Arkadiusz Hronowski

od 2001 roku zawiaduje sopockim SPATiF-em. Odpowiada za serwis muzyki niezależnej Soundrive.pl oraz festiwal muzyki alternatywnej Soundrive Fest. Jego ostatnie, najbardziej wyczekiwane dziecko to Klub B90 na terenie Stoczni Gdańskiej. Kolejne dziecko, które przyjdzie na świat niebawem to Browar Gdański Kulturalny. W wolnych chwilach trwoni czas w zespole The Stags, pisząc piosenki tylko miłości.

Eko pokolenie

Wegetarianizm i ekologia to dziś jedne z najmodniejszych zagadnień. Nie da się już nie zauważyć tego zjawiska. W każdym niemal towarzystwie znamy osoby, które postanowiły nie jeść mięsa, ryb, jajek, serów. Coraz częściej korzystamy ze środków komunikacji miejskiej, rezygnujemy z kupowania wody w plastikowych butelkach, używamy nawet siatek na zakupy wielokrotnego użytku. To moda, nowy biznes czy świadomość?

Rezygnacja z jedzenia mięsa to najczęstsze deklaracje, które dziś słyszymy. Powody są co najmniej trzy. Świadomość w jakich warunkach i z jakim okrucieństwem przebiega proces hodowli i uboju zwierząt, dbałość o zdrowie i moda. Pierwszy argument choć najmocniejszy i najbardziej dosadny to jednak najmniej do nas przemawia. Nie chcemy słyszeć ani oglądać tych scen. Dbałość o zdrowie to dziś coraz częstszy temat i faktycznie nie ma dnia kiedy nie słyszymy jak ważne jest zdrowe odżywianie się i jaki ma ono wpływ na jakość i długość naszego życia. Ale czy produkty pochodzenia zwierzęcego nam szkodzą? Szkodzi nam raczej wszystko w nadmiarze, ale niech będzie dla dobra planety. Mody były zawsze i w tym wypadku nawet częściowa rezygnacja z mięsa i bycie eko to moda, która może nie przemijać nigdy. No i znów zaczęły się schody, bo niemal w każdym towarzystwie zaczynają pojawiać się osoby nie jedzące mięsa. Ci bardziej radykalni, którzy nie jedzą przetworów pochodzących od wszystkiego co ucieka to zdecydowana mniejszość, ale już  Ci co jedzą tylko to co spadnie z krzaka i drzewa to raczej niewielka sekta. No i teraz zrób tu imprezę w domu. Zaczyna się od ustalania kto jest wegetarianinem, kto weganinem, kto nie je mięsa, ale je ryby, choć nie je serów, a kto je sery, choć nie je ryb. No nie jest to łatwe, lecz do zrobienia. Uruchamia nam się też tolerancyjność. Moim środowiskiem są metaluchy czyli fani muzyki metalowej. Według powszechnej opinii ludzie, którzy na śniadanie jedzą surowe mięso, na obiad zjadają surowe mięso z pieczonym na zmianę, a na koncertach odgryzają kurczakom głowy. Nic bardziej mylnego, bo to dziś już spora grupa wegetarian. Kilku z nich nawet prowadzi restauracje wege w naszym kraju i regionie.

Jesteśmy w miażdżącej większości wychowani na diecie mięsnej. Smaki dzieciństwa, świąteczna szynka na stole, kurczak i szaszłyk z rożna, polskie wędliny. To są smaki z których trudno nam dziś zrezygnować. Ale skoro moda na wege powoduje, że zaczynamy chodzić do restauracji wegetariańskich i próbować innych dań, choćby tych roślinnych, zastępujących kotlety, a podczas domowych prywatek przygotowujemy potrawy bezmięsne oznacza już pewien proces. Proces, który nie zahamuje degeneracji naszej planety, ale z pewnością zwolni jej tempo. A czy zaczynacie myśleć o zaśmieconych oceanach i choćby balijskich plażach? Może to nas bezpośrednio nie dotyczy, ale ten widok jest przerażający. Do mnie jednak przemówił argument nie wnoszenia ton butelek z wodą do domu. Piję wodę z kranu i mineralizuje ją zwykłym syfonem. Jakie to proste. Posiadanie samochodu w Polsce to wciąż synonim sukcesu. Mamy ich nawet po kilka. Ale powoli zaczynamy korzystać z komunikacji miejskiej. Rowery rewolucjonizują nasze życie. Nawet samochody na minuty mogą w przyszłości spowodować, że przestaniemy je kupować. No, ale jak tu zaszpanować jakimś tanim Oplem.

No, ale przecież nie da się już zmienić świata. Motorem postępu byli ludzie otwarci na nowości, na innowacje, na postęp, na zmiany. Jeśli my jesteśmy świadomi, jeśli nasze dzieci wyssały to z terramlekiem Internetu, to świat ma szanse jeszcze trochę przetrwać. Nie zamierzam zrezygnować z mięsa, nie będę się przykuwał do drzew, ani zbierał śmieci na plaży, ale jestem już w procesie.  Takich osób jest coraz więcej. W skali globalnej to są już dziesiątki milionów. Miliardy butelek plastikowych, które nie trafią na plaże, miliony nie wyhodowanych i nie zabitych zwierząt, miliony metrów sześciennych metanu, których one nie wygenerują i tym samym nie dostaną się do atmosfery. Ale  czy my będziemy zdrowsi? Nie sądzę, bo nie wykluczone, że całkowity brak białka zwierzęcego i żelaza może mieć wpływ na nasz rozwój i nawet pogorszyć  nasze zdrowie. Ale za to nasza planeta pożyje dłużej byśmy my mogli ją jeszcze trochę pomęczyć.

108
09/2019

Na przełomie lat 70. i 80 był twarzą awangardowego Kombi, znanego m.in. z Muzyki Młodej Generacji, czy też występu na pierwszym Jarocinie. W latach 90. m.in. z Agnieszką Chylińską - jako O.N.A.