Joanna Krupa Nie jestem fashion victim

Ujęła ludzi swobodą, luzem, spontanicznością i sporym dystansem do siebie - Joanna Krupa była zdecydowanie najjaśniejszą gwiazdą imprezy Secret Lashes Fashion Show w sopockim hotelu
Sheraton.

Ujęła ludzi swobodą, luzem, spontanicznością i sporym dystansem do siebie - Joanna Krupa była zdecydowanie najjaśniejszą gwiazdą imprezy Secret Lashes Fashion Show w sopockim hotelu
Sheraton. Modelka poprowadziła imprezę w taki sposób, że chyba nikt z publiczności nie żałował, że nie było awizowanego wcześniej Oliviera Janiaka. Po imprezie „Prestiż“ zamienił z popularną „Dżoaną” kilka słów.

Na Secret Lashes Fashion Show zobaczyliśmy najnowszą kolekcję duetu Paprocki & Brzozowski. Podobała się Pani kolekcja?

- Bardzo mi się podobała. Jest bardzo kobieca i światowa. Nawet teraz mam na sobie sukienkę od Paprockiego i Brzozowskiego. Jest sexy. Oni dobrze czują kobiety, wiedzą, co jest trendy, co się nam podoba. Chciałabym, aby zrobili wielką karierę za granicą. Ja zawsze staram się promować polskich projektantów. Uważam, że są very talented.

- Jaki jest Pani stosunek do mody? Śledzi Pani najnowsze trendy czy raczej traktuje modę z przymrużeniem oka?

- Pracuję w show biznesie więc siłą rzeczy muszę wiedzieć co się dzieje w modzie, ale kupując coś dla siebie, nie kieruję się aktualnymi trendami, tylko wybieram to, co jest dobrze skrojone, ładnie wygląda i wygodnie na mnie leży. Absolutnie przy zakupach nie kieruję się znanymi metkami, markami. Uwielbiam modę, ale nie jestem fashion victim.

- Mieszka Pani w Stanach Zjednoczonych, bywa Pani często w Polsce. Co mają Polki, czego nie mają Amerykanki?

- Polki to chyba the most beautiful women in the world. Słowiańska uroda jest bardzo ceniona w świecie mody, czego przykładem są kariery takich dziewczyn, jak Anja Rubik, Magdalena Frąckowiak, czy Kasia Struss. Polki mają wyraziste rysy twarzy, które rzucają się w oczy, wyróżniają się w tłumie. Cheekbones, czyli wystające kości policzkowe, smukłość... Polki swą nieprzeciętną urodą bardzo wyróżniają się na tle innych narodowości. Ponadto Polki bardziej, niż Amerykanki, dbają o siebie. 

- A co przeszczepiłaby Pani z Ameryki na polski grunt? Czego z kolei brakuje nam Polakom, choćby w sensie osobowościowym?

- Ja jestem osobą bardzo otwartą, spontaniczną, uśmiechniętą i po przyjeździe tutaj zauważyłam, że Polacy są skryci, poważni, nie otwierają się tak od razu. Kiedy się do kogoś uśmiecham, ten uśmiech nie jest odwzajemniany. W Ameryce to naturalne, że na uśmiech odpowiada się  uśmiechem. tam jest feedback, tutaj niekoniecznie. Nawet na castingi do programu Top Model dziewczyny przychodzą smutne. Zatem więcej uśmiechu.