Klaudia Krause-Bacia

Ewa Chodakowska XIX wieku

Leginsy, lycry, spodenki, hydrofobowe właściwości, elastyczne tkaniny, kolory, wzory i fasony - tak wygląda dzisiaj strój sportowy. Wybór jest ogromny. Jednak zanim do tego doszło przeszedł dynamiczną drogę rozwoju, którą w Polsce zapoczątkowała Klara Stryowska-Baedeker, kolejna bohaterka cyklu. Rodowita Gdańszczanka, lokalna patriotka, doktor medycyny, kobieta wrażliwa i rewolucyjna, która opracowała jeden z pierwszych wygodnych strojów do ćwiczeń gimnastycznych dla kobiet. No to hop!

Jest rok 1878. W przytulnym domku, tuż nad Kanałem Raduni, mieszka młode małżeństwo - Klara Baedeker i Wilhelm Stryowski, profesor i słynny malarz. Ona młodziutka, on 23 lata starszy. Te dwie dusze artystyczne tworzą pełną miłości parę. Po kilku latach na świat przychodzi ich córka - Ewa. Mijają kolejne lata, a na rodzinę Stryowskich spada tragedia. Ewa umiera podczas porodu swojego pierwszego dziecka, które również nie przeżyło. Świat dosłownie wali im się na głowę. Klara jednak postanawia znaleźć przyczynę śmierci swojej córki i zapisuje się na studia medyczne w Niemczech, gdzie pozwalano kobietom studiować w charakterze wolnych słuchaczek. W Gdańsku taka sytuacja w ogóle nie była możliwa. Wtedy rozpoczęła się prawdziwa walka z systemem. Klara całą swoją energię poświęciła problemom ginekologicznymi kobiet. Skupiła się przede wszystkim na strojach, jakie nosiły kobiety w tamtych czasach i w nich upatrywała przyczyn chorób. Deformowanie ciała, problemy narządów wewnętrznych, a do tego narastająca fala emancypacji - to wszystko sprawiło, że na początku XX wieku współuczestniczyła w opracowaniu pierwszej reformy stroju dla pań! Trzeba pamiętać, że wtedy rezygnacja z gorsetu była wielką nonszalancją i nietaktownym przekroczeniem granicy. Jeżeli mowa o ćwiczeniach fizycznych, to kobieta bez względu na wszystko, nie mogła zapominać o tym, by być damą. Należało unikać wszystkiego, co narażałoby sylwetkę i fryzurę na „roztrzepanie”, a twarz na nabranie rumieńców, które szpeciłyby śnieżnobiałą cerę. Jednym słowem najlepiej było ćwiczyć tak, by się nie zmęczyć i nie spocić. Klara chciała to zmienić. Wszystko robiła na przekór. Do tego stopnia, że w 1906 roku z doktorem ginekologii Ludwigiem Gummertem wydała książkę „Artykuły do reformy odzieży damskiej”, w której stanowczo przekonywała do zaniechania noszenia gorsetów, uważała je za niezdrowe i niewygodne. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że w tamtych czasach kobiety w ogóle nie mogły publikować. Ona jednak znalazła wyjście. Książkę wydało wydawnictwo Beadeker, należące do jej rodziny. Tą publikacją wpisała się w europejski nurt reformy stroju kobiecego, i od tamtej pory stała się poniekąd XIX-wieczną Ewą Chodakowską. Była wulkanem energii, udzielała porad medycznych, zachęcała kobiety do uprawiania sportu, zdrowego trybu życia, i wreszcie zajmowała się propagowaniem wygodnych strojów do ćwiczeń gimnastycznych dla kobiet. Kto wie, pewnie gdyby żyła w dzisiejszych czasach, miałaby miliony wyświetleń na Youtubie, programy treningowe i zdrowe przekąski sygnowane swoim nazwiskiem…

To był ogromny krok, który rozpoczął lawinę zmian. Każde państwo w Europie miało swoją ciuchową rewolucjonistkę. Utrudniające jazdę na rowerze długie spódnice zaczęto wymieniać na bufiaste pumpy. Strój na kortach, czyli spódnicę, żakiet i biały kapelusz zmieniono na krótkie rękawy i krótką spódniczkę. A już w 1906 roku powstała firma New Balance. Od tamtego czasu ubiór sportowy powoli przenikał poza obręb stadionów, i tak już zostało do dziś.

Klara Baedeker wciąż owiana jest pewną tajemnicą. Zmarła w 1938 roku i zgodnie z życzeniem została pochowana w Gdańsku, na nieistniejącym już cmentarzu Zbawiciela na Biskupiej Górce. Znamy podstawowe fakty z jej życia, ale cały czas pozostaje wiele do odkrycia. Mogę się tylko domyślać, co chciałaby wam dzisiaj przekazać. Zatem doceńcie wygodę i z niej korzystajcie! Są wakacje, mieszkamy w Trójmieście, 90% Polski nam zazdrości nam tej fenomenalnej różnorodności. Wycieczka rowerowa na Kaszuby, kajaki, żeglowanie po wodach zatoki, surfing, kajty, jogging nadmorską plażą - opcji jest mnóstwo, wystarczy tylko z nich skorzystać. Cudownego wypoczynku!

 

116
07/2020

Jedyny mistrz olimpijski jakiego Polska ma w żeglarstwie i z pewnością najbardziej znany żeglarz. Człowiek, który ma na swoim koncie gigantyczną liczbę sukcesów i wciąż wygrywa światowe imprezy.