Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Współpracuje też z TVN. Autor wielu reportaży śledczych, m.in. o przemycie na okrętach marynarki wojennej, korupcji w Straży Granicznej czy też tekstów ujawniających istnienie mafii paliwowej. W 2007 roku jako jeden z pierwszych dziennikarzy podjął temat pedofilii w kościele. W 2012 był współautorem filmu dokumentalnego w TVN o finansach kościoła. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a także do Mediatorów. 

Prywatnie żeglarz, tenisista i muzyk. Założyciel Prestiżu i szef MS Group.

W poszukiwaniu autorytetu

2020 to chyba najtrudniejszy rok, jaki do tej pory zdarzyło się nam przeżyć. Do wojny polsko-polskiej, z jaką zmagamy się od lat, doszedł COVID-19, który nas ruinuje. Na pewno zdrowotnie, bo fizyczne skutki odczuwamy już teraz, ale te psychiczne będą ciągnąć się latami. Nie tylko u nas dorosłych, ale przede wszystkim dzieci. Nie wiemy, jakie będą skutki eksperymentu zamknięcia ich w domach – już blisko na rok – i odwrócenia zmiany paradygmatów. Do tej pory Internet i życie on-line było „be”, a dzisiaj stało się normą, zastępując relacje osobiste i wychowanie. Chyba mało komu z rodziców udaje się kontrolować obecność dzieci w necie i tego, w jakiej przestrzeni się poruszają. W zaganianym świecie to prawie że niemożliwe. I choć wydaje się nam, że mamy jakąś kontrolę, bo nie puszczamy ich wieczorem na ulicę i patrzymy, z kim się spotkają, to jednak tylko pozory. Świat w necie jest znacznie brutalniejszy niż ten rzeczywisty.

Owoce tego eksperymentu poznamy bardzo szybko, bo już w ciągu najbliższych lat, kiedy dzisiejsze pokolenie nastolatków wejdzie w dorosłość.

Wraz z 2020 roku przyszedł też niespotykany dotąd kryzys autorytetów, i to w każdej dziedzinie. Co gorsza, dotknął też on branżę medyczną. Różnorodność opinii wygłaszanych przez medyków na całym świecie i różnorodność podejścia do COVID-u przez różne państwa i tysiące ekspertów wywołały niemały zamęt. Trudno się więc dziwić zwykłym ludziom, że obok poważnych teorii wyhodowali mnóstwo karkołomnych hipotez. Co gorsza, wydaje się, że wszystkie one są możliwe, a tym samym nic nie jest pewne. Oczywiście poza podatkamii śmiercią.

Czy 2021 rok będzie lepszy? Jestem optymistą i mam nadzieję, że tak. Na pewno wiem to po przeczytaniu wywiadu, jaki przeprowadziła Klaudia Krause-Bacia z Michałem Milką. To jest autorytet. Życzę samych dobrych wrażeń z lektury i dobrego 2021 roku.