Zaczęło się od linoleum

 

Każdy, kto liczy na bogatą ofertę podłóg, drzwi i dywanów, powinien zajrzeć do Eurodomu – wyjątkowego salonu mieszczącego się na gdańskiej Strzyży. Choć firma świętowała ostatnio 30-lecie działalności, jej właściciele podkreślają, że w biznesie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Katarzyna Dobek-Leszczuk prowadząca Eurodom wraz z mężem opowiedziała nam o podejściu do biznesu i planach na przyszłość firmy.

Trzy dekady działalności już za Wami. A jakie były początki?

Eurodom powstał we wrześniu 1990 roku. Pomysł na biznes zrodził się z popytu na określoną grupę towarów i z ograniczonego dostępu do nich. Ludzie poszukiwali artykułów do wykańczania wnętrz i to stanowiło dla nas siłę napędową.

Czy jakiś produkt cieszył się wówczas największą popularnością?

W latach dziewięćdziesiątych bardzo ważnym elementem były wykładziny PCV z rolki, czyli tak zwane linoleum. Był to czas świetności tego produktu, kiedy to tanim kosztem można było szybko zmienić wygląd mieszkania lub „ukryć” wysłużoną, nie najlepiej wyglądającą podłogę. Oczywiście jakość i estetyka pozostawiały wiele do życzenia, ale nie to było wtedy najważniejsze. Dzisiaj wydaje się to nieprawdopodobne, ale w czasie komuny większość mieszkań wyglądała… tak samo. 

Ale nie zostaliście tylko przy linoleum.

Oczywiście, firma stale się rozwijała, wzbogacała swoją ofertę i wprowadzała do niej produkty „z zachodu”, które z biegiem czasu nie tylko narzuciły wyższą jakość materiałów, ale także zmieniły szeroko rozumiany „interior design”. Wnętrza zaczęły rozkwitać. Wcześniej, z braku powszechnej dostępności do szerokiej gamy asortymentu, ciężko było dobrać poszczególne elementy do wystroju wnętrza tak, aby wszystko było spójne. Kupowało się zwykle „co rzucili” i każdy był zadowolony, że udało mu się to kupić. Gdy jednak w sklepach zaczęło pojawiać się więcej różnorodnych produktów, można było zacząć świadomie wybierać poszczególne elementy do wnętrz. To był bardzo ważny i przełomowy czas.

W tym czasie Eurodom nie był jeszcze w rękach pani i pani męża. 

Ówczesny właściciel odszedł na zasłużoną emeryturę w roku 2014. Wtedy podjęliśmy wyzwanie i trudną decyzję o zakupie przedsiębiorstwa. Był to dla nas bardzo intensywny okres.

Ale dziś nie żałujecie. Można chyba powiedzieć, że decyzja była udana?

Bardzo! Eurodom to dziś nie tylko nasza praca – to nasze życie, albo przynajmniej bardzo istotna jego część, z której jesteśmy dumni. 

Z czego najbardziej?

Dzisiaj Eurodom bierze udział w tworzeniu domów i mieszkań trzeciego już pokolenia mieszkańców Trójmiasta i okolic. To bardzo nobilitujące, ale też wymagające odpowiedzialności. Zdarzają się nam wzruszające sytuacje, kiedy starsi ludzie odwdzięczają się za pomoc lub dobrą obsługę domowym ciastem. Kiedy dziadkowie przychodzą z wnukami, aby tak jak oni kupili „porządną podłogę na długie lata w Eurodomie”. Czasami klienci wracają po latach, aby zakupić drzwi, podłogi i dywany do nowego mieszkania. Są też młodzi ludzie, którzy razem z nami tworzą swój pierwszy, wymarzony dom. To spora dawka zaufania i robimy wszystko, by nie zawieźć ludzi. Ich zadowolenie dodaje nam wiatru w żagle.

Stawiacie na ludzi w swoim biznesie?

Zdecydowanie! Może dlatego, że Eurodom od zawsze był firmą rodzinną… Eurodom to ludzie: nasi pracownicy, klienci, dostawcy, kontrahenci, architekci i dekoratorzy oraz ekipy budowlane. Bardzo dużą wartością są dla nas relacje międzyludzkie. I za każdym z naszych produktów stoją ludzie. 

A jakie macie plany na przyszłość Eurodomu?

Stale poszerzamy portfolio naszych produktów. Przykładowo od niedawna sprzedajemy drzwi zewnętrzne i bramy garażowe. Wprowadzamy też bardzo innowacyjne rozwiązania, takie jak łatwoczyszczące dywany dla alergików. W naszej ofercie można też znaleźć panele laminowane ze strukturą drewna, które można przyklejać do posadzki na nieograniczonych metrażach, bez konieczności wykonywania dylatacji. Są całkowicie wodoodporne, z najwyższą klasą ścieralności AC6 (Haro Tritty 200 Aqua). Rewolucyjnym produktem są także ciche panele laminowane z systemem ComforTec, które o 60% redukują odgłos stukania. Nowości mogłabym wymienić naprawdę wiele, ale wracając do pytania: chcemy dalej się rozwijać i poszerzać asortyment.  

Czy pandemia ma szansę przeszkodzić w tych planach?

Nie da się ukryć, że obecna sytuacja jest ciężka dla przedsiębiorców, zwłaszcza dla małych i średnich firm. My cały czas prężnie działamy. Przez 30 lat Eurodom przetrwał różne problemy i zawirowania gospodarcze – jesteśmy dobrej myśli i wierzymy, że nasza ciężka praca, najwyższej jakości produkty, doświadczenie i wspaniali ludzie, którzy tworzą i kooperują z Eurodomem, wspólnie uchronią nas przed konsekwencjami lockdownu.