Zimą nie siedź w domu!


prestiz

Często narzekamy, że zimą nie ma zbyt wiele do roboty. Dni są krótkie, na dworze panuje mróz i śnieg. Wieczory chętnie spędzamy więc z kubkiem rozgrzewającej herbaty opatuleni ciepłym kocem. Ale nie wszyscy! Są tacy, którzy tę porę roku kochają i wykorzystują jej urok, jak najlepiej potrafią.

Sporty zimowe cieszą się w Polsce coraz większą popularnością. Jazda na łyżwach to jedna z  najbardziej rodzinnych i zarazem jeden z tańszych sposobów na aktywny wypoczynek o tej porze roku. By uprawiać ten sport nie trzeba nigdzie wyjeżdżać czy kupować drogiego sprzętu. W Trójmieście i okolicach możliwości aktywnego wypoczynku jest bowiem wiele. 

Może na łyżwy?

Popołudnie spędzone na lodzie będzie dobrym pomysłem zarówno na rodzinny wypad albo romantyczną randkę. Karolina i Piotr z Gdańska regularnie chodzą na lodowisko na Placu Zebrań Ludowych.

– Minimum raz w tygodniu staramy się pójść na łyżwy – opowiadają Prestiżowi. – W tym celu zakupiliśmy własne łyżwy, żeby za każdym razem nie wypożyczać ich na miejscu. Dzięki temu, że nie stoimy w kolejce do wypożyczenia sprzętu szybciej wchodzimy na lód. Staramy się wybierać takie pory, kiedy jest najmniej ludzi, czyli w tygodniu na ostatnią ślizgawkę lub w weekendy z samego rana. Lód jest zawsze ładnie wyrównany i można sobie pośmigać – śmieje się Karolina.

Warto również wspomnieć o zaletach, jakie niesie za sobą uprawianie tego sportu. Łyżwiarstwo poprawia bowiem nie tylko postawę, ale również koncentrację i wyrabia zmysł równowagi. Do wysiłku angażujemy wszystkie partie mięśniowe, wzmacniając w ten sposób nogi, brzuch, ramiona i przede wszystkim kręgosłup. Nauka jazdy na łyżwach jest szczególnie korzystna dla dzieci, gdyż poprawia koordynację oraz poczucie rytmu. Jeżeli boimy się urazów, możemy zainwestować w dodatkowe ochraniacze i kask.

W Trójmieście mamy cztery lodowiska, z czego trzy z nich są kryte. Najpopularniejszym miejscem dla amatorów łyżwiarstwa jest gdańska hala Olivia. Jeździć można też pod namiotem na Placu Zebrań Ludowych. W Gdyni sztuczna ślizgawka znajduje się przy Młodzieżowym Domu Kultury a w Sopocie romantycznym klimatem kusi lodowisko pod gołym niebem u stóp Grand Hotelu. Po udanej zabawie na lodzie warto zakończyć wieczór spacerem na molo lub gorącą czekoladą w jednej z sopockich knajpek na „Monciaku”.

Dla aktywnych - narty

Pomimo tego, że Pomorze kojarzone jest przede wszystkim z morzem, okolice Trójmiasta to również raj dla amatorów jazdy na nartach i snowboardzie. Dzięki licznym wzniesieniom zapaleńcy mają tu okazję potrenować przed wyjazdem w wysokie góry. Każdy stok wyposażony jest w wyciąg, działają wypożyczalnie sprzętu, szkółki narciarskie, a przerwy między zjazdami można niemal wszędzie wykorzystać na ogrzanie się przy kominku, zjedzenie czegoś na ciepło i wypicie ciepłej herbaty, a nawet grzańca.

– W tym roku wybieramy się także na narty do Przywidza – dodają Karolina z Piotrem. – Przede wszystkim dlatego, że stok jest bardziej płaski i można podszkolić swoje umiejętności. Marzy mi się spróbować wreszcie jazdy na desce – opowiada Karolina.

Najbardziej znanym stokiem narciarskim na Kaszubach jest Wieżyca, gdzie mamy do wyboru dwa stoki narciarskie - Wieżyca Kotlinka (wyciąg liczący 320 m długości)  i Wieżyca Koszałkowo (posiada stok o długości 300 m). To właśnie tam najczęściej wybierają się całe rodziny, by potrenować jazdę na nartach. Wyciąg dziecinny, dla początkujących oraz dwa tory do snowtubingu (zjazdów na oponach) każdemu zapewnią niecodzienne wrażenia.

– Moja przygoda z nartami rozpoczęła się kilkanaście lat temu właśnie w Wieżycy – wspomina Krzesimir, fotograf z Trójmiasta. – Gdy byłem uczniem przyjechałem tutaj z rodzicami na weekend. Tata wypożyczył mi narty i przez cały wieczór uczyłem się jak utrzymać równowagę zjeżdżając z małych pochyłości. Później jeszcze przez wiele lat odwiedzałem to miejsce zimową porą. Polecam każdemu – dodaje.

Na nartach i na... dętkach

Najdłuższym stokiem narciarskim może pochwalić się Przywidz. Trasa ma aż 600 metrów długości, a na samą górę dostaniemy się dzięki dwóm wyciągom orczykowym. Jest też baby lift, czyli wyciąg dla najmłodszych i uczących się, snowtubing, a także trasa dla narciarzy biegowych.

–  Stok w Przywidzu jest długi, ale niezbyt stromy. Jeśli chcemy sobie pojeździć bardziej rekreacyjnie lub wręcz dopiero uczyć się jazdy na nartach lub desce, to jest to bardzo dobry wybór. Ci, którzy wolą szybszą jazdę raczej powinni wybrać Koszałkowo w Wieżycy lub Łysą Górę w Sopocie –  mówi Patryk, instruktor jazdy na nartach z Gdańska.

Obok stoków narciarskich powstają także snowparki oraz trasy do snowtubingu. Snowtubing to nic innego, jak zjazdy na gumowych dętkach. Cieszą się one ogromną popularnością, szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Najdłuższy tor snowtubingowy, liczący sobie aż 380 m., znajduje się w Trzepowie. Stok jest sztucznie naśnieżany, ratrakowany i bardzo dobrze oświetlony. W Trzepowie jest także snowpark, czyli raj dla snowboardzistów, którzy oprócz zjazdów na desce lubią poćwiczyć skoki i inne ewolucje.

 

Biegiem na nartach

 

Na okolice Trójmiasta nie narzekają również zapaleni biegacze, którzy zimą wyciągają z szaf tzw. „biegówki”. Ci, którzy mieszkają niedaleko morza chętnie wybierają się na plażę i wędrują szlakiem z Brzeźna do Sopotu. Biegaczy kuszą także piękne, trójmiejskie, leśne szlaki.

– W wolnych chwilach bardzo lubię chodzić zimą na nartach biegowych – opowiada Prestiżowi pani Maria. – W towarzystwie męża lub przyjaciół, którzy tak jak ja, lubią uprawiać turystykę, najczęściej obchodzimy dookoła jezioro Otomińskie. W pobliżu jest bowiem bardzo wiele szlaków turystycznych, którymi można wędrować do okolicznych miejscowości, takich jak Łapino czy Węgorzyno. Jest także szlak turystyczny poprowadzony przez Przyjaźń do Żukowa. Często mam również okazję wędrować z grupą turystyczną „Trampy”, która co dwa tygodnie oferuje bardzo ciekawe szlaki na Pomorzu i Kaszubach o długości ok. 15 km. Zazwyczaj jest wśród grupy przewodnik, który coś ciekawego nam opowiada i przy okazji można się czegoś interesującego dowiedzieć o naszym  regionie –  dodaje.

Jeżeli mamy tylko trochę wolnego czasu i ochotę na aktywny wypoczynek, okolice Trójmiasta na nas czekają. Nie warto więc siedzieć w domu i narzekać z utęsknieniem wyczekując lata. Jazda na łyżwach, nauka jazdy na nartach czy snowboardzie, snowtubing to nie jedyne atrakcje, jakie oferuje nasz region. Weekend to także świetny czas na wspólne zorganizowanie kuligu w towarzystwie przyjaciół!

Natalia Tyszka

Ośrodki narciarskie

Wieżyca Koszałkowo - stoki 300 m i 260 m, snowtubing, snowpark, wypożyczalnia sprzętu, instruktorzy, pawilon z grillem. Koszt wyciągu: od 1 do 2 zł za jeden wjazd. Wypożyczenie kompletu sprzętu na cały dzień: 40 zł (narty), 50 zł (snowboard).  

Wieżyca Kotlinka - stok 320 m, kuligi nocne z pochodniami, wypożyczalnia sprzętu, pawilon z grillem. Koszt wyciągu: 1,5 do 2 zł za jeden wjazd. Wypożyczenie kompletu sprzętu na cały dzień: 45 zł (narty), 50 zł (snowboard).  

Przywidz - stok 600 m, snowtubing, trasa dla narciarzy biegowych, wypożyczalnia sprzętu, instruktorzy, karczma. Koszt wyciągu: 1 do 2,4 zł za jeden wjazd. Wypożyczenie kompletu sprzętu na cały dzień: 45 zł (narty), 50 zł (snowboard).  

Trzepowo - stoki 300 m i 100 m (szkoleniowy), snowtubing, snowpark, wypożyczalnia sprzętu, instruktorzy, pawilon z grillem, bar. Koszt wyciągu: 1 do 1,8 zł za jeden wjazd. Wypożyczenie kompletu sprzętu na cały dzień: 40 zł (narty), 50 zł (snowboard).  

Amalka - stok 260 m, wypożyczalnia sprzętu, grill bar. Koszt wyciągu: 1,5 do 2 zł za jeden wjazd. Wypożyczenie kompletu sprzętu na cały dzień: 40 zł (narty), 50 zł (snowboard).  

Sopot Łysa Góra - stok 300 m, snowpark, wypożyczalnia sprzętu, instruktorzy, restauracja. Koszt wyciągu: 2 zł za jeden wjazd. Wypożyczenie kompletu sprzętu na cały dzień: 40 zł (narty), 50 zł (snowboard).

Polecane artykuły

nic