Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, a od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Od kilku lat związany też z TVN. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a ostatnio do Mediatorów. Pasjonat tenisa, dobrej muzyki oraz... psów rasy bokser. Założyciel i wydawca Prestiżu.

Biegi, moda i David Bowie

Sportowczyni, a może sportówka? Czy też używane czasem określenie sportsmenka? Jak powinno się mówić? To pytanie padło w naszej redakcji podczas dyskusji o planowanym wywiadzie z Anną Kiełbasińską, utytułowaną lekkoatletką z Sopotu. Takie też pytanie jako pierwsze zadała jej Klaudia Krause - Bacia, autorka okładkowego wywiadu. Byliśmy ciekawi odpowiedzi Kiełbasińskiej, ale okazało się, że ona sama prawie nie przywiązuje do tego uwagi, a w jej otoczeniu nie ma nawet dyskusji na temat żeńskiej końcówki wyrazu sportowiec. Odpowiedzi zatem nie znaleźliśmy i pewnie szybko nie znajdziemy, bo słowniki milczą w tym temacie. Za to Kiełbasińska chętnie opowiedziała nie tylko o swojej drodze do sukcesu, ale i wszelkich wyzwaniach i bolączkach żeńskiej lekkoatletyki. Nawet tych najbardziej intymnych. A także roli wojska, bo ta utalentowana biegaczka formalnie jest żołnierką w stopniu starszej szeregowej. Mało kto wie, ale wojsko polskie ma na swoim etacie kilkuset zawodowych sportowców rozlokowanych w pięciu formacjach. Kiełbasińska formalnie należy do Zespołu Sportowych Sił Powietrznych w Poznaniu. W rozmowie opowiada m.in. o szkoleniach i obowiązkach jakie ma jako żołnierka.

Kiełbasińska nie jest jedyną bohaterką tego wydania „Prestiżu”, które jest mocno kobiece. W dziale podróże znajdziecie opis wyprawy do Gruzji naszych redakcyjnych koleżanek, które zdecydowały się uchylić rąbka tajemnicy ze swojego wyjazdu. Okazją były urodziny Aleksandry Staruszkiewicz, szefowej działu eventów. Dziewczyny przeszły i przejechały Gruzję podziwiając nie tylko wspaniałe krajobrazy i zabytki, ale chłonąc tamtejszą kulturę i obyczaje. Z wyprawy przywiozły mnóstwo wspomnień, a w pamięci szczególnie utkwiły im gruzińskie szaszłyki.

Klaudia Sroczyńska, blogerka kulinarna opowiada o swoich ulubionych miejscach w sieci, pisarka Małgorzata Warda z kolei o miejscach w tzw. realu, a Michalina Domoń konfrontuje dwie rysowniczki - Kamilę Jasińską i Anię Tatar. Dominika Raszkiewicz obserwuje sopockie morsy, a Marta Legieć podąża tropami Davida Bowiego, który szczególnie upodobał sobie Cypr. Muszę przyznać, że wcześniej ta wyspa kojarzyła mi się raczej z ciepłym morzem, kulturą krwawym konfliktem turecko - greckim. Przygody Bowiego, którego bardzo sobie cenię pokazują inne oblicze tego skrawka lądu.

Katarzyna Kobiela pisze o dress codzie w pracy, a w zasadzie tego czy dzisiaj dalej obowiązuje i w jakim stopniu. Pytanie jest słuszne i bierze się z tego, że żyjemy w czasach dużej różnorodności i swobody jeżeli chodzi o wygląd zewnętrzny. Mimo tego zdaniem ekspertki warto trzymać się pewnych zasad, dopasowanych do branży i otoczenia w jakim się poruszamy. Pełna zgoda, choć przyznam, że obserwując dzisiejszą modę trudno oprzeć się wrażeniu, że obowiązuje w niej zasada „no rules”. I nie chodzi wcale o szalone pokazy światowych projektantów, ale modę codzienną. To co kiedyś uchodziło za niedopasowanie kolorystyczne (kolory się gryzą), to co kiedyś kłuło w oczy połączeniem wzorów - dzisiaj staje się normą łamiącą wszelkie zasady.

No i wreszcie - last, but not least - nasz pierwszy w tym roku numer to debiut Klaudii Krause - Bacia, wiceszefowej „Prestiżu” w roli felietonistki. Klaudia postanowiła pisać o trójmiejskich kobietach kojarzonych z sukcesem i obdarzonych charyzmą. Nie tylko tych powszechnie znanych, ale i tych nieco zapomnianych. Trójmiasto takich historii ma mnóstwo. Prestiż jest kobietą!

 

112
01/2020

Jej ulubionym kolorem jest czarny, ukochanym zespołem Flume, pasją bieganie i fotografia. Jeżeli spojrzycie na sesję, to od razu widać, że ma też wrodzony talent do modelingu! 

4 x 400 metrów!