Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Współpracuje też z TVN. Autor wielu reportaży śledczych, m.in. o przemycie na okrętach marynarki wojennej, korupcji w Straży Granicznej czy też tekstów ujawniających istnienie mafii paliwowej. W 2007 roku jako jeden z pierwszych dziennikarzy podjął temat pedofilii w kościele. W 2012 był współautorem filmu dokumentalnego w TVN o finansach kościoła. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a także do Mediatorów. 

Prywatnie żeglarz, tenisista i muzyk. Założyciel Prestiżu i szef MS Group.

Od naczelnego

"To jest bracie moje solo, zapomnij o przegranej. 

Wszystko co ma być, zostanie powiedziane,

wraz ze mną ludzie, z którymi trzymam sztamę, 

uliczny styl i wściekły temperament,

jeb… psy wciąż zastawiają sidła, 

Chada nie z tych co oczy Ci zamydla,

jak nie masz hajsu to zajeb to z Empiku, 

ja nie wymagam, byś płacił za ten tytuł,

zapalam światło w pokoju pełnym mroku”

 

To jeden z tekstów Tomasza Chady, rapera, który dwa lata temu zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach. Dodam, że to wcale nie najostrzejszy z jego tekstów. Życie Chady biegło od odsiadki do odsiadki - kradzież, napaść, pobicie, jazda po pijanemu. Pomiędzy nimi nagrywał nowe numery. I to właśnie dzięki muzyce mógł trafić ze swoim postrzeganiem świata do znacznie większej liczby osób, niż zwykły bandyta. A jego teksty - jak przytoczony wyżej fragment - były odzwierciedleniem jego życia. 

Gdy na ekrany kin wszedł film „Proceder”, który opowiada o życiu rapera w redakcji wywiązała się dyskusja. To, że Chada jest atrakcyjnym tematem na story to oczywista oczywistość. Rzecz w tym jak się go przedstawi - jako zagubionego w świecie bohatera, czy bandytę, który wyśpiewywał hejterskie teksty. Pytanie szczególnie istotne w kontekście tego, że na co dzień oburzamy się na hejt w przestrzeni publicznej, organizujemy marsze w obronie LGBT, potępiamy takie zdarzenia jakie miały miejsce w Białymstoku, walczymy o tolerancję, wolność, równość, walczymy z agresją i przemocą. 

Ocenę tego w jaki sposób jego historię udało się pokazać twórcom filmu zostawiam wam. Niemniej niektóre powyższe pytania skierowaliśmy do Piotra Witkowskiego. To właśnie ten gdańszczanin i aktor Teatru Wybrzeże wcielił się w Procederze w postać Tomasza Chady. Młody aktor wypadł w niej przekonywująco, można wręcz stwierdzić, że wszedł w rolę rewelacyjnie. Zresztą starannie się do niej przygotował. I dzięki niej po raz pierwszy tak mocno zaistniał wśród szerszej publiczności. To na pewno debiut warty zauważenia. A przy okazji przeżył fascynację granym przez siebie bohaterem, a nawet wewnętrzną przemianę, o czym przyznaje w naszym wywiadzie.

„Chada dał mi dużo siły. Teraz, gdy rozmawiam z reżyserami, producentami czy szefami kolejnych projektów, robię to totalnie po partnersku, a nie czołobitnie. Dostałem inną rolę, ale nie wziąłem jej, bo mi po prostu nie pasowała. Wcześniej może tą rolą spłaciłbym mieszkanie. A tak spłacę je za 10-15 lat. To mi dał hip hop” - wyznaje w rozmowie z Sylwią Gutowską.

Zachęcam do przeczytania niezwykle interesującego wywiadu z aktorem.

Witkowski to nie jedyny bohater tego wydania. O swojej twórczości opowiada autor niezwykle popularnych „Smutnych historii spisanych na kacu i tanim papierze”. I choć nie ujawnia swojej tożsamości to sporo można się o nim dowiedzieć.  

Jest też historia Agaty Sobiepan. Kiedyś o takich osobach mówiło się wagabundy. Sobiepan, absolwentka kulturoznawstwa na Uniwersytecie Gdańskim pewnego dnia wyjechała w świat. W trakcie swoich podróży została artystką. Od tej pory mieszka gdzie się da i maluje. Z malowania żyje i poznaje świat. Jej przygody z pięcioletniej podróży z pewnością mogłyby wystarczyć dla kilku osób. My złapaliśmy ją na chwilowym „zimowaniu” na Kaszubach. 

Zapraszam do lektury!

 

 

113
02/2020

Mam poczucie, że klasa średnia i elity ludziom uboższym albo z gorszym wykształceniem częściej odbierają godność niż hiphopowcy używając określenia „pedalski” – mówi Piotr Witkowski, który dzięki roli rapera Chady w filmie „Proceder” trafił na listę najbardziej rozchwytywanych aktorów.