Metaloplastyczne przestrzenie

Gdyby zapytać przypadkowych osób, czym jest metaloplastyka – niewielu z nich umiałoby odpowiedzieć. Jednak ta dziedzina sztuki artystycznej i użytkowej jest częścią naszego życia. Wyroby metaloplastyczne posiada każdy z nas, ale również przestrzeń miasta jest nimi licznie obsadzona. Czym jest ta działalność? I wreszcie, czy to ona sprawia, że ulice stają się piękniejsze? Na te pytania odpowiada Natalia Wielebska z gdyńskiego Traffic Design – czyli grupy ludzi, którzy od lat poprawiają estetykę miast m.in. za pomocą metalu. 

Metaloplastyka, mimo swojej mało popularnej nazwy, nie jest zajęciem nowym. Swoich korzeni może upatrywać już w czasach prehistorycznych, kiedy człowiek zaczął tworzyć różnego rodzaju wyroby metalowe. Jednak dopiero w czasach starożytnych metaloplastyka zyskała na większej popularności, gdy zaczęły pojawiać się także pierwsze dzieła artystyczne. To w tych czasach mocno stawiano na biżuterię, ozdobność elementów użytkowych czy po prostu sztukę. Ale to współcześnie ta dziedzina święci swoje triumfy – a to wszystko przez nowoczesne technologie. 

- Metaloplastyka w ogólnym rozumieniu to bardzo szeroka dziedzina, obejmująca działania artystyczne czy wytwórcze z metalu. Z jednej strony są metaloplastyczne produkty użytkowe, jak świeczniki czy ramy do luster. My, jako Traffic Design, wprowadzamy do przestrzeni miejskiej takie obiekty wykonane z metalu, jak szyldy, płaskorzeźby oraz zrealizowane w ubiegłym roku dwie rzeźby wolnostojące. Dziś cyfrowa obróbka pozwala na uzyskanie wielu kształtów i wzorów, efektów 2D i 3D– komentuje Natalia Wielebska z gdyńskiego
Traffic Design.

Działania w metalu tradycyjnie obejmują te wykonywane „na zimno”, czyli kucie, wyginanie, cięcie czy wyklepywanie. Są również sposoby wykorzystywania innych technik, jak kowalstwo artystyczne, złotnictwo, grawernictwo czy galwanizacja. Oba sposoby charakteryzują się ingerencją w metal i zmieniania go do wymaganego kształtu. Jednak współcześnie to komputery przejmują pracę ludzkich rąk. Człowiek odpowiada głównie za projekt, resztę robi maszyna. 

- Projektując w metalu jest kilka podstawowych zasad, które trzeba brać pod uwagę. Technologie CNC, czyli komputerowego cięcia materiałów, pozwalają na bardzo wiele. To, co ręka typografa stworzy na papierze – można wyciąć za pomocą komputera w skali 1:1. Jednak całe dzieło zaczyna się od pomysłu, potem powstaje brief, czyli badamy, co musimy wziąć pod uwagę projektując dany obiekt - innych działań wymaga rzeźba, innych szyld. Do wszystkiego potrzebna jest znajomość warunków, uwzględnienie opinii osób i jednostek decyzyjnych, zdobycie wymaganych zgód. Projekty dopasowujemy do architektury pod kątem wizualnym, ale też możliwości technicznych. Z projektu potem wykonywany jest obiekt, a następnie jest on instalowany - dodaje Wielebska.

Z jednej strony więc metaloplastyka zajmuje się wytwarzaniem dzieł o charakterze użytkowym. Jednak nie przeszkadza to w nadawaniu końcowemu produktowi sznytu artystycznego. Zwłaszcza, że potem te metalowe dzieła sztuki mają istnieć w przestrzeni publicznej. Czy sztuka może być użytkowa? Czy metaloplastyka może upiększyć miasto?

- Moje prywatne przekonanie jest takie, że metaloplastyka jest sztuką, ale jednocześnie w wielu naszych realizacjach nadrzędna jest funkcja. Mamy na swoim koncie realizacje stricte artystyczne, takie jak rzeźby i realizacje graficzne, informacyjne, mające również  charakter sztuki. Przykładem może być Żłobek Niezapominajka z ilustracją Patryka Mogilnickiego. Zatem wszystko zależy od rodzaju obiektu czy jego przeznaczenia. Większość realizowanych przez nas projektów ma charakter artystyczny, nawet jeśli są to elementy informacji czy reklamy – mówi Natalia Wielebska.

Wydaje się, że działania metaloplastyczne cieszą się coraz większą popularnością. Na budynkach wiszą szyldy, w przestrzeni pojawiają się metalowe bramy i napisy. Przypominają o dawnych czasach, jeszcze zanim na ulicach zaczął dominować plastik. Tani i prosty w przetwarzaniu, jednak współcześnie znany jako ucieleśnienie kiczu. 

- Kiedy zaczynaliśmy naszą działalność szyldową na ulicach rzeczywiście dominowały plastikowe kasetony. Jednak to nie do końca tak, że to my wymyśliliśmy metalowe szyldy, te znane są od wieków, a my wykorzystując nowoczesne technologie do tej tradycji nawiązujemy. Metal to materiał bardzo wdzięczny w działaniach projektowych. Jest trwały i jednocześnie nie jest bardzo drogi. To są właśnie te czynniki, które wpływają na popularność metaloplastyki – łatwość, trwałość i cena materiału – podsumowuje Wielebska.

 

Szyld Biura Podróży

Autor: Jacek Wielebski

Miejsce: Gdańsk

Szyld biura podróży to semafor przedstawiający globus. Projekt był inspiracją dla powstania jednego z szalików zrealizowanych przez Traffic Design z marką odzieżową „Pan tu nie stał”. Obiekt stanowi bezpośrednie nawiązanie do tematu działalności firmy, czyli właśnie podróży po świecie. A jednocześnie wpisuje się w estetykę Starego Miasta.

 

 

Żłobek Niezapominajka

Autor: Patryk Mogilnicki

Miejsce: Gdynia

Metaloplastyczny projekt o charakterze informacyjno-artystycznym. Budynek został przemalowany na stonowany, biały kolor oraz otrzymał ilustrację, która ma cieszyć dziecięce oczy i uczyć ich estetyki przestrzeni. Dzięki zmianom budynek wygląda na bardziej uporządkowany i schludny i wpisuje się w ideę zespołu Traffic Design, czyli nawiązywanie do modernistycznych korzeni architektury. 

Focha

Autor: ZPTD: Renia Maj, Eugenia Tynna, Jacek Wielebski, Paweł Wiśniewski

Miejsce: Gdynia

Kolejna realizacja w Gdyni, tym razem przy współpracy z miastem. Tu także prace miały na celu uspójnienie estetyczne przestrzeni. Zmieniła się elewacja i detale, takie jak oznaczenia budynków i płoty, przy ulicy Focha. Zespół ZPTD zorganizował jeden, autorski i specjalnie przeznaczony na tę uliczkę styl plastyczny. Tworzą go kształty geometryczne oraz grafiki, wykonane z prętów, jak np. latarnia morska, wpisana w balustradę. 

Lampa w Bramie Chlebnickiej

Autor: Jacek Wielebski

Miejsce: Gdańsk

Projekt ten to współczesny obiekt metaloplastyczny, nawiązujący do tradycji szyldów i detali gdańskiego Starego Miasta. Lampa spełnia funkcję użytkową i rozświetla przestrzeń pod bramą, a jednocześnie jest artystyczna – zdobi te miejsce. Swoja estetyką wpisuje się tożsamość tego miejsca oraz stanowi punkt informacyjny z nazwą ulicy.