Jakub Jakubowski

OD NACZELNEGO

Jest taki jeden, który kiedyś mocno śmiał się z drugiego. Wypominał mu, że dróg nie budował tylko radary gęsto stawiał. I to wcale nie dla bezpieczeństwa. Po to, by kontrolować i łupić obywateli. Drenować ich kieszenie, by choć trochę dziurę budżetową załatać. No jakże to? Jak tak można - pytał ten altruista? I zaraz sobie odpowiadał - taką bzdurę mógł tylko wymyślić facet, który nie ma prawa jazdy - śmiał się ten pierwszy. Śmiał się, a chwilę później wygrał wybory. Cytując klasyka polskiej polityki - ciemny lud to kupił.

Kupił, i dostał teraz rachunek. Inwestycje drogowe po Euro 2012 stanęły - w zasadzie to stanęły już przed Euro - rząd stawia na drogach setki kolejnych radarów, po ulicach naszych miast jeżdżą uzbrojone po zęby samochody Inspekcji Transportu Drogowego, z góry celować w nas będą zaraz kamery i czujniki mierzące odcinkową prędkość. To wszystko, oczywiście w trosce o nasze bezpieczeństwo. „A jedzie mi tu czong?” - zapytałby mój trzyletni syn wykonując charakterystyczny gest ściągania dolnej powieki.

Kto wie, może niedługo taki „czong”, gdzieś będzie się czaił? Jedziesz sobie A1, widzisz - w polu stoi „czong”. Myślisz sobie, jaka fajna atrakcja. A ten „czong”, tak na prawdę, przyjechał tu z kurtuazyjną wizytą, podobnie jak Schlezwig Holstein na Westerplatte w roku 1939. Tylko, że zamiast pocisku artyleryjskiego leci w Twoim kierunku wiązka lasera a zaraz za nią kartka papieru warta pięć stówek. To wcale nie jest aż tak nieprawdopodobne. Nie jest tajemnicą, że „ten pierwszy” chce nas kontrolować także z nieba - ITD ma w planie zakup śmigłowców, a nawet - o zgrozo - szpiegowskiego samolotu bezzałogowego!

Mamy przerąbane jak w ruskim „czongu”. Słowa altruisty okazały się fałszem polanym lukrem, by nie napisać dosadniej. Ach... raz na wo­zie, raz w na­wozie... chciałoby się powiedzieć. I gdy tak sobie teraz myślę o tej polemice „pierwszego altruisty” i „drugiego bez prawka”, to przychodzi mi na myśl to, co powiedział kiedyś Artur Schopenhauer: „kiedy w roz­mo­wie, której słucha­my, zaczy­nają nas gniewać ab­surdy, na­leży so­bie wyob­ra­zić, że jest to sce­na ko­mediowa, w której występują dwaj głupcy”.

Tylko jakoś do śmiechu mi nie jest, bo mam stuprocentową pewność, że na polskich drogach bezpieczniej nie będzie, a miliardy złotych, jakie trafią do budżetu z naszych mandatów, wcale nie będą przeznaczone na drogi. I to mnie boli najbardziej.

Ok. Dość tych narzekań. Czas zabrać się za lekturę Prestiżu. Zdjęć z fotoradarów w środku nie znajdziecie, ale mnóstwo pięknych fotografii i ciekawych tekstów, jak najbardziej. Miłej lektury!

29
01/2013

Erika „Kiki” Coimbra, brazylijska gwiazda siatkówki do sopockiego Atomu Trefl zawitała 8 września 2012 roku. Choć jej początki w Polsce nie były łatwe, to jednak szybko zyskała sympatię drużyny i kibiców. Jaką jest kobietą? Co dodaje jej siły?