Zbigniew Canowiecki

Absolwent Politechniki Gdańskiej. Doktorat uzyskał na Uniwersytecie Gdańskim. W latach 1981-2007 Prezes Zarządu i dyrektor giełdowej spółki „Centrostal S.A.”. Sprawował społecznie wiele funkcji m.in. Prezydenta Pomorskiej Izby Przemysłowo-Handlowej, Przewodniczącego Sejmiku Gospodarczego Województwa Pomorskiego, Przewodniczącego Pomorskiej Rady Przedsiębiorczości, Prezydent „Pracodawców Pomorza”.

AKTYWNOŚĆ I DZIAŁANIE

Po przyjęciu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku ogarnął nas entuzjazm, fascynacja nowymi możliwościami, a wizja rozwoju i wspaniałej przyszłości dominowała w rozmowach rodaków. Inwestycje, rozwój przedsiębiorczości i międzynarodowych kontaktów gospodarczych, wzrost innowacyjności produkcji oraz eksportu, to gospodarcze efekty pierwszej naszej dekady w UE. Ważniejsze jednak były efekty związane z konsolidacją narodową wokół celów rozwojowych, umacnianiem więzów społecznych, budową społeczeństwa obywatelskiego oraz realizacją programów o tolerancji i adaptacji emigrantów.  Niestety podziały dzielące nas, Polaków w ostatnich latach spowodowały, że oddalamy się od siebie. Przy braku niezbędnych informacji i szczerej rozmowy pojawia się zawsze nieufność, brak empatii, bezduszność, obojętność oraz niechęć do współpracy oraz wzajemnego zrozumienia i samopomocy. Pojawiają się wypowiedzi publiczne i artykuły prasowe podszyte jadem, rozliczeniami i źle pojętym wyrównywaniem krzywd. Daje o sobie znać strach i agresja. Radykalizm i skrajność zdobywa swoją pozycję w życiu publicznym. jednocześnie wiele osób mówi o poczuciu bezsilności i bezradności oraz braku wpływu na polskie sprawy podkreślając znikome znaczenie i nieskuteczność różnego rodzaju apeli, protestów, demonstracji, wypowiedzi ekspertów i autorytetów, czy też nacisków organizacji krajowych i międzynarodowych. Doświadczyły tego bardzo boleśnie środowiska rozumiejące zachodzące zmiany w polskim systemie prawnym, trójpodziale władzy i szeroko rozumianej praworządności. Przykładem bezsilności społecznej jest także problem aborcji, który wybuchł z niezwykłą siłą w ostatnich latach gromadząc dziesiątki tysięcy osób protestujących na ulicach polskich miast. „Sukcesem” radykałów pod przewodem Kai Godek było zburzenie przez Trybunał Konstytucyjny polskiego kompromisu aborcyjnego. Rozzuchwaleni tym orzeczeniem przedłożyli w sejmie projekt praktycznie zrównujący aborcję z zabójstwem. W sytuacji, kiedy dane demograficzne zmuszają nas do bicia na alarm, kobiety zaczynają bać się ciąży, a lekarze odpowiedzialności karnej za decyzje podejmowane zgodnie z wiedzą lekarską. Także bezskutecznie środowiska medyczne i gospodarcze apelują o wprowadzenie w ramach walki z pandemią Covid-19  obowiązkowych obostrzeń oraz ograniczeń dla osób niezaszczepionych, na wzór innych europejskich krajów. Stwierdzono tam, że uzależnienie korzystania z usług i przebywania w określonych miejscach od wykazania się certyfikatem zaszczepienia znacznie zwiększa zainteresowanie szczepieniami. Dlatego też polska Rada Przedsiębiorczości zapewniła rząd, że większość przedsiębiorców jest gotowa ograniczyć swoją ofertę wyłącznie do osób zaszczepionych, a tym samym finansowo partycypować w walce z pandemią koronawirusa i wesprzeć cele narodowego programu szczepień. Osoby wracające z podróży do wielu krajów europejskich wskazują na bezwzględną konieczność posiadania zawsze przy sobie Unijnego Certyfikatu COVID, aby korzystać z komunikacji publicznej oraz wejść do miejsc publicznych (np. biura, muzea, teatry), na imprezy publiczne (np. koncerty, kongresy) czy do kawiarni i  restauracji. Ponieważ u nas apele różnych grup społecznych oraz propozycje członków Rady Medycznej przy premierze nie skutkują działaniami władz rozpoczął się oddolny ruch wykorzystujący certyfikat unijny. Coraz więcej organizatorów kongresów, forów oraz innych spotkań i imprez masowych wymaga od uczestników okazania tegoż certyfikatu lub aktualnego testu. Wielu pracodawców nie mogąc doczekać się ustawy o takim prawie w stosunku do pracowników prosi ich o dobrowolne  przedstawienie certyfikatu, aby móc osoby niezaszczepione przesunąć na stanowiska nie związane z kontaktem z klientem i tym samym ograniczyć ewentualną transmisję wirusa. Do tego zobowiązuje przedsiębiorcę społeczna odpowiedzialność biznesu. Kolejny przykład. Kiedy wszyscy, łącznie z prymasem Polski, apelują o wpuszczenie na teren objęty stanem nadzwyczajnym przy granicy białoruskiej organizacji pozarządowych z pomocą humanitarną w tym medyczną, rządzący wprowadzają w życie ustawę umożliwiającą „wypychanie” migrantów w kierunku granicy białoruskiej (push-back). Niedawno jeden z pomorskich przedsiębiorców napisał: „Mam taką refleksję, że o tym co dzieje się na naszej granicy będą kręcić filmy, i nasze Państwo nie będzie pozytywnym bohaterem. To jest taki ładunek emocji. Obok nas umierają ludzie.  Wiele osób będzie to pamiętać. Napiszą książki i wspomnienia. To nie będzie powód do dumy i chwały…..”. Z kolei kiedy ekonomiści krytykują prezesa NBP Adama Glapińskiego za brak działań przeciwinflacyjnych i przekazywanie sprzecznych informacji a Global Finance ogłasza, że obecny szef NBP jest najgorszym w Unii Europejskiej prezesem banku centralnego, Prezydent RP uroczyście wyróżnia Adama Glapińskiego specjalną Nagrodą Gospodarczą zachwalając jego osiągnięcia i postawę. Mimo wszystko apelujmy nadal o konsensus w ocenach i działaniach. Aby było to możliwe potrzebna jest nasza aktywność. Musimy się przecież zrozumieć i porozumieć.

 

131
11/2021

Pomarańcz, czerwień, róż, granat i zieleń - patrzysz i wiesz, że masz do czynienia z Patrykiem Hardziejem, światowym multidyscyplinarnym designerem pochodzącym… z Trójmiasta.