Jakub Jakubowski

Od naczelnego

Czy ktoś z Was słyszał o Kindze Choszcz? To znakomita polska podróżniczka, która wraz z Radosławe Siudą wyruszyła w pięcioletnią podróż autostopem dookoła świata. Potem podróżowała po Afryce, napisała między innymi fantastyczną książkę „Moja Afryka”. Czarny Ląd był jej miejscem na Ziemi, kontynentem, który przyciągał ją jak magnes.

Zasłynęła tym, że w Ghanie wyzwoliła z niewolniczej pracy nastoletnią dziewczynkę i posłała ją do szkoły w rodzinnej wiosce. W kraju, w którym uczyniła tyle dobrego, spotkała ją śmierć. Kinga Choszcz zmarła w 2006 roku na malarię mózgową.

Historia Kingi przyszła mi na myśl w czasie pracy nad bieżącym numerem Prestiżu. W zasadzie pierwszy raz pomyślałem sobie o niej podczas gali Projektu Mistrzowie w sopockim Sheratonie. Słuchałem o marzeniach, jakie mają śmiertelnie chore dzieci, o pasji z jaką te marzenia pomagają im realizować wolontariusze fundacji Trzeba Marzyć. Zastanawiałem się skąd brać siły na realizację marzeń, gdy jest się śmiertelnie chorym? Gdy ból fizyczny i psychiczny nie pozwala nam zasnąć, a przez głowę przebiega milion myśli na minutę? Doszedłem do wniosku, że podstawą jest wiara. Wiara w to, że będzie lepiej, nadzieja, że się uda. Tę nadzieję trzeba jednak rozpalić, tak jak w chorych dzieciach rozpalają ją wolontariusze fundacji Trzeba Marzyć, która jest beneficjentem akcji Projekt Mistrzowie.

Chore dzieci marzą o najróżniejszych rzeczach, od nowego domku dla lalek, przez spotkanie z Adamem Małyszem, po lot w kosmos. Radość malująca się na twarzy dziecka, gdy jego marzenie się spełnia, to widok, którego nie zapomni się do końca życia. Warto wskrzeszać tę nadzieję, bo „kto nie marzy, ten nie żyje” – słowa siatkarza Łukasza Kadziewicza nad wyraz tutaj pasują.

Swoje marzenia realizuje też Zbigniew „Gutek” Gutkowski. Gdański żeglarz za kilkanaście dni stanie na starcie najbardziej ekstremalnych regat na świecie. Vendee Globe to samotny rejs dookoła świata przez najtrudniejsze akweny, bez zawijania do portów i bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. To żeglarski Mount Everest a jego zdobycie nie byłoby możliwe, gdyby nie marzenia. Chociaż sam „Gutek” śmieje się i mówi, że jeszcze niedawno bał się nawet marzyć o tym, że mógłby choć przez chwilę zamarzyć o Vendee Globe.

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Co łączy podopiecznych fundacji Trzeba Marzyć, Zbyszka Gutkowskiego i Kingę Choszcz? Słowa Kingi, które są znakomita puentą a także drogowskazem: „Każde marzenie jest nam dane wraz z siłą potrzebną do jego spełnienia”.

27
10/2012

Katarzyna Konieczka, dwudziestodziewięcioletnia projektantka, kostiumografka i stylistka z Sopotu, autorka kolekcji niezwykle oryginalnych i często szokujących kostiumów, łączących elementy makabry, sadyzmu, nawet wulgarności z baśniowością i mroczną, mityczną fantastyką.