Arkadiusz Hronowski

od 2001 roku zawiaduje sopockim SPATiF-em. Odpowiada za serwis muzyki niezależnej Soundrive.pl oraz festiwal muzyki alternatywnej Soundrive Fest. Jego ostatnie, najbardziej wyczekiwane dziecko to Klub B90 na terenie Stoczni Gdańskiej. Kolejne dziecko, które przyjdzie na świat niebawem to Browar Gdański Kulturalny. W wolnych chwilach trwoni czas w zespole The Stags, pisząc piosenki tylko miłości.

Podsumowywać ?!!!

Koniec roku to zwykle podsumowania, nagrody, plebiscyty. Każda szanująca się redakcja ogłasza nominacje, potem są gale, werdykty, statuetki i mowy dziękczynne. Jako wielokrotnie nominowany, a raz nawet nagrodzony mogę już chyba spróbować stanąć po tej drugiej stronie mocy. Dlatego powołałem do życia DOKI – nagrodę muzyczną dla tych twórców, którzy na to zasłużyli bez względu na przynależność organizacyjną i kumoterię. Tak więc DOKI są  niezależne, nie sponsorowane przez biznes, gala antygalą, a statuetki nie są zaprojektowane przez znanego rzeźbiarza, gdyż są zużytymi palnikami acetylenowymi. Mają symbolizować zapał, odwagę i zdolność  przecinania oklepanych stereotypów. 

Czy wiecie, że gdyby nie odważni eksperymentatorzy, w muzyce nigdy nie powstałoby tyle kultowych dziś stylów? Elvis Presley w początkach swej kariery uznany był za szarlatana a Marilyn Manson za chwilę pewnie będzie klasykiem gatunku bez straszenia nim, że zje nas na kolacje. Już widzę te grymasy na twarzach pań w drogich toaletach. Nie lękajcie się dziewczęta, jestem w Waszym wieku. Ubierzcie się tylko jak Patti Smith i wpadajcie 5 lutego do stoczni na antygalę. 

Zamiast siedzieć i się kręcić, wypatrując kto jest, a kogo nie ma, poleżycie sobie wygodnie na leżakach, wysłuchacie nienagannej polszczyzny prowadzącego Jerzego Snakowskiego, a na koniec poznacie kwiat naszej muzycznej alternatywy. Ci utytułowani i zdolni trójmiejscy artyści zaprezentują własne interpretacje utworów nominowanych, młodych pomorskich muzyków. To będzie gest, na który stać niewielu gwiazdorów światowych scen. A co potem? Potem wasze życie stanie się fajniejsze i pełniejsze. Obiecuję. 

A Magazyn Prestiż dlaczego nie wręcza prestiżowych nagród roku? Oj nieładnie. A może by tak pójść nieco pod prąd i powołać antyplebiscyt, nominując osoby, wydarzenia, miejsca w kilku kategoriach, pod jednym hasłem LIPY? I tak powstałyby kategorie: Lipny Gość, Lipne Miejsce, Lipne Wydarzenie i Największa Lipa Roku. Myślę że nominacji nie zabraknie, drżenie na mieście osiągnie 8,1 w skali Richtera, a dowcipne uzasadnienia doskonale zastąpią nam galę, której nawet nie warto organizować. Pozostaję w tej dyscyplinie do usług.

No i jeszcze trochę o histerii i rozczarowaniu przed i poplebistytowym. Każda nominacja na początku jest zaskoczeniem. Radość zwykle towarzyszy nam przez pierwszy tydzień i kompletnie nie myślimy o zwycięstwie. Potem ponosi nas chwilowa wizja tryumfu, ale rozsądek mówi nam zejdź na ziemię. Kiedy już udajemy się na galę pojawia się stres, bo jednak widzimy się już tylko na podium. I nagle werdykt, zwycięstwo konkurenta, rozczarowanie. Chyba tylko nieliczni szczerze cieszą się z samej nominacji, gdyż zdają sobie sprawę, że są lepsi a nigdy kumoterka nie była ich koronną dyscypliną. 

Zawsze kiedy udaję się na galę jako nominowany, największą frajdę sprawia mi układanie sobie krótkich mów na wypadek zwycięstwa. Zawsze są zabawne i śmieję się sam do siebie, bo zwycięzca jest już tylko jeden. I raczej nie jestem nim ja. Ale! Jeśli sukces się pojawi, zwykle następuje odbicie palmy. W szczególności dopada to małolatkę. Znam wiele takich przypadków. I jak mawia mój dobry i doświadczony w międzynarodowe nagrody i wyróżnienia znajomy – odpoczynek nie przysługuje zwycięzcom. I tego się trzymajcie drodzy zwycięzcy. 

No ale plebiscyty plebiscytami, a tu oto Sąd Najwyższy Islandii wydał wyrok wstrzymujący budowę drogi łączącej Rejkjawik z Hafnarfjordur, drugim największym portem Islandii. Powód? Budowa mogłaby zakłócić życie elfów. 80% Islandczyków wierzy w istnienie efiej społeczności, która w Islandii ma takie same prawa jak ludzie oraz prawo do veta. Tym samym życzę Wam wszystkiego dobrego w nadchodzącym 2016 elfim roku.

63
12/2015

Choć gra i tworzy już od dawna, wystąpił na niejednym koncercie, to tak naprawdę głośno zrobiło się o nim dopiero po tym jak wydał wspólnie ze Smolikiem płytę.