Arkadiusz Hronowski

od 2001 roku zawiaduje sopockim SPATiF-em. Odpowiada za serwis muzyki niezależnej Soundrive.pl oraz festiwal muzyki alternatywnej Soundrive Festival. Na stoczniowych terenach w Gdańsku stworzył klub B90 oraz współtworzy Ulicę Elektryków, Plenum i Plener 33. Od niedawna w Krakowie współorganizuje Mystic Festival. Najmłodsze dziecko to nowy, alternatywny klub muzyczny DRIZZLY GRIZZLY.

Murzynek Bambo w Afryce mieszka, czarną ma skórę ten nasz koleżka

Niech mnie drzwi ścisną jeśli ktoś z Was choć raz nie pomyślał lub nie wypowiedział słów, które wyraźnie dawały do zrozumienia, że czarnoskóry mieszkaniec Afryki jest kimś gorszej kategorii. Najsłynniejsza polska czytanka o Murzynku Bambo jest pierwszym czytanym tekstem przez każdego młodego Polaka. I nawet jeśli Julian Tuwim nie miał złych intencji, to jednak przedstawia w swoim wierszu ciemnoskóre dziecko jako kogoś leniwego, nie skorego do nauki w szkole, nie chcącego się myć niegrzecznego chłopca.

Wychowało się na tej czytance dziesiątki milionów Polaków. Nikomu do głowy nie przyszło, że ów murzynek Bambo jest początkiem naszego rasistowskiego myślenia o ludziach z innym kolorem skóry? Dowcipy o murzynach czy żydach to podstawa naszego repertuaru. Śmiejemy się z tych dowcipów, nawet jeśli nie jesteśmy rasistami. Ale czy bycie rasistą to tylko nazywanie czarnoskórych asfaltem, czarnuchem czy małpą? Dziś istnieje coś w rodzaju zakamuflowanego rasizmu. Przykładowo może to być opinia wypowiedziana na temat czarnoskórych mieszkańców dajmy na to Tanzanii, z której właśnie wróciliśmy z wakacji - jak na mieszkańców Tanzanii to wyjątkowo uzdolnieni językowo ludzie. No przecież to nic innego jak pokazanie, że my biali jesteśmy zdziwieni, że czarnoskórzy w ogóle potrafią mówić. Jestem ateistą i uważam, że nie ma chrześcijańskich dzieci, są tylko dzieci chrześcijańskich rodziców, tak jak i są dzieci muzułmańskich rodziców. Rodzimy się w danym regionie świata, gdzie dominuje dana kultura i religia. Dorastamy w tym świecie i w nim żyjemy. Gdyby biały człowiek urodził się gdzieś w Nigerii albo Kenii i dorastał w niewielkiej wiosce bez prądu, edukacji i dostępu do służby zdrowia byłby tak samo prostym człowiekiem za jakich dziś uważamy czarnoskórych mieszkańców Afryki. Czujemy się lepsi, bo zostaliśmy wykształceni w stopniu podstawowym. Ale wśród nas białych jest przecież cała masa niezdolnych, niemądrych, niezaradnych, leniwych i złych ludzi. Kultura białych stawia jednak tych ludzi w hierarchii społecznej na dość wysokim piętrze. Kiedy jesteśmy wściekli na swojego pracodawcę potrafimy w złości powiedzieć na odchodne, że nie jestem Twoim murzynem byś mnie tak traktował. My Polacy nie jesteśmy nauczeni dzielenia życia z czarnoskórymi ludźmi. Ale przecież podziwiamy ich nie tylko we współczesnej popkulturze, ale też w sporcie. Barbarzyństwo i nieludzkie traktowanie czarnoskórych mieszkańców Afryki, których siłą przewieziono do Ameryki znają wszyscy. I pomimo tego otrzymaliśmy w zamian coś bez czego świat wyglądałby dużo marniej. Mamy muzykę. To czarnoskórzy niewolnicy wymyślili bluesa, bez którego nie byłoby dziś choćby Rolling Stonesów i Nirvany. Gdyby nie czarnoskórzy nie byłoby dżezu i nikt nigdy tak by go nie grał jak oni. I pomimo, że biali bardzo szybko zaczęli naśladować czarnoskórych, to jednak Ci drudzy stworzyli funk i potem disco. A kto wymyślił najpopularniejszy dziś gatunek muzyczny jakim jest hip hop? Nikt tak nie rapuje jak czarnoskórzy, bo hip hop był i jest czarny! Kto dominuje w lekkoatletyce, a zwłaszcza w sprincie i długich dystansach? A gdzie byłaby światowa koszykówka gdyby nie czarnoskórzy gracze? A kto jest najbardziej rozpoznawalnym golfistą na świecie jak nie czarnoskóry Tiger Woods. A czy to nie czarnoskóry kierowca Lewis Hamilton od lat dominuje na torach Formuły1? Światowy boks to chyba też dominacja czarnoskórych pięściarzy? Wracając do muzyki. Czy wiecie, że co trzeci hit słyszany w rozgłośniach radiowych na całym świecie skomponował Quincy Jones, czarnoskóry kompozytor i producent muzyczny, którego dziełem jest między innymi „Thriller”? Quincy był 70 razy nominowany do nagrody Grammy, a 27 razy ją zdobywał. Piosenka „We Are The World” to też jego dzieło. A jak to się stało, że przez dwie kadencje Prezydentem USA był czarnoskóry mieszkaniec tego kraju Barack Obama? A co powiecie o Naomi Campbell, słynnej modelce, która była uznana za boginię urody. Gdyby nie Aretha Franklin, ktoś musiałby ją natychmiast wymyślić. Nie znacie „Respect”? Znacie, bo zawsze kiedy to słyszycie śpiewacie „dżast e litlubit”. A czy Roy Charles to nie ten czarnoskóry Pan, który obdarzył nas ponadczasowymi  „Georgia On My Mind” i „Hit The Road Jack”? Jimmy Hendrix z kolei był pod jego ogromnym wpływem. Dlatego dowcip: Wiesz, że Freddie Mercury żyje? Stevie Wonder go widział może jest i śmieszny, ale w klasyczny sposób pokazuje, że pomimo iż Stevie nagrał takie hity wszechczasów jak: Superstition” i „I Just Call To Say I Love You”, to próbujemy jednak znaleźć jakąś ułomność u czarnoskórego, nawet jeśli jest piekielnie utalentowanym człowiekiem. I choćby nie wiem ile jeszcze się wylało dowcipów o czarnoskórych to my biali nigdy nie dorównamy im w wielu dziedzinach życia. Bez nich świat byłby gorszy. Rispekt!

 

110
11/2019

Chwilę przed wywiadem usiedliśmy 140 metrów nad ziemią i zachwycaliśmy się widokiem na spokojne, skąpane w słońcu morze.