Rasowy potwór z Le Mans


Max Radke

Dziesięciocylindrowy silnik o pojemności 5,2 litra rozwijający moc 525 KM i rozpędzający auto do 316 km/h - takie jest Audi R8 w mocniejszej, podrasowanej wersji. Taki właśnie samochód jeździ po trójmiejskich drogach wzbudzając podziw fanów sportowych samochodów. Obok krwistoczerwonego bolidu o agresywnej sylwetce nie można przejść obojętnie.

Właścicielem samochodu jest trójmiejski przedsiębiorca prowadzący dużą firmę budowlano – instalatorską u naszych zachodnich sąsiadów. Chciał jeździć sportowym autem, wypróbował wiele modeli, ale gdy po raz pierwszy wsiadł do Audi R8, już po chwili wiedział, że to jest właśnie to, czego szuka. W tym samochodzie urzekła go przede wszystkim technologia wykorzystywana w samochodach Audi mających za sobą długą serię zwycięstw w prestiżowym wyścigu Le Mans.

Układ dziesięciu cylindrów daje nieograniczone możliwości imponujących osiągów. Gdy dodamy do tego niewielką masę i przyśpieszenie takie, że wgniata w fotel, to nic dziwnego, że czujemy się jak w samolocie. Audi R8 5.2 FSI quattro przyspiesza od zera do 100 km/h w 3,9 sekundy, a prędkość 200 km/h osiąga zanim upłynie 10 sekund. Seryjnie R8 V10 wyposażane jest w nowoczesny układ regulacji zawieszenia: Audi magnetic ride. W ciągu milisekund dostosowuje on charakterystykę zawieszenia do profilu drogi i sposobu jazdy kierowcy. Audi R8 5.2 FSI quattro ze swoimi szeroko rozstawionymi kołami pewnie przylega do drogi. Atletyczne proporcje i mocne nadkola podkreślają jego możliwości. Model ten, jako pierwszy samochód na świecie, został zaopatrzony w całkowicie diodowe reflektory. Nowoczesna technika zapewnia niższe zużycie paliwa i lepsze odzwierciedlenie światła dziennego. Stylistyka Audi R8 znalazła wielkie uznanie w oczach specjalistów, o czym świadczy podwójne zwycięstwo w konkursie „World Car of the Year Awards”

Audi R8 V10 FSI

Rok produkcji: 2009; Silnik: 5.2 V10 FSI; Moc: 525 KM; V max: 316 km/h; Moment obrotowy: 530 Nm; 0-100: 3.9 s.; Masa: 1620 kg

20
01/2012

Gdy 7 lat temu schodziła ze sceny w blasku chwały, dla wielu to był szok. Jej piosenki nuciła cała Polska, a czerwone korale stały się prawdziwym symbolem polsko - czeskiej przyjaźni.