Arkadiusz Hronowski

od 2001 roku zawiaduje sopockim SPATiF-em. Odpowiada za serwis muzyki niezależnej Soundrive.pl oraz festiwal muzyki alternatywnej Soundrive Fest. Jego ostatnie, najbardziej wyczekiwane dziecko to Klub B90 na terenie Stoczni Gdańskiej. Kolejne dziecko, które przyjdzie na świat niebawem to Browar Gdański Kulturalny. W wolnych chwilach trwoni czas w zespole The Stags, pisząc piosenki tylko miłości.

Węzeł towarzyski

Pisałem już o pozytywnym odczytywaniu wszechobecnego hejtu. Ale zanim powstał hejt, żyła plotka. Plotka wg definicji to niesprawdzona lub kłamliwa wiadomość, zwykle powodująca utratę dobrego wizerunku osoby, której dotyczy. To taka delikatna forma hejtu, bo tworzona z reguły w małych grupach i nie mająca tak ogromnego rażenia i zasięgu co hejt w sieci. 

Przede wszystkim plotka rozpowszechniana jest metodą bezpośrednią, zwykle podczas spotkań. Plotka zawsze powstaje pod wpływem czegoś co usłyszymy lub zobaczymy. Jest efektem naszej bujnej wyobraźni, spowodowanej raczej życiową nudą. Zamiast rozmawiać na ciekawe tematy plotkujemy. Mówiąc krótko, zajmujemy się życiem innych. W zależności od wyobraźni i intencji plotkarza, plotka ma różny kaliber. 

Gdyby prześledzić życie plotki to jak wielu z was pewnie wie, ma je bardzo bogate i rozwojowe. Plotka ma tę jeszcze zaletę, że plotkowany dowiaduje się zawsze na końcu, albo wcale. Natomiast hejt dociera do nas natychmiast i hejtowany wie co o nim myśli otoczenie. Jak już pisałem hejt ma dobre skutki dla hejtowanego, gdyż można dowiedzieć się sporo prawdy o sobie i szybko wyciągnąć wnioski. 

A teraz przedstawię prosty schemat powstawania i życia plotki. Udaję się z koleżanką z pracy na lunch w godzinach przedpołudniowych do jednej z restauracji. Siedzimy na zewnątrz bo jest ciepło i rozmawiamy o pracy, bo jesteśmy w pracy. Po mniej więcej dwóch tygodniach na jednej z imprez dowiaduję się w tajemnicy, że jeden znajomy pan powiedział na mieście, że Hronowski chyba ma romans z tą panią i niezły skandal się szykuje. Jako doświadczony kolekcjoner hejtów i ostatnio plotek szybko opowiadam o tej plotce zainteresowanej, jej mężowi oraz swojej małżonce. Mamy ubaw i życie toczy się dalej. 

Mijają kolejne tygodnie i na kolejnej imprezie tym razem towarzyszka mojego spotkania otrzymuje dwuznaczną informację o jej romansie ze mną. W sumie nic, ale zaczyna być to irytujące. Tym razem rozmowa kończy się eleganckim "fakof" ze strony mojej towarzyszki rozmowy. Mijają kolejne tygodnie i informacja znów wraca inną, okrężną drogą z pytaniem "czy ty wiesz?".... No i można tak jeszcze godzinami. Tym razem spływa, ale zaczynasz się zastanawiać dlaczego to wszystko się dzieje. 

Kiedy dowiadujemy się o plotce, zwykle wiemy kto plotkuje. Podkreślam, że hejterzy pozostają przeważnie do końca anonimowi. Chwilę zastanawiamy się co ten ktoś ma w głowie i dlaczego akurat on. Lecz z reguły przechodzimy do swoich zajęć i szybko o tym zapominamy. Plotka jest teoretycznie niegroźna. Choć właściwie ma swoją konstrukcje oraz to w jaki sposób jest przekazywana. Można więc bardzo szybko się zorientować, że plotkarz właśnie popycha nam kolejną pierdołę. Oczywiście kochamy plotki, bo zwykle są sensacyjne, a zwłaszcza te, które dotyczą czyjegoś nieszczęścia i wspomnianych, domniemanych romansów. 

A czy plotka może zniszczyć komuś życie? Może, ale jeśli wasze otoczenie wierzy plotkom oznacza, że jest nic nie warte i trzeba je zmienić, nawet jeśli ma to być najbliższa rodzina. Zawsze kiedy słyszę plotki na swój temat, dobrze się bawię. Te najbardziej złośliwe są najcenniejsze, bo sam widzę jak są dalekie od prawdy i często kompletną bzdurą. Jak mawia moja best frend, z którą nie mam romansu, bo nikt jeszcze o tym nie plotkuje: staram się zawsze na imprezie siedzieć do końca, aby po wyjściu nie być obgadaną. Ja uważam, że najgorzej jak po wyjściu pies z kulawą nogą o nas nie mówi. Oznacza to, że nikt nie zauważył waszej obecności. 

Plotka jednak jest nieunikniona w naszym życiu, gdyż pojawia się na każdym kroku i środowisku. Najważniejsze, aby starać się tej plotki nie kolportować dalej, nie sprawdzając jej autentyczności. To trudne, gdyż często kaliber plotki jest tak zaskakująco sensacyjny, że nie możemy się powstrzymać by ją nieco "stjuningować" i przekazać dalej. Jesteśmy trochę częścią tej plotkarskiej machiny i plotek nie unikniemy. Możemy jednak unikać jej dystrybucji czego sobie i wam życzę.

68
05/2016

Waldemar Malicki to ukochany pianista Polaków. Zachwyca, bawi, zaskakuje. Na koncertach Filharmonii Dowcipu zawsze pojawia się komplet publiczności.