TRÓJMIEJSCA Alain Mompert

Trójmiejsca, to stały cykl magazynu Prestiż. Przepytujemy znanych i lubianych mieszkańców siostrzanych miast, gdzie spędzają leniwe niedziele. W którym lokalu piją poranną kawę i gdzie najczęściej można ich spotkać. Razem z naszymi rozmówcami odbywamy inspirującą podróż śladami ich ulubionych miejsc, tych z przeszłości i teraźniejszości. Tym razem rozmawiamy z Alain Mompert, Konsulem Honorowym Francji na Pomorzu. Zdradzi nam, gdzie najchętniej spędza niedzielne popołudnia z rodziną oraz gdzie najchętniej delektuje się rodzinnymi smakami. 

Często słyszę pytanie czy Polska jest moim drugim domem. Nie chcę faworyzować żadnego kraju. Tłumaczę, że Francja jest moją matką, a Polska ojcem, a w rodzinie nie faworyzuje się nikogo. Wszystkich kocha się na równi. Tak, też jest w moim przypadku, nie mogę wybierać. Uwielbiam Polskę i Polaków. Potwierdzeniem moich słów, może być fakt, że poślubiłem wspaniałą kobietę, która jest właśnie Polką. 

Żadnej lokalizacji z Trójmiasta nie chcę wyróżniać, ponieważ z każdą wiążą się wspaniałe wspomnienia. Mieszkałem w Sopocie, Gdańsku i Gdyni. Wszystkie te miasta skradły moje serce. Obecnie konsulat mieści się przy ulicy Wrocławskiej 82 w Gdyni. Orłowo, to cicha i spokojna dzielnica. Jest komfortowo usytuowa. Bez problemu mogę się przemieszczać między miastami i mam dogodne połączenie z lotniskiem, co w mojej pracy jest bardzo ważne. 

Wiosną można mnie spotkać spacerującego z rodziną nad Motławą w Gdańsku, na Molo w Sopocie lub na Skwerze Kościuszki w Gdyni. Fanów aktywnego spędzania czasu zapraszam na wspólne pływanie z Gdyni Orłowa do Sopotu, od mola do mola. Zimą nie rezygnuję z aktywnego spędzania czasu nad Bałtykiem i chętnie morsuję w Sopocie. Uwielbiam dużą, piaszczystą plażę, na której mogę się odpowiednio rozgrzać, aby wskoczyć do lodowatej wody. Po wszystkim chętnie piję herbatę z żoną w Grand Hotelu

Do Polski przyjechałem po raz pierwszy trzydzieści lat temu. Była to miłość od pierwszej wizyty. Przyjechałem do Gdańska i wiedziałem, że tu zostanę. Trójmiasto jest wyjątkowe pod względem krajobrazów. Ludzie są mili, pomocni i bardzo kulturalni. Jeśli zatęsknię za Francją, udaję się do Petit Paris w Sopocie na ulicy Grunwaldzkiej lub do Cyrano et Roxane na Monte Casino 11. Polecić mogę też restaurację A la Francaise na Spichrzowej 24 w Gdańsku. Bardzo lubię te miejsca, lecz najsmaczniejszą kawę pije w domu wraz z moją małżonką na Wrocławskiej.

Uwielbiam jeździć rowerem z Trójmiasta na Kaszuby. Kolarstwo to moja pasja. Zimą trenuję w lesie, a latem jeżdżę po ulicy oraz wyznaczonych ścieżkach. Kiedy pogoda w Trójmieście dopisuje, uwielbiam wraz z żoną chodzić na długie spacery. Pokonujemy trasę z Gdyni do Sopotu. Szybkim krokiem maszerujemy dziesięć kilometrów wzdłuż wybrzeża. Poranną kawę uwielbiam pić w Gdyni w hotelu Mercure, Punkt Gdynia, Sztuczka Bistro, Przystanek Orłowo. Gdynia to wyjątkowe miasto, dlatego właśnie tu znajduje się konsulat. 

Kiedy przyjeżdżają do mnie znajomi staram się pokazać urok naszego regionu. Oprowadzam gości po trójmiejskich plażach, muzeach i galeriach. Zabieram ich do Muzeum Emigracji w Gdyni, na Dar Pomorza, Sopockiej Galerii Sztuki, Teatru Muzycznego w Gdyni, Hotelu Quadrille i Białego Królika. Jeśli pozwala czas, a goście nie są zmęczeni proponuję wyprawę na Hel. Pokazywanie mojej strony Trójmiasta, nigdy mi się nie znudzi

 

Alain Mompert

Konsul Honorowy Francji na Pomorzu, dyrektor prywatnego przedszkola Ecolematernelle i szkoły podstawowej Ecole Francaise. Pomysłodawca i inicjator Polsko-Francuskiej Gali Charytatywnej w Gdyni na rzecz Hospicjum dziecięcego Bursztynowa Przystań. Fan morsowania, kolarstwa oraz pływania. 

104
05/2019

W dzieciństwie los go nie oszczędzał. Mógł skończyć tragicznie, ale rękę na pulsie trzymała babcia.