia. To najlepiej sprzedające się meble Karima Rashida w gdyńskim salonie BoConcept. Nie zajmują zbyt wiele miejsca, nie zabierają przestrzeni, a jednocześnie są niezmiernie wygodne – przekonuje Monika Machowska.

Sztuka tkwi w szczególe

Rashid powtarza, że sztuka użytkowa jest dla każdego i że wszystkie rzeczy, którymi się otaczamy, mają znaczenie, dlatego powinny się nam podobać. Banał, frazes, komunał? Można by tak pomyśleć, gdyby nie fakt, że projektant ma w swoim portfolio mnóstwo gadżetów i dodatków na każdą kieszeń. Breloki do kluczy stworzone dla firmy Rosenthal – mini arcydzieła, które można zamówić w trójmiejskich salonach firmy. Rashid projektuje też stołową zastawę i, co ważne: umieszcza na niej istotne symbole – kopie swoich tatuaży, które uważa za własne hieroglify, odcisk palca, szkice z dzieciństwa. O tym, że sztuka Rashida to nie tylko projektowanie dużych wnętrz i mebli, świadczą stworzone przez niego popularne butelki bobble.

– To butelki z filtrem węglowym, który oczyszcza wodę podczas picia, dzięki czemu można do nich wlać zwykłą wodę z kranu. W ten sposób oszczędza się surowiec i pieniądze. Projekt Karima Rashida jest przede wszystkim ładny, estetyczny, a poza tym butelki są bardzo praktyczne, o czym świadczy ich popularność na całym świecie. Przydają się w pracy, na uczelni, podczas uprawiania sportu – tłumaczy Marek Kamiński, właściciel gdańskiej firmy dystrybuującej butelki na terenie Polski.

Rashid nie jest bezpośrednio utożsamiany z ekologią, ale jak sam przyznaje – ma ona na niego coraz większy wpływ. To jeden z projektantów, który idzie z duchem czasu, dlatego w pełni zasługuje na miano nowoczesnego. „Wierzę, że powinniśmy żyć w zupełnie innym świecie” – pisze w manifeście Rashid – „w świecie pełnym współczesnych, inspirujących przedmiotów”.

Tu kupisz projekty Karima Rashida

BoConcept - Gdynia, Jana z Kolna 2 – meble i dodatki z kolekcji Ottawa
CRS - Gdańsk, Klonowa 4 – butelki bobble
Duka - Galeria Bałtycka – butelki bobble
Let’s Art Cafe - Sopot, Dom Zdrojowy – gadżety z kolekcji Blobnik Rosenthal
Galeria Bałtycka i Klif – breloki
Studio Marzeń - Gdynia, Chwaszczyńska 9 – płytki ceramiczne firmy Porcelanatto, ceramika sanitarna firmy Cielo, tapety firmy Marburg

23
06/2012

„Czuję się jak zbity pies... nagle wszystko traci sens. Miesiące przygotowań, cała nadzieja, tysiące kilometrów, te wszystkie wyrzeczenia - wszystko bierze w łeb przez małą dziurkę w przewodzie od wspomagania.