Bawarczyk z Kalifornii

BMW X6

prestiz

Terenowe możliwości, sportowe osiągi i rasowy wygląd. Do tego prestiż niemieckiej marki. To wszystko,a nawet więcej otrzymuje właściciel pierwszego na świecie SUV-a-coupe – BMW X6.

Najważniejsze w tym samochodzie są rozmiary – podkreśla Krzysztof Pleszewski, właściciel BMW X6, który prowadzi w Gdańsku salon BMW. – X6 ma prawie 5 metrów długości i niespełna 2 metry szerokości. Do tego dochodzi wysokość, prawie 1,7 metra. Idealne auto rodzinne – można pomyśleć. Tymczasem okazuje się, że pomimo wielkich rozmiarów samochód skrywa w swoim wnętrzu zaledwie cztery miejsca. Co prawda każdy z ogromnych skórzanych foteli pomieści nawet największego pasażera, jednak kłopot będą mieli siedzący z tyłu. I nie chodzi tu o miejsce na nogi, którego jest aż nadto, ale o opadający ku tyłowi dach.

– Brak miejsca na głowę rekompensuje bagażnik – uważa Pleszewski. – W katalogu piszą, że ma aż 570 litrów. Wiem jedno, jak potrzeba to zmieszczę do niego bez kłopotu bagaże całej rodziny na tygodniowy wyjazd w góry i zostaje jeszcze miejsce na rakiety do squasha.

BMW X6 powstał w 2008 r. – od początku do końca w południowej Kalifornii USA.

– Nikt inny tak bardzo jak Amerykanie nie lubi dużych i luksusowych samochodów – wyjaśnia Pleszewski. – By odróżnić to auto od pozostałych luksusowych miejskich terenówek, spece od marketingu BMW nazwali auto SAC, czyli Sport Activity Coupe.

Po wsunięciu kluczyka w szczelinę zaczyna się zabawa. Auto delikatnym dźwiękiem przypomina o zapięciu pasów, włącza się również doskonale brzmiący zestaw audio. Aby uruchomić silnik, wystarczy wcisnąć przycisk, który budzi do życia tego trzylitrowego diesla.

Projektanci BMW osiągnęli rzecz niebywałą. Udało im się zbudować samochód, który z zewnątrz wygląda potężnie, a zza kierownicy sprawia wrażenie mniejszego niż jest w rzeczywistości. A przecież BMW X6 waży ponad dwie tony! Co sprawia, że mimo swoich rozmiarów auto tak dobrze się prowadzi? Aktywny układ kierowniczy o zmiennym przełożeniu. Dzięki niemu samochód, niezależnie od prędkości, zawsze jedzie dokładnie tam, gdzie chce kierowca.

– Jednak to nie wszystko. Auto jest dosłownie naszpikowane zaawansowaną technologią – zachwala swój pojazd pan Krzysztof. – Jest aktywny napęd na wszystkie koła xDrive, który sprawdza się w terenie, dalej jest też Dynamic Performance Control, który odpowiada za podział momentu obrotowego pomiędzy tylnymi kołami – wymienia.

Wykończenie – spodoba się nawet najbardziej wymagającym. Wnętrze BMW to bowiem wzór doskonałości. Każdy element jest dopracowany do granic przyzwoitości, a wykorzystane materiały (skóra, miękkie tworzywa i drewno) są najwyższej jakości. Do tego ergonomia – wszystkie włączniki są pod ręką kierowcy.

Przednie fotele dzieli masywna konsola, na której znajduje się przełącznik zmiany biegów, przycisk uruchamiający hamulec ręczny oraz jedno pokrętło do sterowania komputerem pokładowym, nawigacją oraz systemem audio. Znalazło się również miejsce na spory schowek w podłokietniku oraz uchwyty na kubki.

Według Krzysztofa Pleszewskiego X6 jest samochodem wyjątkowym pod każdym względem. Począwszy od możliwości na drodze – po wykonanie. A co z ceną? Za nowy egzemplarz Niemcy każą sobie słono zapłacić. Podstawowa wersja samochodu kosztuje ponad 270 tys. zł. A to jest dopiero początek długiego cennika.

– To spora suma, zgadza się. Ale to auto jest warte tej ceny – przekonuje Pleszewski.

JAKUB WIELICKI

Dane techniczne:

Silnik
: Wysokoprężny
– xDrive 35d
Pojemność: 2933
Cylindry/zawory: 6/4 Moc [KM/obr./min]: 285/4400
Maksymalny moment obrotowy [Nm/obr./min]: 580/1750-2250
Prędkość maksymalna: 236 km/h
Przyspieszenie: 0-100 km/h 6,9 s
Zużycie paliwa: 8,3 l/100 km

2
01/2010

Atrakcyjna, skromna, stanowcza i pracowita. Wierząca w ideały i w to, że polityka wcale nie musi być „brudna”.