Sztuko, trwaj!

Do pierwszych dni kwietnia w Sopocie zobaczyć można wystawę wybranych dzieł z kolekcji Marii i Marka Pileckich. Ekspozycja to prawdziwy rarytas dla miłośników sztuki współczesnej – zwłaszcza tej poświęconej człowiekowi, z całą jego ulotnością. W końcu sztuka taki właśnie ma cel: sprawiać, by to, co przemijalne, trwało na wieki.

Wystawa pt. „Życie przemija, a sztuka trwa” to zbiór wyselekcjonowanych dzieł należących do  Marii i Marka Pileckich, znanych olsztyńskich kolekcjonerów sztuki. W skład ekspozycji wchodzą nie tylko obrazy, lecz również rzeźby, grafiki i rysunki – słowem cały wachlarz mediów  i artystycznych wypowiedzi autorstwa łącznie kilkuset twórców z różnych regionów kraju, a także z poza jego granic.

Ten swoisty wielogłos – za sprawą kuratora wystawy, Henryka Cześnika – spaja się w jedną narrację; narracje o tyle istotną, że stanowiącą ważny element pejzażu polskich zbiorów sztuki współczesnej. Osią zebranych dzieł jest wspólny kręgosłup humanistyczno-egzystencjalny odwołujący się do wizji człowieka we współczesnym świecie. Pierwotny tytuł kolekcji – „Życie” – znakomicie to odzwierciedla. 

– Wagę kolekcji zawsze potwierdzają nazwiska artystów znanych i uznanych, a tych jest tu pokaźna ilość – tłumaczy Henryk Cześnik, kurator wystawy. – Znaczną część kolekcji zajmuje twórczość Jana Lebensteina. Mamy tu też takie nazwiska jak Andrzej Wróblewski, Franciszek Starowieyski, Juliusz Studnicki, Andrzej Strumiłło, Nikifor Krynicki, Jerzy Nowosielski, Eugeniusz Markowski, Maria Jarema, Jan Dobkowski, Edward Dwurnik, Zdzisław Beksiński, Kiejstut Bereźnicki, Adam Myjak i wielu innych wybitnych artystów – wymienia. 

Artysta wielu technik

Jedynym z artystów, którego prace nie bez kozery weszły w skład prezentowanej kolekcji, jest nieżyjący już dziś Andrzej Wróblewski, znakomity wileński malarz powojenny. Krytycy sztuki wielokrotnie podkreślali, że Pileccy szczególną sympatią obdarzali właśnie twórczość Wróblewskiego. Jako jedni z nielicznych kolekcjonerów uczestniczyli bodaj we wszystkich wernisażach jego prac – i tych organizowanych w kraju, i zagranicznych.

Wileński malarz był nie tylko artystą praktykiem. Zdobycie dyplomów na dwóch różnych uczelniach krakowskich pozwoliło mu objąć stanowisko pracownika dydaktycznego Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Spełniał się także jako krytyk artystyczny, choć na kartach historii polskiej sztuki zapisał się przede wszystkim jako utalentowany malarz 

Z prac, które pozostawił po sobie, wybija się bunt i zamiłowanie do eksperymentalnych działań twórczych. Wróblewski przez lata poszukiwał własnej drogi artystycznej, swobodnie przemieszczając się między abstrakcją i figuracją. Inspirował się socrealizmem i odważnie odwoływał do własnych przeżyć wojennych, dodając pracom nieprzesadzonego dramatyzmu. Ulubionymi technikami, w których tworzył, było malarstwo olejne, rysunek, grafika oraz gwasz.

Prestiż Magazyn Trójmiejski jako patron medialny wydarzenia serdecznie zaprasza na wystawę do Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie. 

 

Życie przemija, a sztuka trwa. Kolekcja Marii i Marka Pileckich 

miejsce: Państwowa Galeria Sztuki w Sopocie

kurator: Henryk Cześnik

ekspozycja: od 9 stycznia do 4 kwietnia 2021 roku

dni otwarcia wystawy: od wtorku do niedzieli w godzinach 11:00-19:00

 

121
01/2021

Przez jednych uwielbiany, a przez innych znienawidzony. Co nie zmienia faktu, że jest noblistą, byłym liderem Solidarności i byłym prezydentem Polski.