Jakub Jakubowski

Od naczelnego

Niespełna trzy lata temu premier Donald Tusk zapowiadał wszem i wobec, że w 2014 roku Polska będzie zarabiać na komercyjnym wydobyciu gazu łupkowego. Ba... środki pozyskane z wydobycia gazu łupkowego miały posłużyć stworzeniu funduszu zabezpieczającego przyszłe emerytury... Tak, jak w wtedy z lekką rezerwą podchodziłem do tych słów, tak jednak miałem nadzieję, że mają one pokrycie w rzeczywistości. 

O łupkach przypomniałem sobie przy okazji kryzysu na Ukrainie, bo Putin przecież lubi bawić się kurkiem. Z zazdrością i podziwem zacząłem spoglądać na Stany Zjednoczone, które eksploatują łupki aż miło i już w tej chwili produkują więcej energii we własnym kraju niż importują. Jak tak dalej pójdzie niedługo Ameryka uniezależni się od arabskiej ropy, będzie w zupełności samowystarczalna, a wszystko wskazuje też na to, że będzie miała nadwyżki. O tym, że jest to realny scenariusz świadczy fakt, że amerykańskie ministerstwo energetyki rozpoczęło wydawanie pozwoleń dla amerykańskich firm na eksport surowca od 2015 roku.

Gdzie popłynie amerykański gaz? Czy będzie on przyczyną nowej Zimnej Wojny? Wszystko na to wskazuje. Ten scenariusz był łatwy do przewidzenia, wielu ekspertów twierdzi nawet, że to, co się dzieje na Ukrainie to starannie zaplanowane kontruderzenie Putina, by trzymać Zachód w szachu i nie dopuścić do dalszego osłabienia energetycznej potęgi Rosji. Potęgi, która jest motorem napędowym rosyjskiej gospodarki. 

Wróćmy do tego, co na wstępie. Mamy rok 2014, Polska na łupkach nie zarabia, a nawet traci. Trudno nawet stwierdzić na ile opowieści o łupkowym eldorado to science fiction, a na ile są one zgodne z rzeczywistością. Najgorsze jest to, że nie ma jasnej strategii i spójnej polityki w sprawie łupków, wszystko przypomina błądzenie po omacku i działanie na zasadzie "co będzie, to będzie". Jak tak dalej będzie, to nic nie będzie. I coraz więcej rzeczy na to wskazuje. 

Jeszcze nie ostygły emocje po wycofaniu się z polskiego rynku łupkowego dwóch globalnych koncernów (Exonn i Talisman), a docierają do nas kolejne niepokojące wiadomości. Mająca w Polsce 11 koncesji na poszukiwanie gazu łupkowego, firma Marathon Oil, rezygnuje z biznesu w Polsce. Ponoć nasze łupki mają "nieodpowiednie" właściwości. Ale to już jest jakiś powód merytoryczny, firma po prostu stwierdziła, że nie zrobi na tym biznesu. Exonn i Talisman do tego momentu nawet nie doszły. Ich zniechęciły niejasne zasady, brak konkretnych postanowień rządu i plany wprowadzenia podatku od kopalin. Czyli wolna amerykanka. Typowe dla Polski, Zachód chce jednak poważnego traktowania, skoro ma z nami robić biznes.

Tymczasem tego biznesu nie zrobią kolejni. Kilka dni temu z prawa do prowadzenia odwiertów na Pomorzu zrezygnowały aż trzy firmy. Obawiam się, że będą kolejne, a w sprawie łupków rząd zrobił z nas głupków. Dowodem na to jest najnowszy raport NIK. Wynika z niego, że wielkość krajowych złóż nawet nie jest oszacowana, prace legislacyjne są gigantycznie opóźnione, a ustalenia międzyresortowe ciągną się niesamowicie długo. NIK wskazuje także, że przy takim tempie odwiertów, jakie mamy, oszacowanie naszych zasobów będzie możliwe za 12 lat. To chyba lepiej już kupić ten gaz od Wuja Sama. Tylko jak to zrobić, by nie wkurzyć Putina? Zanim zaczniecie się nad tym zastanawiać polecam oczyszczenie umysłów za pomocą lektury najnowszego magazynu Prestiż. 

 

Jakub Jakubowski

42
03/2014

Piękna kobieta, gwiazda kina, dama teatru,  jedna z najwybitniejszych polskich aktorek. Danuta Stenka to także kobieta która nie waha się mówić otwarcie  o ciemnych stronach swojego zawodu.