Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Współpracuje też z TVN. Autor wielu reportaży śledczych, m.in. o przemycie na okrętach marynarki wojennej, korupcji w Straży Granicznej czy też tekstów ujawniających istnienie mafii paliwowej. W 2007 roku jako jeden z pierwszych dziennikarzy podjął temat pedofilii w kościele. W 2012 był współautorem filmu dokumentalnego w TVN o finansach kościoła. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a także do Mediatorów. 

Prywatnie żeglarz, tenisista i muzyk. Założyciel Prestiżu i szef MS Group.

Trefliki chcą zdobyć świat

Nie ma chyba nikogo kto by choć raz w życiu nie próbował ułożyć puzzli. Ta zabawa dedykowana osobom, które potrafią wykazać się cierpliwością zawojowała cały świat. Dzięki niej zaistniała także trójmiejska firma. Mowa oczywiście o Treflu, którego logo można dzisiaj znaleźć w 100 krajach. Jego historia związana jest z pewnym trenerem koszykówki, który jeszcze w latach 80. jeździł w trasę z juniorskimi zespołami. Pewnego dnia podczas podróży do Holandii i Francji zobaczył w jednym z tamtejszych domów wiszące obrazy znanych malarzy. Właśnie w formie puzzli. To wtedy zaświtała mu myśl o własnej produkcji, a  która później znalazła swój bieg. Dzisiaj Trefl to już nie tylko puzzle, ale i gry, zabawki. A od pewnego czasu i filmy dla dzieci z „Rodziną Treflików” na czele. Serial obecny jest już w wielu krajach, a studio filmowe Trefla staje się powoli nowym sercem całej grupy. To przemyślana strategia, bo to świat filmowy kreuje nowych bohaterów, których potem można sprzedać. Np. w formie puzzli albo zabawek. Tak funkcjonuje cały przemysł skupiony wokół produkcji filmowej. Zamiast kupować licencje za możliwość używania wizerunku znanych bohaterów lepiej mieć własnych, a nawet ich sprzedawać. To plan Kazimierza Wierzbickiego. Wizje sięgają daleko, bo na horyzoncie jest już film pełnometrażowy z Treflikami przy którym pracują znani artyści, w tym dwóch laureatów Oskara. 

Bohater naszej okładki – choć już od dawna nie jest aktywnym trenerem to ze sportem się nie rozstał. Trefl to także marka trójmiejskiej koszykówki i siatkówki. Budowana mozolnie, z wieloma sukcesami, ale i gorszymi momentami. Tutaj też plany właściciela Trefla są zdecydowanie ponadkrajowe jeżeli chodzi o cele sportowe, ale co ważniejsze największym wyzwaniem jaki sobie stawia to uruchomienie emocji i budowanie więzi pomiędzy kibicami, a klubem. O szczegółach swoich planów, historii Trefla, a także przenikaniu się biznesu i sportu przeczytacie w wywiadzie z Kazimierzem Wierzbickim.

To nie jedyna interesująca postać w tym wydaniu. Miłośnicy muzyki poważnej z pewnością znają George Tchitchinadze. Dyrektor artystyczny i dyrygent Filharmonii Bałtyckiej, który przed laty zamiast Tblisi wybrał Gdańsk. Na naszych łamach opowiada m.in. o relacjach pomiędzy orkiestrą, a dyrygentem, który jest jej stałym członkiem, a nie tylko w gościnnie występującym. Więzi emocjonalne jakie powstają przy okazji wspólnej pracy nad muzyką są tak duże, że nie wahał się użyć określenia „druga rodzina”. O towarzyszących temu emocjach, ale i o Gdańsku i Tbilisi, relacjach pomiędzy Gruzinami, a Polakami dowiecie się z interesującego wywiadu jaki przeprowadziła z muzykiem Joanna Bieńkowska.

Warto zajrzeć do raportu o zielonej rewolucji w motoryzacji. Po dość spokojnym okresie nieśmiałych prób światowe marki na ostro wzięły się za badania i produkcję seryjnych elektryków. Tym samym zmienia się krajobraz salonów, także tych trójmiejskich. Tanio nie jest, bo ceny zaczynają się powyżej 120 tys. zł., a za bardziej wyrafinowane samochody trzeba zapłacić 200 tys. zł. Pewnym pocieszeniem jest rządowy program „Mój Elektryk”, dzięki, któremu można uzyskać dofinansowanie auta w wysokości 27 tys. zł, o ile nie wybrany model nie kosztuje więcej niż 225 tys. zł. Tego limitu nie muszą trzymać się osoby posiadające kartę dużej rodziny. Z naszego raportu dowiecie się jak jest aktualna oferta wybranych trójmiejskich dealerów, którzy oferują w pełni elektryczne samochody.

To tylko niektóre tematy, bo nie sposób wszystkich wymienić. Prestiż liczy przecież aż 148 stron dotykających różnych obszarów życia, gdyż tak bardzo różnorodne i barwne jest Trójmiasto. Mam nadzieję, że każdy znajdzie interesujące dla siebie informacje.