JAKI BYŁ ROK 2018?
JAKI BĘDZIE ROK 2019 ?

2018 rok dobiegł końca, a przed nami kolejne 365 dni. Był to rok szczególnie ważny dla nas ze względu na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Do kolejnych ważnych wydarzeń można doliczyć lądowanie na Marsie, próbę lotu prywatnej rakiety pasażerskiej w kosmos, najdłuższe zaćmienie księżyca w XXI wieku, a także królewski ślub, który wzbudził w nas wiele emocji. A co działo się tutaj w Trójmieście? O dotrzymanych postanowieniach i rzeczach, które się nie udały porozmawialiśmy z ludźmi ze świata sportu, kultury oraz nauki.

 

Jerzy Limon 

dyrektor Gdańskiego Teatru Szekspirowskiego

Wprawdzie jako instytucja Gdański Teatr Szekspirowski obchodził w 2018 roku swoje 10-lecie, ale otwarcie budynku nastąpiło zaledwie cztery lata temu. To oczywiście skłania do podsumowań dłuższych niż jednoroczne. Wydaje się, że w ciągu tych kilku lat, udało nam się zaznaczyć swoją obecność (i odrębność) na mapie kulturalnej Trójmiasta, a może nawet i szerzej, bo wiele z naszych działań ma charakter międzynarodowy. Sukcesem są też nasze programy edukacyjne. Nie będę ukrywał, że sukcesy byłyby większe, gdyby nie ograniczenia finansowe. 

Dla teatru polskiego 2018 nie był chyba najlepszy, bo i konfliktów narosło sporo, a niektóre decyzje decydentów lokalnych i centralnych są niezrozumiałe. Podkreślić należy, że większość owych konfliktów rozgrywa się na linii teatry-samorządy, a nie teatry-ministerstwo. Podobnie niepokoić mogą działania dotyczące szkolnictwa wyższego, czy niefortunne wypowiedzi na ten temat przedstawicieli władzy. Od dawna jestem przekonany, że wyższe uczelnie należy zreformować, ale jeżeli słyszę, że robi się to po to, by wykształcić nowe kadry, które cechować będą postawy patriotyczne i propaństwowe, to skóra mi cierpnie. 

Prywatnym sukcesem było wydanie kolejnej książki „Szekspir bez cenzury”, co jednak wcale nie znaczy, iż jest to wyjątkowy sukces w ilości sprzedanych egzemplarzy. Pocieszyć się mogę, że pojęcie bestselleru jest pojęciem ekonomicznym, a nie artystycznym. Niefortunne  było też odkrycie, iż w ciągu roku moja prywatna przestrzeń przyszłości skurczyła się bardziej, niż bym sobie tego życzył. A snucie planów na przyszłość wymaga przestrzeni otwartych, dlatego o 2019 nie będę się wypowiadał.

 

 

Artur Siódmiak 

były reprezentant Polski w piłce ręcznej

Dla mnie mijający rok był zaskakująco ciekawy, a zarazem naprawdę zakręcony, gdyż nie brakowało w nim wyzwań, stresu, pracy, a także radości. Szczerze, cieszę się, iż Stary Rok dobiegł końca. W kwestiach zawodowych jestem zadowolony, gdyż zrealizowaliśmy z powodzeniem wiele zaplanowanych wcześniej projektów. Jednak jak to mówią, zawsze mogło być lepiej.  W życiu prywatnym stałem się bogatszy o nowe doświadczenia i życiową wiedzę. Brakowało mi trochę czasu na relaks, jednak jestem świadomy, że to raczej kwestia moich wyborów i adrenaliny, która jest zawsze na wysokim poziomie. Mam mnóstwo planów na Nowy Rok i o ile zdrowie mi na to pozwoli, to spełnienie ich będzie już tylko przyjemnością, czego również życzę czytelnikom magazynu Prestiż. 

 

 

Miłka Raulin 

podróżniczka, zdobywczyni Korony Ziemi

W moim życiu, w ubiegłym roku było kilka szczególnych wydarzeń, które zapadły mi w pamięć. Przede wszystkim zamknęłam projekt Siła Marzeń Korona Ziemi, zdobywając Mount Everest. Była to dziewiąta góra w moim dziewięcioszczytowym projekcie. Stając na jego szczycie 22 maja 2018 r. zostałam najmłodszą Polką, która zdobyła koronę Ziemi. Przede mną zrobiło to dziewięć pań, a ja jestem dziesiąta - najmłodsza z nich. Drugim bardzo ważnym dla mnie osiągnięciem w 2018 r. był rajd Południe – Północ. W tym projekcie chciałam uczcić rocznicę uzyskania przez Polskę Niepodległości i rowerem przejechałam trasę z Morskiego Oka do Gdyni, czyli mojego rodzinnego miasta. Dziennie pokonywałam odcinek blisko 100 km, przeprowadzając po drodze rowerową lekcję historii. Każdy mógł stać się częścią tego projektu i było naprawdę mnóstwo osób, które wzięły w tym udział. 

Trzecią rzeczą, którą udało mi się zrobić, przy pracy na pełnym etacie, to wydałam swoją debiutancką  książkę „Siła Marzeń, czyli jak zdobyłam Koronę Ziemi”. Również w jednym roku stanęłam w najwyższym punkcie na Ziemi, czyli na szczycie Mount Everest oraz najniższym punkcie Ziemi, czyli depresji Morza Martwego w Jordanii. A z takich bardziej prywatnych rzeczy to zaadoptowałam psa. W planach na 2019 rok mam jeszcze mnóstwo pomysłów. Przede wszystkim pragnę napisać następną książkę i zdobyć kolejne szczyty. 

 

 

Tomasz Ciachorowski 

aktor

Rok 2018 zaskoczył mnie urodzajem na polu teatralnym. Mam za sobą 5 premier, z których jestem bardzo zadowolony. Postanowienia, które przedsięwziąłem rok temu, okazały się tradycyjnie nie do dotrzymania, ale optymistycznie odroczyłem je na 2019. Mimo to uważam miniony rok za udany. Wiele spraw posunęło się w moim odczuciu do przodu, a to pozwala mi mieć nadzieję na realizację założonych sobie celów. 

 

Maciej Gleba Florek 

tancerz, choreograf

Chyba nie ma dla mnie takich rzeczy, które się nie spełniły w 2018 roku. Gdy stawiam sobie cele, to przeważnie udaje mi się je zrealizować. Jedynie żałuję, że tak rzadko jeździłem konno. W sferze zawodowej uznaję ubiegły rok za bardzo udany. Mam za sobą kilkanaście premier teatralnych oraz pozytywnych recenzji. A pod koniec rok tworzyłem choreografię specjalnie dla tancerzy, których mieli Państwo przyjemność zobaczyć we Wrocławiu, w noc sylwestrową. Wspólnie wystąpiliśmy na największej jak dotąd scenie w Polsce, zbudowanej specjalnie na potrzeby tancerzy. To było dla nas duże wyzwanie, któremu mam nadzieję, że podołaliśmy. Zaś w 2019 roku czeka mnie jedna z największych zmian w moim życiu. Wraz z moją żoną oczekujemy przyjścia na świat naszego dziecka. Czas oczekiwania to dla nas cudowne chwile. W bieżącym roku będziemy skupieni przede wszystkim na naszym potomku, ale na nowe wyzwania zawodowe także przyjdzie czas.

 

 

Marta Pałucka 

modelka, wicemiss Polski

Uwielbiam moment podsumowań! Sama się do siebie uśmiecham myśląc jak dużo po raz kolejny udało mi się doświadczyć i już teraz z wielką ciekawością zastanawiam się, co będę wspominać o tej samej porze w przyszłym roku. Wśród znajomych funkcjonuję jako ekspertka w kolekcjonowaniu nowych wrażeń, u której przygoda dosłownie goni przygodę. Rok 2018 rozpoczęłam w wymarzony sposób i ze wspaniałymi osobami - w Nowym Jorku. Chwilę wcześniej zdobyłam tytuł I Vice Miss Polski, który umożliwił mi późniejszy wylot na konkurs Miss International do Japonii, do której wrócę ponownie w lutym 2019. Wiosną postanowiłam przesunąć kolejną ze swoich granic i ukończyłam kurs nurkowania na Malediwach, które to hobby chcę pielęgnować w nadchodzącym roku. 

Końcówka roku przyniosła ze sobą wywrócenie do góry nogami życia prywatnego, dzięki czemu stanęły przede mną nowe wyzwania na nadchodzący czas. Rok 2019 zacznę od wyjazdu do Indii. Dwa miesiące spędzę w Bombaju. Jest to wyjazd w celach zawodowych, lecz ze względu na charakter miejsca, będzie to również czas na refleksję i podróż w głąb siebie. Marzy mi się, aby wyjazd ten zakończyć kilkudniową wizyta u znajomych w Nepalu. Jednak największym marzeniem jest odbycie podróży na Grenlandię jesienią. Zazwyczaj moje postanowienie noworoczne jest podobne - życzę sobie, aby każdy kolejny rok był bardziej ekscytujący od poprzedniego, obfitujący we wspaniałe momenty i kontakty.

 

Jakub Krzyżak 

trener personalny

2018 to był dla mnie kolejnym dobrym rokiem. W mojej branży najważniejsze jest zdrowie, a to przez cały rok dopisywało, chociaż w końcówce dopadło mnie zmęczenie materiału, co potwierdza tezę, że jestem tylko człowiekiem (śmiech). Bardzo dużo czasu spędziłem w drodze i niemalże co drugi weekend byłem w górach – na których poza treningami personalnymi i kolarstwem będę w 2019 roku mocno skupiać swoją działalność! W 2018 spełniłem jedno z marzeń i zdobyłem jeden z trudniejszych szczytów Alp – Matterhorn 4478m n.p.m. oraz miałem przyjemność drugi raz wejść na najwyższy szczyt Europy – Mont Blanc. Spędziłem również doskonale czas na moich autorskich XTrainer Tatra Camp – gdzie moja sportowa ekipa mogła poczuć czym są góry i prawdziwe zmęczenie! W 2019 życzę Wszystkim przede wszystkim zdrowia i generowania tylko dobrej energii! Chętnych zapraszam na treningi personalne do CrossFit Trójmiasto i na moje górskie obozy!

 

 

PIOTR MYSZKA 

windsurfer

2018 to był rok próby w mojej dotychczasowej karierze sportowej. Po przerwie w 2017 próbowałem wrócić do formy sprzed Igrzysk Rio 2016, ale przez cały sezon 2018 zmagałem się z kontuzjami oraz z poważnymi problemami ze sprzętem windsurfingowym. To był bardzo frustrujący okres w moim życiu. Robiłem czasem 3 kroki w przód, by za chwilę 2,3 kroki się cofnąć. Mam nadzieję, że te wszystkie problemy odeszły wraz ze starym rokiem. W 2019 życzę sobie i innym dużo zdrówka oraz wytrwałości w tym co robią. W tym miejscu chciałbym też podziękować wszystkim, którzy pomagają mi w tym by być coraz lepszym oraz moim sponsorom, którzy wspierają mnie w moich przygotowaniach do Igrzysk Tokio 2020: firma Renault Zdunek, Enea, Miasto Gdańsk, D.A.D Sportswear, PZŻ oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki. 

 

 

Janusz Leon Wiśniewski 

naukowiec i pisarz

Gdy to mówię, za kilka godzin kończy się rok 2018. Z tego powodu pozwolę sobie właśnie teraz na małe podsumowanie ostatnich dwunastu miesięcy. Z rzeczy, które naprawdę doceniam, to fakt, że udało mi się bezpiecznie wrócić z moich wszystkich podróży, które odbyłem przez 4 kontynenty Ziemi. Moim sukcesem zawodowym (sic!) był powrót po 32 latach z instytutu z Frankfurtu nad Menem do Gdańska, w którym obecnie mieszkam. Zawodowe żegnanie się z instytutem trwało blisko 6 miesięcy i zaprzątało dużo mojego czasu i myśli. Przekazać następcom te wszystkie projekty, nad którymi przez lata pracowałem, to dla mnie sukces. 

Sukcesy na polu prywatnym? Z pewnością do takich należał cud narodzin mojego wnuka i fakt, że po raz drugi zostałem dziadkiem. Kulminacyjnie ważnym wydarzeniem 2018 stał się mój powrót z emigracji do Gdańska i do ukochanej kobiety, która czekała na mnie prawie 8 lat. Z rzeczy, które mi się nie udały to rzucenie palenia. Ponadto uprawiałem zdecydowanie zbyt mało sportu. Najbardziej jednak ubolewam, że nie ukończyłem - pomimo planu i obietnic - kontynuacji książki „Samotność w sieci”. Postanowienia? 

W 2019 chcę więcej czytać. To dziwne postanowienie jak na pisarza, ale bardzo ważne.  W roku minionym czytałem za mało. Ponadto pragnę uprawiać więcej sportu. Do moich postanowień należy codzienna jazda rowerem z Gdańska Brzeźna aż pod Grand Hotel w Sopocie. I to niezależnie od pogody. Pragniemy również - z moją partnerką Eweliną Wojdyło – dalej rozwijać nasz projekt #Kultura200mOdMorza, w którym od prawie roku zapraszamy znane osobistości ze świata nauki oraz kultury do Gdańska Brzeźna. Chcemy, aby te spotkania miały swoje stałe kalendarium i swoje miejsce na mapie Gdańska, który stał się naszą mała ojczyzną...

100
01/2019

Choć teoretycznie potrafi zbudować napęd okrętowy, to nie przepracował ani dnia w swoim zawodzie, gdyż postanowił, że jednak zostanie aktorem.