Jakub Jakubowski

Od naczelnego

„Dla niektórych kobiet mijający czas jest trudny. Osobiście u siebie nie zauważyłam szczególnej histerii, podchodzę do biologii bez paniki, natomiast zauważam kobiety, które nie mogą sobie z tym poradzić. Próbują czas zatrzymać na siłę, a tego się po prostu nie da zrobić, niestety. Później pojawia się problem uzależnienia od zabiegów i wtedy najczęściej efekt bywa opłakany” – to słowa Anety Kręglickiej, gdańszczanki, która jako jedyna Polka w historii zdobyła zaszczytny tytuł Miss World, i z którą wywiad możecie przeczytać na łamach tego wydania Prestiżu. 

W lipcu 1989 roku Aneta Kręglicka zdobyła tytuł najpiękniejszej kobiety świata. Stało się to w najbardziej burzliwym dla Polski okresie, pełnym przemian politycznych i ustrojowych. To właśnie w tym czasie w Polsce upadł komunizm, a w Niemczech obalono mur berliński. O sukcesie, wtedy 24-letniej Anety, rozpisywały się media na całym świecie! 

To było wtedy wielkie wow, a Aneta Kręglicka stała się z dnia na dzień narodowym bohaterem, twarzą zmieniającego się kraju, symbolem wkroczenia Polski w wolny świat. Można powiedzieć, że stała się pierwszą celebrytką w historii demokratycznej Polski. Miała ogromne szczęście, że były to czasy, kiedy nikt jeszcze nie słyszał o Pudelku, Plotku, Facebooku, tabloidach, w ogóle przecież wtedy nie było internetu. Z pewnością łatwiej było zachować jej normalność i nie zwariować. 

Ze sławą poradziła sobie pewnie i spokojnie. Nie mogło być jednak inaczej, bo od początku twardo stąpała po ziemi. Całe życie walczyła ze stereotypem pięknej blondynki. Aneta Kręglicka zamiast cieszyć się swoją urodą, za wszelką cenę próbowała wszystkim udowadniać, że jest mądra i kompetentna. Dzisiaj już tego nie robi. Zna swoją wartość. 

Zresztą zawsze tak było. Na konkurs Miss World nie pojechała przecież zakompleksiona dziewczyna z kraju Trzeciego Świata, ale świadoma własnej wartości, 24-letnia studentka ekonomiki produkcji, biegle mówiąca w języku włoskim i angielskim, oczytana i ciekawa świata. Jurorów konkursu, a także dziennikarzy z całego świata ujęła nie tylko urodą, ale przede wszystkim inteligencją i urokiem osobistym. Brytyjski „Daily Mirror” wywiad z Anetą zatytułował „The Beauty and the Brain”. 

Od tego czasu minęło 29 lat, a o Pani Anecie wciąż można napisać to samo. Nadal zachwyca urodą, klasą i stylem. Jest uosobieniem kobiety XXI wieku - niezależnej, świadomej swojej wartości, otwartej na świat i ludzi, kosmopolitycznej, ceniącej wartości rodzinne i społeczne. Mało kto jednak o tym wie, bo ta mądra kobieta nie ma Facebooka, Instagrama, nie dzieli się prywatnością w wywiadach. Można? 

 

92
05/2018

Trudno znaleźć ją na Facebooku i Instagramie. Trudno, bo jak pojawi się to tylko gościnnie. Własnych profili nie ma.