Jakub Jakubowski

OD NACZELNEGO

Babę zesłał Bóg - śpiewała kiedyś Renata Przemyk, choć złośliwi twierdzą, że przygnał ją szatan. Bo zamiast siedzieć w domach, bawić dzieci, tonąć w garach, to im się kiedyś zachciało na traktory wejść! Męski ród zawył z rozpaczy, ale zrobić nic nie mógł, bo kobiety traktorami w wielu przypadkach jeżdżą lepiej niż faceci. 

Co jakiś czas jesteśmy też świadkami różnego rodzaju polemik o wyższości kobiety nad mężczyzną. Pewien znany, nieżyjący już ksiądz stwierdził nawet kiedyś, że dobitnym dowodem na to, że to kobiety rządzą światem, jest biblijna przypowieść o zakazanym jabłku. Ewa kazała Adamowi zjeść jabłko i ten bez dyskusji je zjadł. Czyli zostaliśmy zniewoleni już na samym początku.

Ale oczywiście na każdy argument jest kontrargument. No bo, jeśli faktycznie Bóg stworzył kobietą jako istotę doskonalszą od mężczyzny, to dlaczego kazał jej się malować? Dobra, przyznaję bez bicia... słaba to riposta. Ale fakt, faktem, że w naszej cywilizacji pozycja kobiety w ciągu wieków była nieustannie pomniejszana i niesprawiedliwie osłabiana. Liczyła się brutalna, męska siła, a nie inteligencja i subtelność. Ale przez ten cały czas kobiety były niczym przyczajone tygrysice. Aż w końcu ktoś rzucił słynne hasło „Kobiety na traktory”. 

No i mamy cywilizacyjną rewolucję - równouprawnienie, parytety, kobiety spawają, prowadzą autobusy, pilotują myśliwce i samoloty pasażerskie, podnoszą ciężary, dowodzą żołnierzami na frotach, walczą w klatkach i robią jeszcze tysiące rzeczy, o których nawet Bóg by nie pomyślał planując proces tworzenia cywilizacji ludzkiej. I chwała im za to! Serio. Bez ironii. Ale, żeby od razu przesądzać o wyższości kobiety nad mężczyzną? Hmmm... sam nie wiem... no, bo przecież, jakby się tak przypatrzeć, to pokażcie mi Newtona lub Einsteina w spódnicy. Pokażcie mi żeński odpowiednik Dostojewskiego, Mozarta, Picassa, itd. Nawet w dziedzinie, która wydaje się być kobiecą domeną, czyli w filozofii, płeć piękna nie może się pochwalić swoim odpowiednikiem Platona, czy Arystotelesa. Nie da się ukryć, świat ma bardziej męskie piętno niż żeńskie. 

Ale ten świat się zmienia. Kobiety z kobietami, faceci z facetami - coraz bardziej otwarcie i coraz częściej z podniesioną głową. Kobiety palą staniki, mężczyźni golą klaty, te pierwsze wkładają męskie spodnie, ci drudzy wciskają na dupę stringi i malują oczy. Dzieje się to, o czym kiedyś śpiewał Muniek Staszczyk, aczkolwiek nie sądzę, by przyszło mu do głowy, że jego słowa będą prorocze: 

 

Gdybyś pewnego dnia nad ranem

Poczuł, że już nie jesteś panem

i że masz otwór zamiast laski

i już nie jesteś płaski

Czy pasowało by ci to?

 

Pytanie zadane przez Muńka Staszczyka okazuje się fundamentalne w kontekście ostatnich wydarzeń i ogólnopolskiej debaty o związkach partnerskich, która jest tak naprawdę przyczynkiem do większej debaty o zmianach obyczajowych, uprzedzeniach, tolerancji, mentalności. Ale dopóki głos w tej ważnej sprawie zabierać będą mentalnie i umysłowo niedojrzałe osobniki, jak posłanka Pawłowicz, co to niby profesorem jest, to dyskusja zostanie niechybnie sprowadzona do poziomu polemiki o wyższości kobiety nad mężczyzną i na odwrót. Będzie jałowo i bezcelowo. Na dodatek krwawo, wszak temat ma moc bomby atomowej. Ja osobiście jestem pokojowo nastawiony i przy okazji tej dyskusji o kobietach, mężczyznach, związkach partnerskich chciałbym złożyć wszystkim kobietom - tym w spodniach i tym w sukienkach, a także mężczyznom, którzy kobietami się czują lub w swoich związkach taką rolę pełnią - życzenia pogody ducha, optymizmu i uśmiechu oraz znalezienia odpowiedzi na słynne już pytanie - jak żyć, panie premierze? No właśnie...

 

Jakub Jakubowski

30
03/2013

O swojej pasji, jaką jest pomoc zwierzętom, popularności i tym, z czego jest dumna w swoim życiu. Ale też o mężczyznach, operacjach plastycznych i domowych sposobach upiększających ciało, opowiedziała nam znana modelka Joanna Krupa.