Jakub Jakubowski

Od naczelnego

W najnowszym wydaniu Magazynu Prestiż jak zwykle wiele ciekawych tematów oraz inspirujących wywiadów z ciekawymi ludźmi. Sopocki artysta, którego grafiki sportowe robią furorę na całym świecie. Gdańszczanka, która wciela się w rolę księżnej Diany w poważnej, brytyjskiej produkcji telewizyjnej. 

W najnowszym wydaniu Magazynu Prestiż jak zwykle wiele ciekawych tematów oraz inspirujących wywiadów z ciekawymi ludźmi. Sopocki artysta, którego grafiki sportowe robią furorę na całym świecie. Gdańszczanka, która wciela się w rolę księżnej Diany w poważnej, brytyjskiej produkcji telewizyjnej. 

Kolejna gdańszczanka, która pojechała do Japonii nie tylko po to by grać w siatkówkę, ale też poznać tamtejszą kulturę. Projektant mody, który swoje kolekcje prezentuje w wielu egzotycznych miejscach na świecie. Dziennikarka i pracownica działu PR trójmiejskiej korporacji, zabierające czytelników w podróże dalekie i bliskie...

Wszystko to na łamach Prestiżu. Wszystko to wyraźnie też pokazuje, że świat nie ma ograniczeń, a marzenia są na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko mieć wyobraźnię i odwagę marzyć. Zamknąć czasami internet, wyłączyć telewizor, otworzyć oczy i umysł. Dobrze by było otworzyć również książkę, i to nie jedną. 

I ja właśnie o książkach dzisiaj chciałem trochę napisać. W dziale Kultura, Sztuka i Rozrywka znajdziecie kilka ciekawych nowości wydawniczych związanych z Trójmiastem. Z pewnością warto po nie sięgnąć, ale przede wszystkim warto namawiać innych na czytanie. Szczególnie dzieci i młodzież. Właśnie po to, by rozwijać w nich wyobraźnię i świadomość, że świat nie jest czarno–biały, a rzeczywistość nigdy nie jest zero-jedynkowa.  

Piję tutaj do czystki na liście lektur szkolnych i nowych pozycjach obowiązkowych i uzupełniających przygotowanych przez MEN. Jak pewnie słyszeliście, jakaś urzędnicza tęga głowa wymyśliła, że młodzież nie musi już znać prozy i poezji takich wybitnych autorów, jak Ryszard Kapuściński, Franz Kafka, Czesław Miłosz, Tadeusz Różewicz, Jarosław Iwaszkiewcz, Michaił Bułhakow, Joseph Conrad, Stefan Żeromski, Stanisław Lem, a nawet Sofokles. 

Oczywiście, nie wszystkie pozycje tych autorów wyleciały, ale wielu z nich naprawdę szkoda i przede wszystkim trudno tę decyzję zrozumieć. No chyba, że powodem jest zrobienie miejsca dla pisarzy i poetów współczesnych, jak np. bard smoleński Wojciech Wencel, którego twórczość skupia się wokół męczeństwa Polski i przekonania, iż ta Chrystusem narodów była, jest i będzie. Inny nowy, Marek Rymkiewicz słynie z tego, że pisze wiersze do Jarosława Kaczyńskiego. 

Nadzieja w nauczycielach i rodzicach. Ci pierwsi mogą sięgać po lektury uzupełniające, wśród których znalazły się niektóre pozycje usunięte z listy lektur obowiązkowych. Sęk jednak w tym, że jak coś jest obowiązkowe, to trzeba to przerobić, a programy nauczania są tak skonstruowane, że często na to, co ponadprogramowe, nie ma już czasu. 

I tutaj ważna rola rodziców. Zachęcajcie dzieci do czytania, podsuńcie im „Ludzi Bezdomnych”, „Mistrza i Małgorzatę”, „Solaris”, opowiadania Iwaszkiewicza i powieści Orwella, bo tym większa jest szansa, że nie będą żyły w orwellowskiej rzeczywistości, w zaściankowym kraju, któremu ktoś kiedyś wmówił jak dziecku, że jest Mesjaszem Narodów.

 

Jakub Jakubowski