Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Współpracuje też z TVN. Autor wielu reportaży śledczych, m.in. o przemycie na okrętach marynarki wojennej, korupcji w Straży Granicznej czy też tekstów ujawniających istnienie mafii paliwowej. W 2007 roku jako jeden z pierwszych dziennikarzy podjął temat pedofilii w kościele. W 2012 był współautorem filmu dokumentalnego w TVN o finansach kościoła. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a także do Mediatorów. 

Prywatnie żeglarz, tenisista i muzyk. Założyciel Prestiżu i szef MS Group.

Barwne życie mistrza

Nie ma chyba bardziej znanego żeglarza w Polsce niż Mateusz Kusznierewicz. I bardziej utytułowanego, gdyż to nasz jedyny jak dotąd mistrz olimpijski w żeglarstwie. Na koncie ma też olimpijski brąz i mnóstwo tytułów mistrza świata i Europy, o polskich nie wspominając. Mimo zakończonej kariery olimpijskiej i 45 lat na karku, wciąż jest w dobrej formie i wciąż wygrywa. Nie na dużych jednostkach, ale tych małych, gdzie liczy się nie tylko taktyka, ale również duża sprawność fizyczna. Jego ubiegłoroczne mistrzostwo świata w dawnej olimpijskiej klasie Star jest tego najlepszym dowodem. Od wielu lat zajmuje się też biznesem i działalnością społeczną, angażując się w mnóstwo projektów. Ambasador Gdańska ds. morskich, prezes Fundacji Gdańskiej, animator sportu w Olivia Business Centre, wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego, coach, mentor. To tylko niektóre z jego funkcji i działalności.

Co jednak najciekawsze, Mateusz Kusznierewicz to postać niejednoznaczna i bardzo barwna, gdyż obok wielkich sukcesów w ciągu tych lat zaliczył też porażki. Najgłośniejszą z nich w ostatnich latach był projekt Polska 100, czyli niepodległościowy rejs dookoła świata na oceanicznej jednostce VO 70, finansowany przez Polską Fundację Narodową. Ogłoszony jesienią 2017 roku, projekt upadł w atmosferze skandalu już wiosną 2018 roku, a Kusznierewicz przeżył medialną burzę. Mój stosunek do tego projektu był od samego początku krytyczny. Nie tylko z powodu darczyńcy w postaci skompromitowanej Polskiej Fundacji Narodowej, ale także samych założeń rejsu. Dawałem temu wyraz wielokrotnie na łamach żeglarskiego pisma „W Ślizgu!”. Niepowodzeniem zakończyła się też jego misja w Polskim Związku Żeglarskim. Kusznierewicz zrezygnował z funkcji wiceprezesa, nie czekając na koniec kadencji.

Upadki i wzloty Kmicica, bohatera sienkiewiczowskiego „Potopu”, zawsze były ciekawsze niż idealna postawa Skrzetuskiego. Tym bardziej, gdy tylko pojawiła się taka możliwość, razem z Klaudią Krause-Bacia nie mogliśmy sobie odmówić długiej i szczerej rozmowy z tym żeglarzem. Warto było. Nasz bohater mówi nie tylko o sukcesach, lecz także porażkach. To one przecież kształtują charakter, a on sam – jak deklaruje – wyciągnął z nich wnioski, zamknął wiele rozdziałów i otwiera zupełnie nowe.

Wywiadowi z Mateuszem Kusznierewiczem towarzyszy świetna sesja autorstwa Karola Kacperskiego zrealizowana na terenie Stoczni Cesarskiej. Warto w niej uwagę zwrócić na pewien detal. To Jego Wysokość Porsche 911 Carrera, model kultowy i marzenie facetów na całym świecie. Moje też. Takim samym modelem, tylko nieznacznie młodszym jeździł m.in. „Hank” Moody w „Californication”.  Zarówno Porsche, jak i Stocznia Cesarska pojawiają się też na dalszych stronach Prestiżu. W dziale motoryzacja testujemy inny wyjątkowy model tej marki – Taycan Turbo, pierwsze seryjne elektryczne Porsche. To połączenie myśliwca z samochodem. Dosłownie. Z kolei Stocznia Cesarska zagościła w tekście Sylwii Gutowskiej poświęconym inicjatywie „WL 4 Mleczny Piotr”. To wyjątkowe miejsce pod każdym względem. Przestrzeń sztuki i to w 100% - połączenie pracowni artystów z ich miejscem do życia i do wystaw. To tam powstają m.in. roboty Czesława Podleśnego, koncepcje wielkich murali Mariusza Warasa czy też pastelowych grafiti Marka „Looney’a” Rybowskiego oraz dzieła wielu innych intrygujących artystów. A skoro przy intrygujących ludziach jesteśmy, to czy wiecie, że mamy w Gdańsku kowala? Kiedyś zawód rzemieślniczy, a dzisiaj już artystyczny. I niezmiennie potrzebny, o czym opowiada „Prestiżowi” kowal Bartosz Nowacki.

Zapraszam do lektury!

 

116
07/2020

Jedyny mistrz olimpijski jakiego Polska ma w żeglarstwie i z pewnością najbardziej znany żeglarz. Człowiek, który ma na swoim koncie gigantyczną liczbę sukcesów i wciąż wygrywa światowe imprezy.