Antyczny galimatias

Miejsce to stwarza aurę tajemniczości. Archaiczne dodatki, antyczne klasyki dodają wnętrzom niezwykłego klimatu podsycanego historią. Można śmiało powiedzieć, że rezydencja w samym sercu Sopotu posiada duszę.

Nie są to zwykłe pomieszczenia, lecz wnętrza z wyjątkowym klimatem. Wyczuwalny jest tu zapach XIX-wiecznych ksiąg i wszędobylskich dodatków takich jak spinki do gry w polo, rodzinne fotografie i starodawne świeczniki. W tle słychać chrobotanie starej podłogi, stukot fortepianowych klawiszy i nieustanne tykanie zegarów.

 

Z duszą i historią

Dom ma ciekawą historię. Został wybudowany w 1933 roku i jak twierdzi właściciel, mieszkał w nim pierwszy wojewódzki konserwator zabytków Jan Borowski. W późniejszych latach miejsce to było zamieszkiwane przez różnych artystów i znanych ludzi m.in. przez Krystynę Bytnar, kuzynkę „Rudego” ze słynnej powieści Aleksandra Kamińskiego „Kamienie na szaniec”.

Pan Jarosław, z pochodzenia Karaim, to trójmiejski biznesmen i inwestor. Właścicielem posiadłości został pięć lat temu. Podczas zakupu nie sugerował się tylko i wyłącznie historią tego miejsca, ale również atrakcyjną lokalizacją, przestrzennym ogrodem oraz powierzchnią, która wynosi 500 m². Dom stał się wymarzonym miejscem dla czteroosobowej rodziny. Jednak, aby wnętrze nadawało się do codziennego użytku musiało przejść dużą metamorfozę.

 Dom potrzebował gruntownego remontu. Na poczet kuchni zlikwidowaliśmy pokój gościnny, a na miejscu kuchni powstała spora łazienka – tłumaczy właściciel. – Zależało mi również, aby zachować stare elementy takie jak mosiężne klamki, drewniane okna, które przeszły renowacje, zaokrąglane schody z ozdobną poręczą, czy ceramiczne czarno – białe płytki znajdujące się na podłodze w łazience – dodaje.

 

Powiew antyku

W domu unosi się aura minionej epoki. Salon przypomina starodawną komnatę tajemnic składającą się z dwóch pomieszczeń oddzielonych wielkogabarytowymi drzwiami. Ściany w tonacji dojrzałej wiśni oraz oliwki doskonale pasują do parkietu w jodełkę. Natomiast złoto – brązowe zasłony nadają tajemniczy charakter aranżacji.

Jedno z pomieszczeń spełnia rolę saloniku przeznaczonego na relaks. Swoje miejsce znalazł tu m.in. szkarłatny komplet wypoczynkowy, kominek zaprojektowany przez właściciela, niebotycznie wielki, ozdobny żyrandol, czy obraz przedstawiający bezpruderyjną młodą kobietę.

W domu jest też wielofunkcyjny salon. Tutaj gra się na fortepianie, czy relaksuje na stylowej sofie. Natomiast podczas popołudniowej wizyty przyjaciół w pokoju można wypić kawę oraz pooglądać stare albumy ze zdjęciami. W pomieszczeniu znajduje się również serwantka z gustowną starą porcelaną oraz antyczna komoda.

Salonie kryje wiele zagadkowych rzeczy. Jedną z nich jest nietypowa gra składająca się z 37 różnokolorowych kulek. Niektóre z nich barwą przypominają skorupkę ślimaka. Jak tłumaczy właściciel, celem gry jest eliminowanie kulek po przekątnej. Gracz może czuć się zwycięzcą tylko wtedy, gdy z pola wyciągnie wszystkie kule.

 

Zamiana miejsc

Właściciel posiadłości przerobił pokój gościnny na kuchnię i jadalnię. Powodem zmiany był dostęp do pomieszczenia od strony salonu i korytarza. Wnętrze doskonale współgra z resztą domu. Ściany w tonacji kawy z mlekiem pasują do białych ram okiennych. Natomiast drewniana podłoga przeszła solidną odnowę oraz cyklinowanie. Wszystkie sprzęty kuchenne zostały sprytnie zabudowane w drewnie. Z kolei granitowe blaty były wykonywane na zamówienie. Wyjątkowym miejscem znajdującym się nieopodal jest weranda, która łączy się z kuchnią. W porze letniej jest to idealne miejsce na poranną kawę i śniadanie.

 

Antyczna toaletka

Każde pomieszczenie w tym domu wzbudza zainteresowanie oryginalnym eklektyzmem. Tak jest również w przypadku łazienki, do której wejście ukryte jest za 100-letnim kominkiem usytuowanym na korytarzu. Łazienka jest bardzo przestrzenna, a inspiracją do pokazania jej w ten sposób były stare podłogowe kafle. Do nich właśnie właściciel dobrał czarną tapetę ze stylowym wzorkiem oraz kremowe kafle pod nowoczesnym prysznicem. Swoje miejsce znalazła tu również antyczna toaletka z lustrem w złotej ramie.

Dom jest ogromnym antycznym archiwum. W każdym pomieszczeniu znajduje się coś, co zwraca na siebie uwagę. Właściciel posiadłości najbardziej lubi ten dom za mikroklimat, który unosi się w każdym pomieszczeniu domu.

13
03/2011

Kobieto! Puchu marny! - grzmiał nasz rodzimy wieszcz.