W sieci z Rudi Szubert

Moja wiedza na temat nowoczesnych aplikacji jest znikoma. Nie będę tu szpanował, że się znam. Ja jestem dziadkiem, który lubi korzystać z postępu technologicznego, ale nie za dużo wie. Jestem samoukiem jeśli chodzi o obsługę komputera. Cud boski, że odnalazłem się w tej wirtualnej rzeczywistości. Internet towarzyszy mi w życiu, ale traktuję go bardzo praktycznie. 

Mieszkam w urokliwej kaszubskiej wsi, tutaj prędkość internetu pozostawia wiele do życzenia. Głównie służy mi do porozumiewania się z moimi znajomymi, później do pracy, a na samym końcu pełni funkcję odskoczni od codzienności. Po przebudzeniu nie mam potrzeby zalogowania się do wirtualnego świata i nadrobienia zaległości.

Nie jestem człowiekiem, który spędza czas przed ekranem komputera czy smartfona. Uciekłem na wieś, po to, aby mieć czas. Nie zamierzam go sobie odbierać siedząc przed monitorem. Wolę podziwiać niebieskie niebo i rozkoszować się pięknem otaczającej mnie natury, niż oglądać kolejny serial na Netflixie. Od czasu do czasu, gdy chcę zobaczyć jakiegoś starocia, wchodzę na youtube.com.
Podglądam jak kiedyś na koncertach szalał Jimi Hendrix, Prince czy The Police. 

Internet nie zdominował mojego życia, ale muszę przyznać, że usprawnia mi funkcjonowanie. Prowadzę działalność gospodarczą. Większość obowiązków związanych z tą częścią mojego życia załatwiam w sieci. Wystawiam faktury online, przyjmuję rezerwację oraz płacę rachunki również online. Jest to olbrzymi komfort, załatwiać te wszystkie sprawy  z poziomu własnego fotela. Ułatwia mi także pracę z moim pianistą Tadeuszem Leśniakiem, który mieszka w Krakowie. Przesyłamy sobie muzykę. Najczęściej umieszczamy ją w chmurze, aby każdy z nas miał do tego swobodny dostęp.

W najbliższej okolicy mojego domu nie ma kiosku ruchu czy Empiku. Gdyby nie internet, nie wiedziałbym co wydarzyło się na świecie. Coraz rzadziej trzymam w ręku gazetę, wiadomości zamieszczane w sieci zastąpiły mi poranną prasę. Sprawdzam co dzieję się lokalnie, w kraju i na świecie.  Nie mam ulubionej i zaufanej witryny internetowej. Raczej odbywa się to u mnie na zasadzie naturalnej selekcji. Przeczytane informacje staram się poddawać weryfikacji w innych mediach. Najczęściej zaglądam na wp.plonet.pl

Do kontaktu zawodowego używam skrzynki mailowej. Jest to dla mnie najlepsza forma kontaktu. Jeśli chcę się dowiedzieć co słychać u moich przyjaciół, to bez zastanowienia ustalam datę spotkania, lub telefonuję. Social media są ostatnią formą komunikacji, którą bym wybrał. Jestem staromodny, nie lubię rozsyłać internetowych pozdrowień. Lubię słyszeć człowieka po drugiej stronie. 

W social mediach drażnią mnie życzenia „kopiuj, wklej”. Moim zdaniem jest to pozbawione indywidualnego podejścia do człowieka. Uciekłem z mediów. Przestały mnie interesować w momencie, kiedy zaczęły ingerować w moją prywatność. Nie lubię kiedy maszyna przypomina mi, że powinienem coś zrobić. Zrezygnowałem całkowicie z mediów społecznościowych. Nie mam już Facebooka i nie będę miał. 

 

RUDI SCHUBERTH

Gdańszczanin, piosenkarz, autor tekstów, kompozytor, satyryk, prezenter telewizyjny i aktor. Autor takich popularnych piosenek, jak : „Córka rybaka”, „Monika – dziewczyna ratownika”, „Wars wita”, „Tylko mi ciebie brak”. Był prowadzącym teleturnieje „Rekiny kart”, „Zgadula” oraz „Śpiewające fortepiany.”  Rudi Schuberth był również jurorem popularnego programu rozrywkowego
„Jak oni śpiewają”.

Polecane artykuły

nic
93
06/2018