Ratunku! Pomocy!

Małgorzata Rakowiec

prestiz

Ogłaszam konkurs na sposób, aby uniknąć szaleństwa, które związane jest z końcem grudnia i początkiem stycznia:
– po pierwsze: szaleństwo przedświątecznych zakupów,
– po drugie: szaleństwo poświątecznych wyprzedaży.

Co roku obiecuję sobie, że nie ulegnę ani jednemu, ani drugiemu – ale finał jest co roku taki sam. Torby z rzeczami, od których nawet nie odczepiłam metki, które stoją elegancko, nietknięte przez ostatnie 12 miesięcy.

Pięć takich samych czarnych podkoszulków, cztery niemal identyczne pary jeansów. Swetry, płaszczyki, narzutki. Zawsze warto. Bo ile człowiek oszczędza – zamiast przykładowo 499 pln, tylko 99 pln. I nieważne, że nigdy bym za 499 pln tej bluzki nie kupiła, bo na pierwszy rzut oka widać, że nie jest tego warta. Ale już za 99 pln… Można rozważyć… Czemu nie… W sumie…

A te buty – kozaki na przyszły rok będą jak się patrzy. Zamiast 899 pln, tylko 299 pln. I to całe z naturalnej skóry!

To wyprzedaże poświąteczne, ale podobnie jest z przedświątecznymi zakupami. Bombek i ozdób świątecznych mam tyle, że mogłabym ubrać przynajmniej jedną klatkę w falowcu na Przymorzu. Ale w tym roku i tak kupię nowe. Bo tym razem choinka będzie pomarańczowa, a nie czerwona.

Najgorsze w tym szaleństwie jest to, że człowiek się namęczy, nalata, czasu zmarnuje i  to jeszcze po to, żeby wydać własne pieniądze. Próbowałam nie zaglądać do centrów handlowych w tym szczególnym czasie, ale jakoś tak się nie udaje. No bo prezenty trzeba kupić! No i jakieś „codzienne” zakupy też trzeba w tym przed i po świątecznym czasie robić. Choć efekt jest taki, że w torbie 10 plasterków sera żółtego, jogurt, twarożek – dwa czarne podkoszulki i botki na obcasie.

To co mnie ratuje w takie sytuacji to podejście, jak z tego kawału. To nic, że wydałam 400 pln, bo zaoszczędziłam 800 pln. A za zaoszczędzone pieniądze poszłam do kosmetyczki i fryzjera.

I właśnie dlatego ogłaszam konkurs na to, jak się nie dać. Na propozycje czekam pod adresem emailowym redakcji: redakcja.trojmiasto@eprestiz.pl z dopiskiem w tytule „na ratunek”.

Tylko poproszę o szybką reakcję, bo pierwsze wyprzedaże ruszają pomiędzy Świętami a Nowym Rokiem!

 

p.s. Zwycięzcy, którego sposób okaże się najskuteczniejszy, za zaoszczędzone pieniądze zaproponuję kawę z ciastkiem.

 

Małgorzata Rakowiec