Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, a od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Od kilku lat związany też z TVN. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a ostatnio do Mediatorów. Pasjonat tenisa, dobrej muzyki oraz... psów rasy bokser. Założyciel i wydawca Prestiżu.

Krzywym Okiem

Kilkadziesiąt kibiców Śląska Wrocław wtargnęło w Opolu na tamtejszego „Orlika“, by pobić się z tamtejszymi kibicami. Do zdarzenia doszło w trakcie turnieju piłki nożnej. Informacja o bijatyce rozeszła się po całej Polsce. I choć nie jest niczym szczególnym to czemu o niej piszę? Bardzo często przy tego typu newsach uderza mnie jedno słowo „pseudokibic“. Używane w sytuacjach wszelkich ustawek, bijatyk, napadów. Ma sugerować, że ten kto weźmie udział w bójce nie jest już kibicem piłki nożnej, bo kibice to grzeczni i spokojni ludzie. Podobnie było z ubiegłroczną bójką kibiców Ruchu Chorzów na plaży w Gdyni. Bądźmy zatem konswekwentni. Od dzisiaj newsy powinny wyglądać tak: „ Pseudodentysta pobił staruszkę“, „Pseudolistonosz napadł na kobietę w parku“ albo „Bójka pseudokierowcy z pseudorowerzystą“. 

Aż od 1250 do 10 000 zł zażądała telewizja Polsat od pubów i restauracji za wykupienie licencji uprawniającej do emisji siatkarskich mistrzostw świata. Jak łatwo było domyślić się z kosztownej oferty skorzystała niewielka liczba lokali. Do akcji  - także w 3mieście - ruszyli więc kontrolerzy Polsatu. Z jaką misją?

“Jeżeli właściciel zostanie złapany przez naszego kontrolera, składana jest mu propozycja ugody i wykupienia licencji. Jeżeli się na to nie zgodzi, sprawa kierowana jest do prokuratury“– wyjaśniał na łamach trójmiasto.pl Tomasz Matwiejczuk. 

Ostro grają. Nie, nie siatkarze. Ci grają świetnie. Chodzi o Polsat. 

 

„Nie obsługujemy Rosjan“, taki napis powiesił przed wejściem właściciel sopockiej restauracji „Piaskownica“. Zważywszy na  obecną sytuację na Ukrainie – a właśnie o solidarność z Ukrainą chodziło właścicielowi – hasło wydaje się moralnie słuszne. Ale tylko wydaje, bo czym innym jest opowiedzialność rządów i ich administracji, a czym innym zrzucanie jej na każdego Rosjanina. Z pewnością nie każdy z nich popiera Władimira Putina.

Równie dobrze można powiesić napis „Nie obsługujemy polityków“, bo część z nich okazała się nieuczciwa. A przecież wszyscy wiemy, że są też politycy szlachetni, skromni i oddani służbie społeczeństwu... No tak, może nie do końca trafione porównanie, ale przecież wiecie o co chodzi. Tak czy owak, nie każdy Rosjanin akceptuje Putina i jego szaleństwo. Więcej, niektórzy widzą nawet, że prezydentem Rosji targa wielki wewnętrzny konflikt, widać w nim rozdarcie duchowe charakterystyczne dla osób, które z wielu powodów nie mogą żyć w zgodzie z własną naturą. I to jak! Nie tak dawno Super Ekspres doniósł, że Putin jest kryptogejem. Tezę postawił rosyjski politolog Stanisław Biełkowski po tym jak Putin rozwiódł się, a jego romanse pozostają wciąż tylko w sferze plotek. Naukowiec analizował zdjęcia, na których Putin chętnie daje się fotografować półnagi, w heroicznych sytuacjach. Z nich wywiódł jeszcze jeden dowód na orientację seksualną prezydenta Rosji: „Tylko w towarzystwie zwierząt Putin czuje się swobodnie i może być sobą“ – podaje SE. Tego ostatniego dowodu na orientację kompletnie nie rozumiem, no, ale nie wszystko w Rosji trzeba rozumieć. 

A skoro już o politykach mowa, to przed nami wesoła i pełna miłości jesień... kampanii wyborczej. To niezwykły czas, kiedy raz na cztery lata polityków ogarnia gorączka miłości, bynajmniej nie do siebie wzajemnie, ale do narodu. Przez dwa miesiące kandydaci do samorządów bedą teraz z troską wsłuchiwać się w problemy społeczeństwa. Pochylą się nad dziurawym chodnikiem, zmartwią się stanem taboru komunikacji miejskiej, zapłaczą nad losem bezrobotnych, wzruszą się niedolą bezpańskich zwierząt oraz wezmą udział w 427 akcjach sportowych i społecznych.

Korzystajcie zatem i mówcie co Wam na sercu leży. Pewnie i tak prośby i pomysły nie zostaną spełnione, ale zostaniecie wysłuchani.

48
09/2014

Jedna z najbarwniejszych i najciekawszych postaci trójmiejskiej kultury.