Jakub Jakubowski

Od naczelnego

Przyjęło się już tak, że zawsze tutaj się wymądrzam. Przekazuję Wam moje spostrzeżenia, dzielę się niektórymi wydarzeniami z mojego życia, czasami coś komentuję. Dzisiaj obędzie się bez osobistych wycieczek, a bardziej chciałbym się skupić na tym, co znajdziecie w bieżącym wydaniu magazynu Prestiż. 

W zasadzie skupię się na jednym temacie. I na jednej kobiecie. Eliza Falba – Komorowska, bohaterka naszego tekstu okładkowego. Większości z Was pewnie to nazwisko nic nie mówi. Eliza nie jest żadną gwiazdą, nie gra w serialach, nie widać jej w telewizjach śniadaniowych, nie ogrzewa się w blasku fleszy, nie musi ukrywać się przed papparazzi. 

Wykonuje zawód odpowiedzialny, ktoś mógłby nawet powiedzieć, że prestiżowy. Jeszcze miesiąc temu nic nie zapowiadało, że trafi na okładkę Prestiżu. My też nie wiedzieliśmy, bo po raz pierwszy w naszej czteroletniej historii dobór bohatera okładki powierzyliśmy losowi. I sami byliśmy ciekawi, kogo nam ten los przyniesie? Przyniósł Elizę. 

Jak do tego doszło? Otóż zaangażowaliśmy się w pomoc Fundacji „Między Niebem a Ziemią”. Fundacja założona przez przesympatyczną prawniczkę z Wrocławia opiekuje się dziećmi śmiertelnie chorymi. Organizowane są różne akcje, aukcje charytatywne kierowane głównie do środowiska prawniczego. Jedna z takich aukcji odbyła się niedawno w Gdańsku i zakończyła się spektakularnym sukcesem finansowym. 

Cegiełkę do tego sukcesu dołożył także magazyn Prestiż. Ufundowaliśmy bowiem na aukcję sesję zdjęciową do Prestiżu. Licytacja była zacięta, ale mąż Elizy – fantastyczny facet – był zdeterminowany i wygrał aukcję. Oczywiście od razu zadeklarował, że to nie on chciałby stanąć przed obiektywem, ale widziałby na naszej okładce swoją małżonkę. Punkt widzenia mieliśmy zbieżny, więc od razu zaczęliśmy pracę nad tematem. Efekty tej pracy możecie obejrzeć w środku naszego magazynu. Na zdjęciach zobaczycie piękną kobietę, ale mam nadzieję, że nie poprzestaniecie na oglądaniu. Bo warto przeczytać, co ta piękna kobieta ma do powiedzenia. Przeczytać i pomyśleć. Przystanąć na chwilę. Rozejrzeć się dookoła. Zapomnieć na chwilę o sobie i pomyśleć o innych. 

Ludzi potrzebujących pomocy jest mnóstwo. Często im współczujemy, w duchu dziękujemy Bogu, czy losowi, że u nas wszystko w porządku. A nawet najdrobniejsza pomoc jest więcej warta od największego współczucia. Warto otworzyć się na innych. Warto pomagać. Choćby na tyle, na ile nas stać. Nie mówię tu o finansach. Często ważny jest gest. Mały krok. Dla nas mały, dla tych, którzy pomocy potrzebują, często jest to krok milowy. 

Doskonale wie o tym Eliza Falba – Komorowska. Wiedzą to także fantastyczne dziewczyny z Fundacji „Między Niebem a Ziemią”. Przeczytajcie wywiad, poznajcie Fundację, jej podopiecznych, a całkiem możliwe, że Wasze życie już nigdy nie będzie takie same. Będzie lepsze! Tego Wam życzę z okazji Świąt i z okazji Nowego Roku!

 

 

 Jakub Jakubowski