Jakub Jakubowski

Od naczelnego

Nowy rok skłania zazwyczaj do refleksji. Podsumowujemy rok miniony, czynimy plany. Ja też mam plany, ale nie o nich chciałem pisać. Chciałem wspomnieć pewną imprezę. W roku 2014 minęło 20 lat od mojej matury. Z tej okazji zorganizowaliśmy spotkanie naszej klasy licealnej. Przyszło ponad 20 osób, odżyły wspomnienia, ogólnie pełna radość, spontaniczność, tak jakbyśmy znowu mieli 18 lat. To jednak na tej imprezie palnąłem chyba największą głupotę mojego życia.

Magda, przesympatyczna dziewczyna, która w szkole nigdy nikomu nie odmawiała pomocy. Spokojna, ułożona, patrząca czasami na nas, klasowych wariatów, ze zdziwieniem, czasami z przerażeniem, ale zawsze ze zrozumieniem. No i zawsze dawała ściągać na klasówkach, a musicie wiedzieć, że nie każdy był wtedy do tego skory. Po prostu, równa babka.

Zobaczyłem ją po 20 latach na naszej rocznicowej imprezie. Zmieniła się, przede wszystkim brakowało jej tej burzy blond loków. Uśmiech pozostał niezmienny. Obok niej stały kijki do Nordic Walking. Witam się z Magdą, patrzę na kijki i mówię coś w stylu, że zapowiada się niezła impreza, skoro kijki mają jej pomóc w powrocie do domu. No, ale w końcu 20 lecie matury ma się raz w życiu.

Uśmiech na twarzy Magdy przez chwilę zastygł, ale ona zaraz odzyskała rezon i prosto z mostu wypala, że niestety nie zamierza długo z nami być, bo w domu czekają dzieci, a kijki faktycznie, pomagają jej w chodzeniu. Bez nich byłoby trudno, bo jest chora na stwardnienie rozsiane. W takiej chwili człowiek powinien sobie automatycznie robić selfie – taki wyraz twarzy nie zdarza się często.

Drodzy czytelnicy, historię tą przytaczam nie bez powodu. Wierzę, że dobro powraca i że dobrym ludziom trzeba pomagać w szczególności. A Magda jest dobrym człowiekiem. Proszę was o przekazanie 1 procenta ze swojego rozliczenia rocznego na konto Magdy Czapp przy Fundacji "Dobro Powraca" www.dobropowraca.pl. Wyobraźcie sobie, że codziennie przytulacie swoje małe dzieci, codziennie kładziecie je spać, cieszycie się ich kolejnymi sukcesami, uczycie je życia, a sami macie świadomość, że wasze życie może się skończyć w każdym momencie. Z tyłu głowy cały czas czai się myśl, co będzie z dziećmi, gdy mnie zabraknie? Bo Magda wychowuje swoje pociechy sama.

Wyobraźcie sobie, że z każdym dniem jesteście coraz słabsi a dzieci wymagają coraz większej uwagi. Chcą się bawić, jeździć na rowerze, na łyżwach, wychodzić wspólnie na spacery. A was 5 minutowy spacer potrafi pozbawić energii na cały dzień. Tak jest z Magdą. Ale Magda chce żyć, bo ma dla kogo. To właśnie dzieci – córka 7 l., syn 10 l. – stanowią dla niej największą motywację.

Magda walczy. Motywuje nie tylko siebie, ale też innych chorych. Siły woli jej nie brakuje. Brakuje po prostu pieniędzy – na leki, które musi przyjmować codziennie do końca życia, bo przerwanie kuracji skutkuje od razu agresywnymi objawami choroby. Brakuje pieniędzy na rehabilitację, dzięki której Magda porusza się samodzielnie i może – choć w ograniczonym stopniu – poświęcać czas i uwagę swoim ukochanym szkrabom.

1 procent waszego podatku może to zmienić. Szczegóły poniżej, jeśli ktoś z was, drodzy czytelnicy chciałby pomóc osobiście, porozmawiać z Magdą, spotkać się z nią, a może nawet uzyskać pomoc i wsparcie mentalne w związku ze swoją lub bliskiego chorobą, to służę bezpośrednim kontaktem do Magdy. Jej adres magdalena-czapp775@wp.pl. Służę też bezpośrednim numerem telefonu, wystarczy do mnie napisać na jakubowski@eprestiz.pl. Dobro powraca, głęboko w to wierzę.

 

Magdalena Czapp

1 % podatku:  „Dobro Powraca” 

– fundacja na rzecz Chorych na stwardnienie rozsiane KRS: 0000338878 z dopiskiem: Magdalena Czapp

darowizna: BRE Bank SA : 95 1140 1140 0000 2133 5400 1001 z dopiskiem: Magdalena Czapp

 

 

Jakub Jakubowski

52
01/2015

Charakterystyczna burza blond loków okala dziewczęcą buzię. Drobną sylwetkę rozsadza wulkan energii. Trudno na Karolinę Trębacz nie zwrócić uwagi.