Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, a od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Od kilku lat związany też z TVN. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a ostatnio do Mediatorów. Pasjonat tenisa, dobrej muzyki oraz... psów rasy bokser. Założyciel i wydawca Prestiżu.

Krzywym Okiem

Pięknie zrobiło się w Gdańsku. Uroczyście i podniośle. Europejsko. A wszystko na wieść, że premier Beata Szydło będzie organizować konferencje prasowe tylko na tle białoczerwonych barw, a nie unijnych jak było wcześniej. Szczególnie nie przejąłem się tą informacją, uznając ją za wydarzenie mało istotnej kategorii. Jakże się myliłem! Afera „Flagagate“ wstrząsneła krajem, a szczególnie gdańskimi politykami. Stowarzyszenie Lepszy Gdańsk, kierowane przez lewicową polityk Jolantę Balicką poprosiło magistrat, by wywiesił unijną flagę jako znak oporu.

„ Jesteśmy Polakami i Europejczykami. Tworzymy wspólnotę wolnych państw, bo pokój jest dobry, a wojna zła, zaś współpraca lepsza niż konfilkt. Wyrazem tych przekonań są europejskie symbole“ – napisała Jolanta Balicka dramatyczny apel do prezydenta Gdańska. Odpowiedź prezydenta pojawiła sie bardzo szybko.

„Naszym obowiązkiem jest głośno powiedzieć Flaga Uni Europejskiej to nie szmata“ – twardo odpowiedział Paweł Adamowicz. - „To symbol wartości o które walczyły pokolenia Polaków i Polek“ - dodał dumnie prezydent Gdańska, a unijna flaga – niczy akt heroizmu - zawisła na budynku magistratu. 

I właśnie wtedy, gdy już przez moment słychać było odgłos armat z Bitwy pod Oliwą, gdy woda poniosła kanonadę broniącego się Westerplatte, a w powietrzu czuć było zapach hortensji i nagietek z Sierpnia’80, właśnie wtedy, całą tę przepiękną i niezwykle wzruszającą historię skwitował na swoim fejsbukowym profilu wiceprezydent Gdyni, Michał Guć.

“ (…) Flagi zostaną zawieszone, żeby zademonstrować, że gdański samorząd ma odmienne zdanie niż rząd. A czemu nie wisiały wcześniej? Nie były ważne? Nie byliśmy częścią Wspólnoty Europejskiej? Na Urzędzie Miasta Gdyni flaga UE wisi niezmiennie od kilkunastu lat.”

Oj, nie ma wyczucia Michał Guć. Najwyraźniej nie rozumie tej walki o wolność. Bo trzeba wiedzieć kiedy i jak wieszać flagę.

Zresztą heroicznie i patetycznie zrobiło się też w Sejmie. Było darcie szat, wielkie gesty i wielkie słowa. Powiało Sejmem Czteroletnim, a ktoś z posłów podobno widział nawet ducha Piotra Skargi (niektórzy widzieli też Harry‘ego Potera i Obi Wan Kenobi’ego z Gwiezdnych Wojen). A wszystko tradycyjnie za sprawą dwóch „ukochanych“ przez naród partii – PiS i PO, które od miesięcy toczą rozgrywkę o Trybunał Konstytucyjny. Najpierw PO w czerwcu zrobiło skok na TK, a teraz tym samym odpowiedziało mu PiS. Sejmowy teatr gestów i emocji udzielił się części narodu. Szykowane są marsze i kontrmarsze, wiece, antywiece, wizyty domowe i poddomowe, a media i fejbsuk zalewa kolejna fala heroicznej walki dwóch grup fundamentalistów. Mam jednak wrażenie, że niewiele z nich coś z tego rozumie. 

Dowód? Wszyscy fundamentaliści (prawicowi i lewicowi) bez mrugnięcia okiem przyjęli narrację narzuconą przez PO i PiS, które walcząc o obsadę TK chcą zamienić go w organ polityczny ds. wyrażania opinii zgodnych z linią partii. A przecież Trybunał Konstytucyjny to ciało z definicji apolityczne i niezawisłe, co oznacza, że nominująca większość sejmowa nie powinna mieć tutaj żadnego znaczenia. Oczywiście z definicji. Co dalej? Nie wykluczone, że PO i PiS przestaną uznawać wyroki trybunału traktując je wyłącznie jako opinie przedstawicieli przeciwnej partii. Co na to naród? Pewnie nic, wystarczą chleb i igrzyska. 

Jakub Karnowski, prezes PKP zrezygnował ze stanowiska. Jak podał portal kulisy24 odprawa prezesa wyniesie 700 tys. zł, a drugie tyle dostanie za zakaz konkurencji. Należy się. Regularnie korzystam z usług PKP na trasie 3miasto – Szczecin i jest znacznie lepiej niż kiedyś. Od pół roku są już szyny na odcinku Koszalin – Sławno (nie trzeba jechać autobusem), a składy – wyglądem i konstrukcją nawiązują do niezwykle dzisiaj popularnej nostalgii za latami 80. PKP w tym „retroskładzie“ dba o każdy detal wnętrza, są piękne zasłonki, stylowe fotele, a wszystko w niespotykanych kolorach. Zimą ogrzewanie działa albo na maksa albo w ogóle, a gniazdka z prądem nawet nie pasowałyby do wnętrza. 

Długo by wymieniać atrakcje. Wzruszenie starszych pasażerów sięga jednak zenitu gdy w drzwiach przedziału pojawiają się wąsaci konduktorzy, jak z dawnej epoki. Z niejednego przedziału słychać wtedy płacz wzruszenia. Za takie podróże PKP powinno sobie słono życzyć. I reklamować w Europie! Nie wypominajmy więc prezesowi 1,5 mln na pożegnanie. Należy się i już.

63
12/2015

Choć gra i tworzy już od dawna, wystąpił na niejednym koncercie, to tak naprawdę głośno zrobiło się o nim dopiero po tym jak wydał wspólnie ze Smolikiem płytę.