Jakub Jakubowski

Od naczelnego

Spieraliśmy się ostatnio z Michałem Stankiewiczem, moim szanownym wspólnikiem i współwydawcą Prestiżu, które zdjęcie dać na okładkę? Jak już pewnie wiecie, na okładce gości u nas zjawiskowa aktorka Karolina Trębacz - Mazurkiewicz. Ja byłem za zdjęciem, które widzicie na okładce, Michał chciał dać zdjęcie, na którym Karolina eksponuje gołą pierś zakrytą imponującym warkoczem (możecie je zobaczyć w środku numeru).

Argumenty Michała: ładny biust, ładna kobieta, biust to biust, zawsze się obroni, każdy sięgnie po taką okładkę, mężczyźni z ciekawości, kobiety z zazdrości. Jedni i drudzy będą komentować, dla jednych biust będzie za duży, dla innych za mały, jeszcze inni powiedzą to, a tamci tamto...

Moje argumenty: biust ładny, ale to jest banalne. Nagość jest wszędzie, nawet wulkanizacja reklamuje się zdjęciem biuściastej Marioli. Okładka, na której Karolina naciąga sobie twarz jak po użyciu skalpela, symbolizuje pewien trend, zjawisko społeczne, o którym mówi w wywiadzie. Nie musimy stosować tanich chwytów by przyciągnąć czytelnika. Nie jesteśmy tabloidem, nie chcemy wywołać dyskusji o piersiach Karoliny, bo przecież - jak mówią kobiety - "serce nosimy pod piersią, aby ci, co nie tylko cycki widzą, mogli w nie zajrzeć". 

Zachęcam zatem do zajrzenia w serce Karoliny, bo to kobieta i aktorka wyjątkowa. A wymiana argumentów z Michałem skłoniła mnie do kolejnych przemyśleń na mój ulubiony temat, czyli dokąd zmierzają media i jak kształtują one świadomość społeczną. Niedawno grała Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Takiej fali nienawiści, oszczerstw, wściekłych ataków pod adresem Owsiaka, idei WOŚP i wszystkich tych, którzy Orkiestrę wspierają nie było od dawna. Brylowały w tym niestety media, te prawicowe, tytułujące się niezależnymi. 

Nie mam nic przeciwko jeśli media pytają o rozliczenia i operacje finansowe między fundacją a firmami Owsiaka. Takie zadanie mediów. Jestem w stanie też zrozumieć, aczkolwiek jako dziennikarz daleki jestem od stawiania takich tez, że media prawicowe uważają Owsiaka za krętacza, oszusta, a nawet złodzieja. Po prostu, takie mamy media... dziennikarze są policjantami, prokuratorami i sędziami równocześnie, a w przypadku Owsiaka są jeszcze ekspertami od księgowości. Ale nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego dziennikarze nakręcają spiralę nienawiści, podżegają wręcz społeczeństwo do agresji. Jak choćby w przypadku WOŚP. Piszą, blogują, twittują, na wolontariuszy utyskują, sączą jadem piękną ideę łączącą Polaków, kształtującą wrażliwość młodego pokolenia. 

Ale gdy kibole demolują stolicę i atakują policję podczas Marszu Niepodległości, to prawicowi "dziennikarze" płaczą, że policja bije patriotów. Gdzie tu logika? Finał WOŚP to dzień pełen radości, zabawy, pełen dobroci. W Święto Niepodległości strach wyjść na ulicę stolicy, która po "obchodach" i swoistym manifestowaniu wolności przez "patriotów", straty finansowe liczy w milionach. Być Polakiem, to brzmi dumnie. Ale nie w Dzień Niepodległości, tylko podczas styczniowego finału WOŚP. Ot, takie wypaczenie spowodowane polskim hejterstwem, do którego media dokładają niestety swoją cegiełkę. 

Przykładów upadku mediów jest wiele. O fenomenie silikonowego tyłka Kim Kardashian pisze się prace naukowe, a media na całym świecie poświęcają mu więcej miejsca niż publikacjom na temat przełomowych odkryć naukowych. 

Ostatnio w mediach brylowała Joanna Krupa, która zaskoczyła swoich fanów nową, krótszą fryzurą. Jeden z portali tak skonstruował newsa: "Podczas gdy my ciągle zachwycamy się nową fryzurą Joanny, zagraniczne media skupiają się na niższych partiach jej ciała". Aż chciałoby się podziękować dziennikarzowi, za uświadomienie, na czym powinienem skupiać swój wzrok spoglądając na Dżoanę. Następnym razem nie zapomnę zapuścić żurawia pomiędzy jej nogi. 

To na koniec, skoro jesteśmy już między nogami pięknych kobiet, przykład z innego portalu. W oczy kłuje tekst: "Widzieliśmy ją  już bez ubrania. Teraz Rihanna poszła o krok dalej i pokazała się bez makijażu!". 

Czyż to nie jest kwintesencja upadku naszej cywilizacji? Pokazać się bez makijażu to o "krok dalej" niż pokazać waginę. Na szczęście zadbaliśmy o wizażystkę podczas sesji zdjęciowej z Karoliną Trębacz - Mazurkiewicz. Skandalu nie będzie.  

Jakub Jakubowski

53
02/2015

Charakterystyczna burza blond loków okala dziewczęcą buzię. Drobną sylwetkę rozsadza wulkan energii. Trudno na Karolinę Trębacz nie zwrócić uwagi.