Arkadiusz Hronowski

od 2001 roku zawiaduje sopockim SPATiF-em. Odpowiada za serwis muzyki niezależnej Soundrive.pl oraz festiwal muzyki alternatywnej Soundrive Festival. Na stoczniowych terenach w Gdańsku stworzył klub B90 oraz współtworzy Ulicę Elektryków, Plenum i Plener 33. Od niedawna w Krakowie współorganizuje Mystic Festival. Najmłodsze dziecko to nowy, alternatywny klub muzyczny DRIZZLY GRIZZLY.

Sławomir – Nowy Prezydent RP

Tak zupełnie poważnie, gdyby jako kandydata na stanowisko Prezydenta RP  przygotować Sławomira Zapałę - znanego szołmena estradowego, to miejmy świadomość, że byłby on w stanie nie tylko wygrać te wybory, ale ich wynik oraz frekwencja mogłyby być najwyższe w historii. To nie żart, ale prawdopodobnie 90% młodych ludzi ruszyłoby tyłki, by częściowo dla beki, ale i z przekonania zagłosować właśnie na Sławomira. Stawiam kolację w food tracku jeśli tak
nie będzie.

Sławomir to wykształcony aktor. Jego mentorami sztuki aktorskiej byli Anna Dymna  oraz Jerzy Stuhr. Jego obecny wizerunek to dobrze przemyślana kreacja wyszkolonego aktora. Sławomir to nie byle chłystek z małej pipidówy, który kupił sobie klawisze w internecie i postanowił zostać śpiewakiem estradowym. Wie jak trafić do milionów. Wie jak wyglądać, aby pokochali go zwykli ludzie. On jest bardzo dobrym obserwatorem. Sławomir jest jak z kolejki ze spożywczaka. Jest jak bywalec kufloteki, Pan Sławek złota rączka, kierowca Żuka i pracownik szpitala. Zawsze uśmiechnięty, wzbudza pełne zaufanie. Ani chudy, ani gruby, a ośmiela miliony facetów. Nie posiada modnie nastroszonej czupryny, ze starannie wymodelowanym przedziałkiem. Ma za to coś na co nie odważyłby się dotąd żaden polski szołmen – totalnie niemodną stylówę.I ten wąsik, taki nasz, polski.  Bardziej spostrzegawczy obserwatorzy mogliby nawet zauważyć pewne podobieństwo do Rona Jeremi – emerytowanej gwiazdy filmów porno. Sławomir wydaje się, że ma o wiele większy potencjał niż bardzo popularny Zenek Martyniuk. Zenek jest sobą, mówi prawdę, kocha żonę, zabiera ją w trasy i obsypuje kwiatami. Zenek taki jest i naród będzie go zawsze kochał. Sławomira też kochają, ale on może się zmieniać jak kameleon. Potrafi odgrywać swoją rolę tak wiarygodnie, że latami z niej nie będzie wychodził i nikt się nie zorientuje. Jest dobry, jest inteligentny i świetnie potrafi docierać do ludzi. Wie kiedy i gdzie używać odpowiednich słów. I ten szczery uśmiech. To ma wrodzone, tego nie musi odgrywać. Zresztą nie wyobrażam sobie Sławomira jako bandziora. Jego wykształcenie i talent mogą być potężną bronią na politycznym froncie. Nawet jeśli nie interesuje go polityka, to przecież jako aktor bardzo sprawnie i szybko może opanować każdą rolę. Czy partyjna przynależność może mu zaszkodzić? Zaszkodzić nie, bo partia to zaplecze, które mocno pomaga. Sławomir wystarczy, że nie będzie kandydatem skrajnej opcji. Teoretycznie dobrze pasuje do każdej opcji politycznej. Tam gdzie w drużynie są byłe komuchy, katolicy, jest polska wieś i lemingi. Każdy myśli, że Sławomira słucha  wyborca obecnej partii rządzącej. Nie byłbym tego aż tak pewien, bo Sławek nie jest zwykłym chłopakiem. Jestem przekonany, że nie jest specjalnie fanem obecnej władzy, choć z nią telewizyjnie kolaboruje. Artyści to prostytutki jak śpiewał Kazik Staszewski. Za kasę zrobią wiele. I taki jest też Sławomir. Wyczuł świetnie koniunkturę, wykorzystał swój talent, łapiąc swoje 5 minut. Ma też świetne zaplecze w postaci małżonki. Team idealny. Przez lata próbował sił w zawodzie aktora. Nic z tego spektakularnego nie wyszło. W filmach był pracownikiem fabryki obuwia, kelnerem, pomocnikiem kucharza, seminarzystą, piłkarzem, Niemcem, młodym milicjantem, nerwowym milicjantem, siostrzeńcem, lumpem, żołnierzem, mechanikiem i gitarzystą. I przyszedł moment kiedy powiedział sobie dość poniżania i grania kelnerów czy pomocników kucharzy. Pojechał do Ameryki wymyślić Sławomira, by potem przytomnie, dla Polonii zaprezentować swoje estradowe możliwości. Bardzo dobry i przemyślany krok. Na emigracji polskość w każdym wydaniu jest kupowana jak świeże bułki. Najtwardsi drwale i górale z Czikagou ryczą na koncertach polskich artystów, bo tak tęsknią za Polską opuszczoną 20-30 lat temu. Tak zaczęła się ogromna kariera Sławomira. Skoro połowa narodu przyznaje się do słuchania disco polo, a połowa drugiej połowy uczestniczy w prywatkach gdzie puszczane są hity tego nurtu to dlaczego Sławomir nie miałby zostać naszym prezydentem? Widzieliśmy już tyle, że nie zdziwi nas i to.

 

112
01/2020

Jej ulubionym kolorem jest czarny, ukochanym zespołem Flume, pasją bieganie i fotografia. Jeżeli spojrzycie na sesję, to od razu widać, że ma też wrodzony talent do modelingu! 

4 x 400 metrów!