4 RAZY SMACZNIEJ W BIAŁYM KRÓLIKU

„4 Razy Smaczniej” to wspólny projekt kulinarny czterech trójmiejskich szefów kuchni. Marcin Popielarz (Biały Królik), Paweł Stawicki (Mercato), Jacek Koprowski (Sztuczka) i Paweł Wątor (Eliksir), bo o nich tu mowa, spotkali się tym razem w gdyńskim Białym Króliku i - co oczywiste - oczarowali gości smakiem zaproponowanych potraw. Gościem specjalnym kolacji był Bartek Szymczak, szef kuchni restauracji Rozbrat 20 w Warszawie.


Matylda Promień

Wszyscy ci szefowie znani są z kreatywnego podejścia do kuchni polskiej. Tradycyjnym daniom i produktom regionalnym nadają nowe odsłony, zadziwiając i zachwycając odbiorców niepowtarzalnym smakiem i niecodziennymi połączeniami. To właśnie to twórcze podejście do kuchni polskiej oraz dbanie o najwyższą jakość i walory smakowe stanęło u podstaw projektu „4 Razy Smaczniej”, który wspólnie wymyślili. Kolacja miała formułę menu degustacyjnego, w którym każdy szef kuchni ma swoje wyraźne miejsce, przygotowując własne propozycje kulinarne.

Co znalazło się w menu? Jako amuse bouche podano m.in. wątróbkę z królika w towarzystwie consommé z chleba przygotowaną przez Bartka Szymczaka, zaraz potem gości poczęstowano ozorkiem wołowym z kalafiorem i borowikami. Autorem tego dania był Jacek Koprowski. Znakomitą przekąską było mięso jelenia w towarzystwie jagód (Paweł Stawicki), mile zaskakującym połączeniem smakowym okazała się również tarta z sezonowanych warzyw z dressingiem cytrusowym (Paweł Wątor).

Nieszablonowych połączeń smakowych było znacznie więcej tego wieczora. Wybornie smakował tatar wołowy z chrzanem, grzybami i pastrami (Bartek Szymczak). Paweł Wątor dorsza połączył z sosem cytrynowym, a Paweł Stawicki popisał się jagnięciną w formie gołąbka w towarzystwie kremu z orzechów ziemnych, kopru włoskiego i mięty. O deser zadbał gospodarz, Marcin Popielarz, który zaserwował gościom lody z rozmarynem i galaretką z rabarbaru. 

 

92
05/2018

Trudno znaleźć ją na Facebooku i Instagramie. Trudno, bo jak pojawi się to tylko gościnnie. Własnych profili nie ma.