Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Współpracuje też z TVN. Autor wielu reportaży śledczych, m.in. o przemycie na okrętach marynarki wojennej, korupcji w Straży Granicznej czy też tekstów ujawniających istnienie mafii paliwowej. W 2007 roku jako jeden z pierwszych dziennikarzy podjął temat pedofilii w kościele. W 2012 był współautorem filmu dokumentalnego w TVN o finansach kościoła. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a także do Mediatorów. 

Prywatnie żeglarz, tenisista i muzyk. Założyciel Prestiżu i szef MS Group.

Z pomocą dla stolicy polskich gór

Widmo katastrofy gospodarczej zajrzało w oczy zakopiańczykom. Wszystko przez restrykcje związane z Covidem – 19. Zaczęło się od niefortunnego zamknięcia stoków narciarskich. I choć po interwencji prezydenta Andrzeja Dudy – decyzja została odwołana – to niewiele zmieniła, gdyż rząd praktycznie zniósł ferie zimowe, a które były głównym źródłem dochodów miasta. Informacja wywołała wściekłość mieszkańców stolicy polskich gór, a jednocześnie współczucie całego kraju.

Trudno się dziwić. Zakopane to miasto znane z zamiłowania do koni. Wielu turystów wspomina z rozrzewnieniem drogę na Morskie Oko, a wzdłuż niej stojące piękne i zadbane rumaki. Tylko w Zakopanym zanotowano przypadki wnoszenia koni na ludzkich barkach, za co ludzie Podhala zostali uhonorowani licznymi nagrodami przez środowiska obrońców zwierząt.

Zakopane to także wyjątkowy ośrodek narciarski słynący z nowoczesnych wyciągów, najwyższej w Europie przepustowości (nigdy nie widziano kolejki do wyciągu) oraz pustych, idealnych stoków. A wszystko dużo taniej niż w Alpach, Karkonoszach, czy gdziekolwiek. Trudno się dziwić, bo zakopiańczyków nie nie interesują pieniądze, stąd ceny w hotelarstwie i gastronomii należą do niskich. Najważniejszy jest honor i gest. To ludzie konserwatywni, przywiązani do wartości, znani z heroicznych postaw i walki dla dobra wspólnego. Właśnie dlatego w tym roku jeden z instruktorów narciarstwa z Zakopanego postanowił podarować ministerstwu zdrowia maseczki.

Zakopane to także miasto światowe, znane z telewizyjnych sylwestrów, występów wybitnych muzyków i bardzo cenione przez polityków. Jak mówią zakopiańczycy wychodzący z niedzielnych mszy – liczy się honor i zasady, a najgorszy jest koniunkturalizm.

Dzięki takiej postawie dzisiaj w Polsce chyba nikt nie ma wątpliwości, że państwo powinno pomóc zakopiańskim przedsiębiorcom. Przynajmniej w takim samym stopniu jak braciom Golec z pobliskiego Żywca, którzy zostali niesłusznie pozbawieni 300 tys. zł. Okazało się, że po listopadowej awanturze wokół dotacji z ministerstwa kultury obiecana im kwota skurczyła się z 1,9 mln zł do zaledwie 1,6 mln zł. 

- Jak oni z tego wyżyją? Nawet nie ma w tym roku sylwestra w Zakopanem. Gdyby chociaż te 1,6 mln zł było na głowę  – martwi się jedna z fanek. 

- Ja bym dał im przynajmniej po 2 mln zł – dodaje koń spod Morskiego Oka.

Tym samym przedstawiciele branży hotelarskiej i gastronomicznej z Sopotu, miasta partnerskiego planują zrzutkę dla swoich kolegów z Zakopanego. W geście solidarności mają przekazać im całe swoje wyposażenie lokali i hoteli. 

- W Żabce ten sprzęt mi się już nie przyda, tam wystarczą solidne regały, a przede wszystkim porządne urządzenie do hot dogów, gdyż muszę mieć lepsze od konkurencji – zdradza swoje plany jeden z sopockich przedsiębiorców. 

Transport z Sopotu do Zakopanego mają przewieźć konie spod Morskiego Oka. Rozważano nawet wykorzystanie koni z sopockiego hipodromu, ale z racji, że żyją w tragicznych warunkach i są tak katowane przez cały rok, że uznano, że fizycznie nie dadzą rady.

- To nasze podziękowanie dla mieszkańców Zakopanego. Za troskę i opiekę – mówi jeden z koni. – Po drodze zajedziemy do Woli Łąckiej na Mazowszu. Tam mieszka Sławek Świerzyński, który chce odtworzyć w domu jeden z sopockich barów. Wstąpimy też do braci Golec w Żywcu, by przewieźć im w całości Grand Hotel.

Jak zapowiadają przedstawiciele rządu sytuacja wkrótce ma się uspokoić, a mieszkańcy Zakopanego, ulubieni artyści oraz Maryla Rodowicz mogą spać spokojnie. 

- W związku z dzisiejszą sytuacją od 2021 roku planujemy organizację 19 sylwestrów rocznie. Większość będzie w Zakopanym, niemniej dwa także w Toruniu, a jeden na Jasnej Górze. W tej sprawie jesteśmy już dogadani z końmi z Morskiego Oka – ogłosił Mateusz Morawiecki.